LM w hokeju na lodzie: Czas na wojnę Helwetów z Trzema Koronami!

Zimowe
LM w hokeju na lodzie: Czas na wojnę Helwetów z Trzema Koronami!
Fot. PAP

Hokejowa Liga Mistrzów wkracza w decydującą fazę. We wtorek zostaną rozegrane pierwsze mecze ćwierćfinałowe. Czy czeski Mountfield Hradec Kralove oraz niemiecki RB Monachium będą w stanie przeciwstawić się dominacji szwajcarsko - szwedzkiej? Transmisje meczów w Polsacie Sport News!

W gronie ośmiu ćwierćfinalistów znalazło się po trzech przedstawicieli ligi szwajcarksiej i szwedzkiej. Stawkę uzupełniają czeski Mountfield Hradec Kralove i niemiecki RB Monachium.

 

Nasi południowi sąsiedzi w walce o awans do półfinału rywalizować będą z EV Zug. Hokeiści z Hradca Kralove w swoim trzecim sezonie w Lidze Mistrzów zdołali pierwszy raz awansować nie tylko do fazy pucharowej, ale również do najlepszej ósemki. W pierwszej rundzie fazy play-off wyeliminowali po zaciętym boju Adler Mannheim, którego zawodnikiem jest Matthias Płachta, syn Jacka byłego zawodnika i trenera reprezentacji Polski.

 

Pierwsze spotkanie CPP Arenie wygrali gospodarze 1:0 po golu strzelonym w samej końcówce przez Alesa Jergla. Rewanż zakończył się remisem 1:1 i ten wynik zapewnił awans „Lwom”. - Nie da się ukryć, że nasza gra w ostatnim czasie nie jest najlepsza. Wszyscy zdajemy sobie doskonale sprawę z tego co udało nam sie osiagnąć w tym sezonie, dlatego zrobimy wszystko, aby nasza przygoda w Lidze Mistrzów trwała jak najdłużej. Wiemy, że nasz rywal to zespół o uznanej marce. Szwajcarzy wygrali swoją grupę wyprzedzając między innym zespół z Pilzna, dlatego nastawiamy się na ciężką przeprawę - mówił przed meczem Ales Kratoska, asystent trenerów Tomasa Martinca i Vladimira Ruzicki. Co ciekawe szkoleniowiec ten z reprezentacją Czech, jako zawodnik, zdobył złoty medal igrzysk olimpijskich w Nagano, a jako trener dwukrotnie wywalczył mistrzostwo świata. Ćwierć wieku temu krótko reprezentował barwy EV Zug.

 

Czesko - niemiecki bój o jedno miejsce...

 

Szwajcarzy po raz pierwszy w historii klubu awansowali do najlepszej ósemki Ligi Mistrzów. Podopieczni Dana Tangnesa wygrali swoja grupę przed czeską Skodą Pilzno, HK Hameenlinna z Finlandii i duńskim Rungsted Ishockey. W 1/8 finału Helweci pokonali w dwumecze fińską Tappare Tampere. Zespół EV Zug w zeszłym sezonie zdobył wicemistrzostwo kraju przegrywając w pięciu meczach finałową batalię z SC Bern.

 

Przed obecnym sezonem zespół został solidnie wzmocniony. Z mistrzowskiego Berna udało się sprowadzić reprezentacyjnego bramkarza Leonardo Genoniego. - Niestety w trakcie sezonu Genoni nabawił sie kontuzji i w ostatnim czasie Zug ma problem z obsadą bramki - mówi  Henryk Gruth, były reprezentant Polski od ponad dwudziestu lat na stałe mieszkajacy w Szwajcarii. - W tym sezonie w lidze zawodzą, gdyż plasują się na 5-6 miejscu w tabeli, a ich aspiracje są dużo większe. Wływ na to miały kontuzje, zwłaszcza ta Genoniego, którego znam doskonale, gdyż trenowałem go w młodości. Zug to drużyna, która preferuje grę z szybkiego kontrataku. Bryluje w tym zwłaszcza Lino Martschini - niezwykle charakterny i zadziorny napastnik. Warto zwrócić na niego uwagę, bo w swojej drużynie jest jej motorem napędowym - podkreśla jedyny Polak przyjęty do Galerii Sław Miedzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie (IIHF).

 

O ile zespół z Hradca Kralove czeka dwumecz z ekipą ze Szwajcarii, to jedyny przedstawiciel niemieckiego hokeja - RB Monachium w walce o ćwierćfinał zmierzy się Djurgarden Sztokholm. Wszystko na to wskazuje, że pomiędzy klubami z Czech i Niemiec zostanie rozegrany korespondencyjny pojedynek o jedno miejsce w przyszłorocznej edycji. W przypadku awansu do ćwierćfinału ekipy z Monachium i odpadnięciu z dalszej rywalizacji czeskiego klubu oznaczać będzie, że w kolejnej Lidze Mistrzów Niemcy mogą zabrać jedno miejsce w Champions League drużynom z Czech.

 

Wicemistrzowie Niemiec w 1/8 finału wyeliminowali białoruski Yunost Mińsk, a hokeiści ze Stokholmu w bratobójczym pojedynku okazali się lepsi od położonego na północy kraju klubu Lulei Hockey.

 

Debiutanci bez obaw!

 

W pozostałych dwóch parach dojdzie do konfrontacji szwajcarsko - szwedzkich. Kluby z Lozanny i Biel debiutują w rozgrywkach Ligi Mistrzów i w swoim pierwszym występie w tych elitarnych rozgrywkach chcą potwórzyć sukces hokeistów HC Davos sprzed czterech lat, którzy zdołali awansować do półfinału.

 

Zespół Lausanne HC awans do fazy pucharowej zapewnił sobie w ostatniej kolejce dzięki wygranej 3:0 z klubem Arona Chmielewskiego - Ocelari Trzyniec. W walce o awans do ćwierćfinłu Lozanna wyeliminowała w dwumeczu czeską Skodę Pilzno dopiero po rzutach karnych. Gola na wagę awansu strzelił w 58. sekundzie dodatkowego czasu gry Kanadyjczyk Cory Emmerton.

 

- W zeszłym sezonie Lozanna sprawiła dużą niespodziankę jaką był awans do półfinału rozgrywek docierając do półfinału rozgrywek National League. To był największy sukces w historii klubu. Niedawno oddano do użytku nową halę, więc tym bardziej będzie im zależało na jak najlepszym wyniku w Lidze Mistrzów - zapewnia Gruth.

 

O awans do półfinału nie będzie łatwo, bo na ich drodze stanie Lulea. Podopieczni Thomasa Berglunda w 1/8 finału pokonali dwukrotnie aktualnego mistrza Szwajcarii - SC Bern. Zespół z północy Szwecji wygrał cztery lata temu pierwszą edycję Ligi Mistrzów.

 

W dotychczasowych pięciu edycjach Ligi Mistrzów czterokrotnie te rozgrywki wygrywały kluby z Szwecji. Tylko raz, w sezonie 2017/18 trimfował fiński klub JYP Jyvaskyla. Historyczne zwycięstwo odniosła Lulea, a trzykrotnie triumfowała Frolunda. Zespół z Goeteborga pokonał w ćwierćfinale w bratobójczym klasyku Farjestad. W Karlstad dosyć niespodziewanie wygrali gospodarze 6:3, ale w rewanżu Frolunda zwyciężyła 8:2, choć tak naprawdę kwestię awansu zdołali rozstrzygnąć dopiero w trzeciej tercji. Po dwóch odsłonach rewanżowego meczu gospodarze prowadzili 4:2, więc w dwumeczu było 6:5 dla Farjestad. Trzecia tercja to popis strzelecki „Indian”, którzy zaaplikowali gościom aż cztery gole nie tracąc przy tym żadnego.

 

Rywalem Frolundy będzie szwajcarski HC Biel/Bienne. Zespół prowadzony przez Fina Antti’ego Tormanena to prawdziwa rewelacja tej edycji Ligi Mistrzów. Szwajcarzy w dwumeczu 1/8 finału pokonali po dogrywce niemiecki Augsburger Panter, a decydyjącą o awansie bramkę zdobył na początku czwartej minuty doliczonego czasu gry Toni Rajala.

 

Plan transmisji meczów ćwierćfinałowych Ligi Mistrzów w hokeju na lodzie (3-4 grudnia):

 

Wtorek (3 grudnia):

 

MOUNTFIELD HK - EV ZUG na żywo o 18:00 w Polsacie Sport News.

 

LAUSANNE HC - LULEA HOCKEY na żywo o 20:15 w Polsacie Sport News.

 

Środa (4 grudnia):

 

DJURGARDEN SZTOKHOLM – RED BULL MONACHIUM premiera o 10:07 w Polsacie Sport News.

 

FROLUNDA INDIANS - EHC BIEL BIENNE premiera o 14:30 w Polsacie Sport News.

Grzegorz Michalewski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze