Lipski: Potwierdzam, że było zainteresowanie Piasta moją osobą

Piłka nożna
Lipski: Potwierdzam, że było zainteresowanie Piasta moją osobą
Fot. PAP

- Znam się z trenerem Waldemarem Fornalikiem i potwierdzam, że było zainteresowanie Piasta moją osobą. Z kolei z Zagłębiem to plotka, bo ze strony ekipy z Lubina w ogóle nie było kontaktu - wyjawił zawodnik Lechii Gdańsk Patryk Lipski.

W rundzie jesiennej Lipski rozegrał tylko 10 ligowych meczów, z czego trzy w pełnym wymiarze.

 

"Mam świadomość, że ostatnie miesiące nie były w moim wykonaniu najlepsze. Mało grałem, a jeśli grałem, to też niezbyt dobrze. Zdaję sobie sprawę z upływającego czasu, ale nie myślę o tym, czy jestem wciąż młody czy już stary. Wiem, na co mnie stać, dlatego muszę się odbudować i zacząć wreszcie dobrze grać" – podkreślił.

 

W przerwie zimowej nie brakowało spekulacji, że środkowy pomocnik może opuścić Lechię. Jako kierunek ewentualnego odejścia wskazywano Piasta Gliwice i KGHM Zagłębie Lubin. Wszystko jednak wskazuje na to, że zawodnik zostanie w Gdańsku i w sobotę wyleci z drużyną na zgrupowanie do Turcji.

 

"Znam się z trenerem Waldemarem Fornalikiem i potwierdzam, że było zainteresowanie Piasta moją osobą. Z kolei z Zagłębiem to plotka, bo ze strony ekipy z Lubina w ogóle nie było kontaktu. Rozmawiałem zresztą z trenerem Piotrem Stokowcem, który powiedział, że mam rywalizować o skład. Może było pewne zamieszanie, ale nie stanowiło to dla mnie problemu, bo potrafię skupić się na treningach. Wiem, że niezależnie od tego, gdzie ostatecznie wyląduję, trzeba się właściwie przygotować. Ćwiczę z Lechią i daję z siebie 100 procent" – dodał.

 

Lipski nie może natomiast liczyć na podobne podejście ze strony klubu, bo Lechia zalega piłkarzom z wypłatami. A ci, którzy upomnieli się o "swoje", czyli Sławomir Peszko, Rafał Wolski i Artur Sobiech, nie trenują z zespołem i dostali wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu.

 

Ten ostatni znalazł już zresztą pracodawcę – w środę Sobiech podpisał półtoraroczny kontrakt z Fatih Karagumruk SK Stambuł, który w tureckiej drugiej lidze zajmuje 11. miejsce.

 

"Dla mnie najważniejszy jest powrót do odpowiedniej dyspozycji, a nie pieniądze. Piłkarz musi się skupić na treningach i graniu, dlatego odcinam się od tego. Co roku problemy finansowe wracają, ale wierzę, że prezes oraz cały zarząd sprawią, że będzie lepiej" – stwierdził.

 

W czwartek w swoim pierwszym meczu kontrolnym biało-zieloni przegrali w Gdańsku z zajmującą ostatnie miejsce w pierwszej lidze Chojniczanką Chojnicę 2:3 (1:3).

 

"Wynik nie jest zgodny z naszymi oczekiwaniami, bo zawsze walczy się o zwycięstwo. Ponieśliśmy porażkę, ale uważam, że nasza gra nie wyglądała najgorzej. Poza tym mamy za sobą ciężkie treningi i z meczu na mecz powinno być coraz lepiej" – podsumował piłkarz.

MB, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze