Petew: W meczu z Koroną chcę zobaczyć inną twarz Jagiellonii

Piłka nożna
Petew: W meczu z Koroną chcę zobaczyć inną twarz Jagiellonii
fot. Cyfrasport

Trener Jagiellonii Iwajło Petew ma nadzieję, że w najbliższym meczu zespół pokaże inną twarz i nie popełni błędów z przegranego 0:3 spotkaniu z Wisłą Kraków. Podkreślił, że wymaga od zespołu takiego zaangażowania w grze, jak podczas treningów. "Myślę, że ten czas nadchodzi" - dodał.

"Mam nadzieję, że w meczu z Koroną Kielce zespół będzie bardziej skoncentrowany i uda się uniknąć błędów, które zaważyły na wyniku tamtego meczu" - mówił bułgarski szkoleniowiec w piątek na konferencji prasowej. W Krakowie Jagiellonia przegrała zasłużenie; bramki traciła po bardzo prostych błędach w grze obronnej.

 

Przez pierwszą część tygodnia nie trenował z powodu choroby kapitan białostoczan Taras Romanczuk, wciąż kontuzjowany jest chorwacki stoper Ivan Runje. Sporym problemem przy ustalaniu składu na niedzielne spotkanie może być brak młodzieżowca pierwszego wyboru, czyli Bartosza Bidy. 18-letni napastnik doznał urazu w meczu z Wisłą, jego absencja może potrwać dwa tygodnie. "Mamy jeszcze dwa treningi, mam pewne swoje pomysły i niewykluczone, że decyzję w sprawie młodzieżowca podejmę tuż przed meczem" - mówił Petew.

 

Gotowi do gry są już: rumuński stoper Bogdan Tiru i chorwacki napastnik Jakov Puljic, którzy kontrakty z Jagiellonią podpisali po powrocie białostoczan z zimowego zgrupowania w Turcji. Szanse na występ mogą też dostać dwaj kolejni nowi gracze - doświadczeni polscy piłkarze - skrzydłowy Maciej Makuszewski i środkowy pomocnik Ariel Borysiuk. Trener Petew podkreślał, że sprowadzenie obu byłych reprezentantów Polski to jego pomysł. "Uznałem, że w zespole potrzebna jest jeszcze większa rywalizacja, aby podnieść jego poziom" - mówił.

 

"Oczywiście lepiej byłoby, gdyby ci wszyscy piłkarze byli na nami na obozie, ale to normalna sytuacja w okienku transferowym" - dodał Petew. Przyznał, że wkomponowanie ich w zespół zajmie trochę czasu, ale nie powinno zakłócać wypracowywanych schematów gry, zwłaszcza że Makuszewski i Borysiuk byli w cyklu treningowym w zespołach, z których trafili do Białegostoku.

 

Makuszewski powiedział dziennikarzom, że po urlopach zaczął treningi z pierwszą drużyną Lecha Poznań, a gdy nie znalazł się w kadrze na obóz w Turcji, przygotowywał się z drugim zespołem. Nowy-stary jagiellończyk (Makuszewski grał w tym klubie w latach 2010-2012) po kilku treningach w Białymstoku jest zdziwiony wynikiem w Krakowie.

 

"Zespół naprawdę prezentuje się bardzo dobrze. Jakość jest wysoka i mogę to potwierdzić. Bardzo dobre tempo, bardzo dobra jakość, wszyscy zawodnicy naprawdę bardzo dobrze pracują i - tak jak wszyscy - jestem zaskoczony grą w Krakowie. Cieszę się, że kolejny mecz zbliża się już wielkimi krokami, bo to jest dobry moment, żeby też drużyna pokazała swoją energię" - mówił 5-krotny reprezentant Polski. Zastrzegł, że w polskiej ekstraklasie łatwych spotkań nie ma. "Każdy zespół gra o życie, Wisła i Korona - żeby w grupie spadkowej piąć się w górę, my - żeby być w pierwszej ósemce, każdy mecz jest o coś" - mówił.

 

"Jesteśmy z Maćkiem doświadczonymi zawodnikami, którzy znają ligę. Jestem pewny, że możemy wnieść trochę doświadczenia, trochę takiej mentalności o co się gra i jak się gra w polskiej lidze, bo to naprawdę jest bardzo ciężka liga. W Jagiellonii jest bardzo wielu zawodników zagranicznych, którzy też muszą zdać sobie sprawę z tego, że w niedzielę to nie będzie spacerek, a czołówka ucieka i czas najwyższy ją gonić" - mówił z kolei Ariel Borysiuk.

 

Iwajło Petew podkreślił, że chce widzieć w meczu u zawodników takie samo zaangażowania i pewność, jakie pokazują na treningach. "Nie chcę więcej. I myślę, że ten czas nadchodzi" - mówił bułgarski szkoleniowiec.

 

Początek meczu Jagiellonia - Korona w niedzielę o godz. 12.30 na stadionie miejskim w Białymstoku.

MM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze