Liga Mistrzów. Kowalski: Liverpool ograłby Francję, Atletico na zakręcie

Piłka nożna

Komentator Polsatu Sport Cezary Kowalski postawił jesienią odważną tezę, że jeśli ktoś miałby zatrzymać Liverpool w Lidze Mistrzów, to właśnie Atletico Madryt. Na godziny przed pierwszym meczem 1/8 finału Ligi Mistrzów między tymi drużynami przyznaje, że dziś nie byłby już tak odważny. A jak widzi szanse Łukasza Piszczka i jego Borussi w starciu z milionerami z PSG? - Pieniądze wreszcie chyba zagrają - uważa Kowalski. Skąd ta opinia?

Robert Małolepszy: Atletico – Liverpool to chyba najciekawsze spotkanie pierwszego tygodnia zmagań w 1/8 finału Ligi Mistrzów?

 

Cezary Kowalski: Jesienią pokusiłem się o śmiałą tezę, że Atletico jest jednym z tych nielicznych klubów, które mogą zatrzymać rozpędzony Liverpool. Teraz, patrząc na to, jak grają Hiszpanie, czy znów odważyłbym się na takie stwierdzenie. Zwłaszcza patrząc na to, co Atletico prezentowało w styczniu i lutym. Chyba nie. Ale trzymając się jednak tej odważnej tezy – to dla Liverpoolu będzie to poważny schodek. Natomiast dla ekipy Diego Simeone coś dużo większego. Bo cały jego projekt znajduje się na poważnym zakręcie. Argentyński trener latem wymienił chyba ośmiu zawodników, patrząc tylko na podstawowy skład. To jest potężna zmiana. Może nie rewolucja, bo szkoleniowiec cały czas próbował tych nowych zawodników włożyć w buty starych, którzy odeszli, ale to nie jest takie łatwe. Z dnia na dzień ta drużyna nie może zacząć funkcjonować. Są duże problemy ze zdobywaniem goli. Całkowicie wymieniona obrona nie funkcjonuje tak, jak ta wcześniejsza.

 

Tymczasem Liverpool gra rewelacyjnie...

 

Ma 25 punktów przewagi nad Manchesterem City w lidze angielskiej, a do końca sezonu chyba 12 kolejek. Tak naprawdę Liverpool może zamknąć już rywalizację na krajowym podwórku i skupić się wyłącznie na Lidze Mistrzów. Takiego komfortu nie ma żadna inna drużyna. No i to doświadczenie jakie mają w tych rozgrywkach. Dwa finały, wprawdzie ten pierwszy przegrany, drugi już wygrany w cuglach, dają im ogromny background. Liverpool to dziś najlepiej grająca drużyna na świecie, biorąc też pod uwagę drużyny narodowe. Sądzę, że pokonaliby Francuzów.

 

Borussia Dortmund podejmuje PSG. Łukasz Piszczek z kolegami zatrzyma paryżan? Czy to może jest wreszcie sezon PSG, czy mistrz Francji wygra Ligę Mistrzów?

 

To jest pytanie stawiane od momentu, gdy te wielkie pieniądze szejków zaczęły być pompowane do Paryża. Odpowiedź jest cały czas taka sama – pieniądze nie grają, a duża liczba gwiazd na metrze kwadratowym wcale nie od razu oznacza osiągnięcie sukcesu. Teraz jednak PSG ma na ławce trenerskiej Thomasa Tuchela, który wraca do Dortmundu, swojej byłej drużyny. Tuchel łączy dwa style – niemiecki i francuski. Gdy prowadził Borussię, dodajmy z dużymi sukcesami, zespół grał bardzo ofensywnie. I tak pozostało, a doszedł jeszcze ten niesamowity Haaland. Pytanie jak wypadnie na tle tych wielkich, paryskich gwiazd. Ten mecz to będzie kapitalne zderzenie osobowości, stylów, szkół budowania drużyny. Trudno wskazać faworyta.

 

No to wygra PSG, zdziała coś więcej, czy znów będzie rozczarowanie? Neymar chyba pogodził się z drużyną i tym, że zostaje w Paryżu. Czy to pomoże osiągnąć upragniony sukces?

 

Uważam, że nadszedł czas, że PSG doczłapie się w końcu gdzieś wyżej. W tym sezonie było sporo takich meczów, w których nie grał Neymar, choćby z powodu kontuzji, a PSG wcale nie grało gorzej, wręcz lepiej niż z nim. Wtedy zaczęły się nawet pojawiać opinie, że to przesada, by tylu tak wielkich, doskonałych graczy występowało w jednej drużynie. Ale Tuchel jest takim trenerem, który umie pogodzić te wszystkie ambicje gwiazd, rozładować toksyczną atmosferę w szatni. Podsumowując – pieniądze wreszcie zagrają.

 

Transmisja meczu Atletico Madryt - Liverpool FC o godz. 20:50 w Polsacie Sport Premium 1. Początek studia o godz. 18:00.

 

Transmisja meczu Borussia Dortmund - Paris Saint-Germain od godziny 20:50 w Polsacie Sport Premium 2.

 

Oglądaj na żywo największe europejskie gwiazdy piłki nożnej i ekscytujące zmagania najlepszych europejskich drużyn – fazy pucharowe Ligi Mistrzów UEFA i Ligi Europy UEFA 2019/2020 na kanałach Polsat Sport Premium 1 i Polsat Sport Premium 2, w Cyfrowym Polsacie, Plusie i IPLI. Prestiżowe rozgrywki dostępne są w telewizji, na komputerach, smartfonach i tabletach.

 

Robert Małolepszy, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze