Nowe pieniądze w MLS: Czy warto grać w piłkę w USA?

Piłka nożna
Nowe pieniądze w MLS: Czy warto grać w piłkę w USA?
Fot. PAP

Twarde, prawie dwuletnie negocjacje, które kończą się tym, że zwaśnione strony wstają od stołu będąc przekonane, że to one wygrały? Tak było podczas zakończonych kilka dni temu negocjacji w piłkarskiej lidze Major League Soccer. Czy warto grać w piłkę w Ameryce, ile zarabiać będą teraz piłkarze MLS i kto naprawdę wygrał?

Wielka kasa: Ciągle tylko dla wybranych?

 

Zanim o pieniądzach, warto przypomnieć podstawową różnicę pomiędzy amerykańskim MLS i ligową resztą świata: w USA wszystkie zespoły są kontrolowane przez tych samych ludzi - to spółka miliarderów zarządzana tak samo jak fabryka. A ligowi piłkarze, to jej pracownicy mający swój własny związek zawodowy. Szefowie Major League Soccer doszli do wniosku, że z niewolnika nie ma dobrego pracownika i po dwóch latach rozmów poszli na ustępstwa. Oto najważniejsze zmiany.

 

Pieniądze płyną z dwóch źródeł: budżet klubu plus tzw. fundusz wydatków specjalnych, przewidziany dla zawodników o specjalnym znaczeniu dla ligi - jak na przykład były gracz Los Angeles Galaxy, Zlatan Ibrahimovic. Poprzednio fundusz był tylko dostępny dla piłkarzy zarabiających pomiędzy 500 tysięcy, a 1,5 mln dolarów za sezon.

 

Dobre wiadomości są także dla młodych piłkarzy zaczynających kariery w MLS. Podstawowa stawki wynoszące do tej pory 56,250 za sezon zostały podniesione do 85,502 dolarów, zaś dla piłkarzy, którzy już wywalczyli miejsce w klubowej jedenastce zaczynają się od 70,250 i za cztery lata mają osiągnąć 109 tysięcy.

 

Najmniej zarabiający piłkarze będą mogli także otrzymywać (wcześniej nie mieli takiej możliwości) bonusy w rocznej wysokości do 35,000 za dobrą grę. "Osiągnęliśmy tym samym próg, kiedy nawet najmniej zarabiający, grający i mieszkający w drogich miastach zawodnicy będą mogli mieć godziwe życie" - stwierdził dyrektor wykonawczy Związku Zawodowego Piłkarzy MLS (MLSPA), Bob Foose.

 

Koniec piłkarskiego niewolnictwa? Kto ile zarabia?

 

Największym - oprócz finansów - problemem MLS było ograniczenie możliwości zmiany barw klubowych. Dotychczasowy regulamin zakładał, że piłkarz ma prawo do wolnego wyboru klubu, kiedy ma przynajmniej 28 lat i grał osiem lat w MLS. Obecne zmiany są znaczące - granicę wieku obniżono do 24 lat, a liczbę przepracowanych lat w lidze do pięciu. To jeszcze jedno przypomnienie, że MLS to fabryka, bo piłkarze ciągle nie mają żadnego wpływu na to, jak wydawane są pieniądze z budżetu ligi/klubu, to szefowie MLS ciągle decydują jaki klub otrzyma dodatkowe miliony dolarów na zakup piłkarzy.

 

Czy warto grać w MLS? W amerykańskiej lidze nie ma finansowych tajemnic, a wynagrodzenie każdego piłkarza jest jawne. W 24 klubach Major League Soccer grało w 2019 roku 38 piłkarzy zarabiających od 1 do 2 milionów dolarów, zaś na liście tych, którzy zarabiają lub zarabiali więcej (od 2 do 7 milionów) są tylko piłkarze z wielkimi zagranicznymi nazwiskami jak Wayne Rooney, Bastian Schweinsteiger czy Zlatan Ibrahimovic lub podpory reprezentacji USA (Michael Bradley, Jozy Altidore). Nie są to oczywiście wynagrodzenia rodem z Premiership, Serie A, Bundesligi czy La Liga, ale różnice - podobnie jak poziom sportowy - maleją... 

Przemysław Garczarczyk z USA, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze