UFC 246: McGregor znokautował "Kowboja" w 40 sekund! (WIDEO)

Sporty walki

To się nazywa wrócić z przytupem! Conor McGregor (22-4, 19 KO, 1 SUB) potrzebował zaledwie 40 sekund, by znokautować Donalda "Kowboja" Cerrone (36-14-1NC, 10 KO, 17 SUB) w walce wieczoru gali UFC 246.

W październiku 2016 Irlandczyk po raz ostatni cieszył się ze zwycięstwa. Wygrał wtedy z Eddie'em Alvarezem, dzięki czemu został pierwszym w historii zawodnikiem z dwoma mistrzowskimi pasami posiadanymi jednocześnie. Przez 1162 dni nie zasmakował sportowego zwycięstwa, ale w tym czasie rozwijał się biznesowo. Do tego zmierzył się w ringu bokserskim z Floydem Mayweatherem (za co zarobił ponad 100 milionów dolarów), a kiedy poczuł kolejny zastrzyk adrenaliny, to rzucił rękawice Khabibowi Nurmagomedovowi. Nie był jednak w stanie mu zagrozić. Przegrał, ale zapowiedział, że wróci.

 

Niektórzy kibice mogli pomyśleć, że McGregor stracił chęć do uprawiania mieszanych sztuk walk. W końcu zarobił już gigantyczne pieniądze, których raczej w MMA nie mógł powtórzyć. Irlandczyk nie myślał jednak o zakończeniu kariery. Organizacja UFC mogła się tylko z tego cieszyć. Pozostało jej tylko znalezienie mu przeciwnika. Padło na doświadczonego Donalda Cerrone.

 

Między zawodnikami nie było złej krwi. To prawda, że kiedyś doszło między nimi do lekkiego spięcia na jednej z konferencji prasowych, jednak nie było to nic poważnego. Od początku wypowiadali się o sobie z dużym szacunkiem. Podobnie było na ceremonii ważenia, kiedy spojrzeli sobie w oczy. Podgrzewanie atmosfery nie było konieczne, gdyż i tak wielu fanów MMA czekało na powrót McGregora. Choć starcie zostało zakontraktowane w kategorii półśredniej, to było nieformalnym eliminatorem do walki o pas wagi lekkiej. Stawka była duża.

 

McGregor nie tracił czasu na badanie i momentalnie ruszył na "Kowboja". Nie zdołał trafić swoim firmowym lewym, ale na swoje szczęście dosięgnął rywala kolanem, kiedy ten zanurkował po obalenie. Kiedy walka trafiła do klinczu, Irlandczyk zadał kilka ważnych uderzeń... barkiem. Po kilku sekundach ulokował kapitalne wysokie kopnięcie, po którym Cerrone zaczął się chwiać. To był początek końca, a faworyt nie wypuścił już zwycięstwa z ręki.

 

Po kolejnych uderzeniach Cerrone wylądował na deskach, a sędzia przerwał pojedynek. 40 sekund i koniec! Król wrócił w wielkim stylu.

Wynik walki:

Conor McGregor (22-4, 19 KO, 1 SUB) pokonał przez TKO w pierwszej rundzie Donalda Cerrone (36-14, 10 KO, 17 SUB)

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze