Rutkowski: Może się ludziom nie podobać jak walczę, ale liczą się wygrane

Sporty walki

- Zaskoczył mnie fenomenalnie. Jestem trochę zły na siebie, że było mało stójki, bo mogłem więcej. Ale jak widziałem moją dominację, to nie chciałem kombinować. Ja mam walczyć. Może się ludziom nie podobać jak walczę, ale ja mam wyjść i wyjść z tego zwycięsko - powiedział Daniel Rutkowski (10-2-0, 6 KO, 1 SUB), który jednogłośnie na punkty pokonał Estabiliego Amato (10-2, 5 KO, 2 SUB) na gali Babilon MMA 11 w Radomiu.

Mateusz Borek: To twoja czwarta walka w tym roku i czwarte zwycięstwo. Wszystko idzie zgodnie z przewidywaniami, masz dwa pasy - organizacji Babilon MMA, organizacji FEN. Za kilka miesięcy czeka cię rewanż z Zielińskim. Nie chcę mówić, że w tym pojedynku była walka na podatki i prezenty przed świętami dla najbliższych. Cenne doświadczenie, bo rywal z trochę innego rejonu świata, troszeczkę inaczej walczący.

 

Daniel Rutkowski: Tak, jak wspomniałeś - to czwarta walka w tym roku. Bałem się jej, bo miałem fajny rekord dziewięciu wygranych z rzędu i nie chciałem jedną walką tego zaprzepaścić. Nie mogę jednak cały czas o tym myśleć, bo tak będzie przed każdą kolejną walką. Bardzo cieszę się, że wygrałem. Dominowałem, tak jak miało być, najmniej ryzykownie dla mnie.

 

Analityczne oko i mądra decyzja - to jest istotne, bo z walki na walkę stajesz się zawodnikiem coraz dojrzalszym. Prawy podbródek, lewy sierp - to się odczuło w pierwszej rundzie.

 

Odczułem to. Zaskoczył mnie fenomenalnie. Jestem trochę zły na siebie, że było mało stójki, bo mogłem więcej. Ale jak widziałem moją dominację, to nie chciałem kombinować. Ja mam walczyć. Może się ludziom nie podobać jak walczę, ale ja mam wyjść i wyjść z tego zwycięsko.

 

Myślę, że ta walka mogła się podobać, bo była duża aktywność, dużo ciosów, mądrość, a przede wszystkim to jest czasami dla człowieka trudne mentalnie, że ma świadomość takiej walki niemistrzowskiej między dwoma starciami mistrzowskimi i ta koncentracja ani na moment nie powinna uciec.

 

Uciekła tylko w stójce, bo potem w parterze dominowałem. Powiem wam szczerze, że bardzo mocno go biłem w tym parterze. Przed walką w szatni uderzałem sobie w ścianę, i tak samo biłem w jego głowę. Muszę przyznać, że ma twardą głowę.

 

Rozmowa w załączonym materiale wideo.

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze