Kirk Douglas kochał boks i tenis, kibicował Fibakowi

Inne
Kirk Douglas kochał boks i tenis, kibicował Fibakowi
Fot. PAP

W środę w wieku 103 lat, zmarł Kirk Douglas, jeden z najsłynniejszych aktorów Holywood lat 50-60-tych. Czwartkowy, paryski l’Equipe sporo miejsca poświęcił jego pasji do boksu. Douglas odegrał główną rolę w filmie Champion w 1949 roku (kadr z filmu na zdjęciu). Szczególnie przyciągał go też tenis. Był w tej jego miłości do białego sportu bardzo mocny polski akcent. Douglas był wielkim kibicem Wojciecha Fibaka.

Douglas był często widywany na kortach Rolanda Garrosa jak i na US Open. Osobiście byłem świadkiem obecności Douglasa na słynnych paryskich kortach w Lasku Bulońskim bodajże w 1969 roku.

 

L’Equipe opisuje ciekawą scenę z Turnieju Masters 1976 w Houston, gdzie przez chwilę kamery zostały skierowane na niego, co widać było na dużym ekranie, a na korcie główną rolę odgrywał właśnie Wojciech Fibak. Nasz rodak prowadził już w setach (2-1) i w decydującym o meczu czwartym secie miał już przewagę na 4-0.

 

Douglas kibicował Fibakowi, dażył go dużą sympatią. Jego druga żona, Anne Buydens, zwróciła jednak uwagę mężowi, że mecz się jeszcze nie skończył i że Orantes gra coraz lepiej. Ciąg dalszy opowiada w l’Equipe Wojciech Fibak: "Po powrocie na kort Orantes gra jak z nut. Ja staje sie coraz bardziej nerwowy, coś się w mojej grze zacina. Jestem jednak na prowadzeniu, mam dwa punkty do wygrania, ale to Hiszpan w końcu odnosi sukces’". Fibak dobrze zna Michaela Douglasa, syna Kirka, który opowiedział mu później, że ojcu było przykro po tym, co sie wydarzyło w końcówce, bo on zdecydowanie trzymał kciuki za Polakiem.

Tadeusz Fogiel z Paryża, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze