NBA: Wyczekiwany debiut Williamsona zaplanowany już niebawem

Koszykówka
NBA: Wyczekiwany debiut Williamsona zaplanowany już niebawem
fot. PAP/EPA

Zion Williamson, wybrany przez New Orleans Pelicans z numerem 1 w drafcie koszykarskiej ligi NBA, który z powodu kontuzji nie rozegrał jeszcze w niej żadnego spotkania, ma zadebiutować 22 stycznia w meczu przeciwko San Antonio Spurs - poinformował klub z Luizjany.

Zawodnik, który 6 lipca obchodził 19. urodziny, nie rozegrał jednego całego meczu w lidze letniej z powodu kontuzji w swoim pierwszym spotkaniu w tych rozgrywkach, a w październiku ponownie doznał urazu kolana - tuż przed meczem sparingowym z New York Knicks, ostatnim przed sezonem zasadniczym.

 

W grach przedsezonowych wypadał bardzo dobrze, mając średnio 23,3 pkt (przy 71-procentowej skuteczności) i 6,5 zbiórek. - Jest w takim miejscu procesu rehabilitacji, że wierzymy w jego gotowość do gry. Przejdzie treningi z pełnym obciążeniem z zespołem w piątek i w niedzielę i to pokaże, w jakim wymiarze będzie mógł przebywać na boisku w najbliższym czasie - powiedział generalnym menedżer "Pelikanów" David Griffin podczas spotkania z mediami.

 

Koszykarz miał stać się w założeniach centralną postacią Pelicans, po tym jak latem zespół opuścił Anthony Davis, który przeniósł się do Los Angeles Lakers. - Ustalenie daty (występu Williamsona) to dobra rzecz. Od tego zaczynamy. Wiadomo, jak wysokie są oczekiwania i jest oczywiste, że to talent, ma świetne wyczucie gry, ale musimy pamiętać, że nie grał nigdy w NBA. Były spotkania przedsezonowe, ale tak naprawdę to nie ma znaczenia - powiedział trener Alvin Gentry.

 

Mający 201 cm wzrostu zawodnik w swoim debiutanckim sezonie w lidze NCAA zdominował uniwersyteckie rozgrywki. Średnio notował w barwach słynnej uczelni Duke 22,6 pkt, 8,9 zbiórki, 2,1 przechwytu oraz 1,8 bloku. Mimo takiego wzrostu oraz blisko 130 kg wagi jest niezwykle zwinny.

A.J., PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze