UFC: Jones otwarty na rewanż z Reyesem

Sporty walki

Jon Jones (26-1-1NC, 10 KO, 6 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty Dominicka Reyesa (12-1, 7 KO, 2 SUB) w walce wieczoru gali UFC 247 w Houston. Mistrz kategorii półciężkiej miał jednak ogromne problemy z obroną pasa i został po walce zapytany o ewentualny rewanż z Reyesem. - Jeśli ludzie chcą zobaczyć drugą walkę z Reyesem to wszystko będzie zależeć od Dany White’a, który będzie miał nas zestawić - powiedział Jones.

Reyes od pierwszych sekund walki z mistrzem wywierał na nim wielką presję. W trzech pierwszych rundach to pretendent do pasa wyprowadził więcej znaczących ciosów i wydawało się, że odbierze tytuł niepokonanemu od 2009 roku "Bonesowi". W czwartej odsłonie Jones co prawda przejął inicjatywę, ale na punkty wciąż prowadził rywal. W ostatnich 5 minutach walki mistrz pokazał jednak, że ma wielkie serce do walki.

 

- Nie byłem pewny, że wygrywam walkę. Byłem pewny tego, że się nie poddam i nie zwolnię do samego końca. Greg Jackson powiedział mi, że muszę wygrać piątą rundę żeby wygrać walkę. Wspomniał o sercu mistrza. Odpowiedziałem, że nie ma problemu, że dam radę. Zostawiłem wszystko w oktagonie, miałem na to 5 minut - skomentował ostatnie minuty pojedynku Jones.

 

- Myślę, że pokazałem różnicę między mistrzem, a wyjątkowym pretendentem - dodał.

 

Niepokonany w 14 walkach mistrzowskich Amerykanin został zapytany o ewentualny rewanż z Reyesem, który z pewnością chętnie zobaczyliby również kibice. Jones jest otwarty na powtórkę z rozrywki.

 

- Moją pracą jest podejmowanie najcięższych wyzwań. Na tym polega bycie mistrzem. Walczyłem z Danielem Cormierem dwa razy. Biłem się też dwukrotnie z Alexandrem Gustafssonem – z podpisaniem tej umowy też nie miałem problemu. Jeśli ludzie chcą zobaczyć drugą walkę z Reyesem to wszystko będzie zależeć od Dany White’a, który będzie miał nas zestawić - powiedział.

 

 

psl, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze