Sześć bramek w "polskim" meczu w Serie A. Czyste konto Szczęsnego

Piłka nożna
Sześć bramek w "polskim" meczu w Serie A. Czyste konto Szczęsnego
fot. PAP

Juventus Turyn pokonał 2:0 Brescię, a Wojciech Szczęsny rozegrał w barwach "Starej Damy" cały mecz. W bramce Fiorentiny stanął natomiast Bartłomiej Drągowski, a jego zespół rozgromił 5:1 Sampdorię Genua z Karolem Linettym i Bartoszem Bereszyńskim.

Czyste konto zachował Wojciech Szczęsny, którego Juventus Turyn pokonał Brescię 2:0. Do siatki na Allianz Stadium trafili Paulo Dybala oraz Juan Cuadrado. Dla Polaka to dziewiąty w tym sezonie mecz bez straty bramki. Drużyna z Turynu jest obecnie liderem ligi włoskiej. 

 

Aż sześć bramek obejrzeli kibice na Stadio Luigi Ferraris. Niestety dla nich, tylko jeden był autorstwa piłkarzy Sampdorii Genua. I to ostatni, bo Manolo Gabbiadini do siatki trafił dopiero w doliczonym czasie gry, ustalając wynik na 1:5... Wcześniej bramki zdobywali wyłącznie zawodnicy Fiorentiny. Od golkipera Emila Audero lepsi byli kolejno: Dusan Vlahović, Federico Chiesa, znów Vlahović i znów Chiesa. Pierwszego gola dla podopiecznych Giuseppe Iachiniego zdobył natomiast samobójczym strzałem Morten Thorsby.

 

W podstawowym składzie Sampy na niedzielne spotkanie znaleźli się reprezentanci Polski: Karol Linetty i Bartosz Bereszyński. W bramce Violi stanął natomiast Bartłomiej Drągowski. Wszyscy rozegrali po 90 minut. Po tym meczu Sampdoria zajmuje 17 miejsce w Serie A, natomiast Fiorentina jest 13.

 

W pozostałych meczach Serie A zagrał także Mariusz Stępiński, który na boisku pojawił się w 81 minucie, gdy zastąpił Valerio Verrę. Jego Hellas Verona bezbramkowo zremisował na wyjeździe z Udinese. Kwadrans na murawie w Sassuolo (0:1 z Parmą) spędził natomiast Słowak Lukas Haraslin, który do tego klubu przeniósł się niedawno z Lechii Gdańsk. Hellas w ligowej tabeli jest dziś szósty, natomiast Sassuolo - 12. 

seb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze