Za dużo pieniędzy dla pięściarzy? Kto ma rację: człowiek czy komputer?

Sporty walki
Za dużo pieniędzy dla pięściarzy? Kto ma rację: człowiek czy komputer?
Fot. PAP

Czy "Kingry" Garcia jest już supergwiazdą, dlaczego pięściarze tak mało walczą, oraz jak bardzo różnią się rankingi układane przez dziennikarzy, od tych, które zestawia komputer - to trzy tematy najnowszej edycji "Z narożnika PG". Zapraszam!

King Ryan - już gwiazda wśród gwiazd?

 

Ryan Garcia ma już setki tysięcy śledzących wszystko co robi fanów w mediach społecznościowych, a przez ostatnie 16 miesięcy przekonuje, że nie tylko dobrze wygląda, ale jest bardzo dobrym pięściarzem. Jego błyskawiczne zwycięstwo przez brutalny nokaut z Fonsecą (walkę można było obejrzeć w Polsacie Sport) tylko potwierdza przyspieszony rozwój talentu 21-latka od rozpoczęcia pracy z trenerem Canelo Alvareza - Eddy Reynoso.

 

W 2017 roku Garcia był uznany za "Prospekta Roku", ale wielu pozostawało nieprzekonanych, czy rzeczywiście wyrośnie z niego pięściarz światowego formatu. Piątkowy nokaut na Fonsece, takie samo rozstrzygnięcie w pojedynku z Romero Duno, sprawiły, że "Kingry" stał się częścią obecnie najbardziej fascynującej kategorii wagowej. Młodzi, poniżej 25 roku życia: Ryan Garcia (21 lat), Devin Haney (21), Teofimo Lopez (22), Gervonta Davis (25) kontra jeden z najlepszych bez podziału na kategorie wagowe Wasyl Łomaczenko - zapowiadają się lata świetnych, stojących na najwyższym poziomie pojedynków. Czy Garcia, który dopiero teraz dołączył do tej elity, okaże się tym najlepszym?

 

Czy pięściarze zarabiają ZA DUŻO?

 

Wielu fanów zastanawia się, czy jeszcze wrócą te dobre czasy, kiedy najlepsi pięściarze świata walczyli nawet trzy razy w roku. Rzeczywistość ostatnich lat jest tak, że tych najlepszych kibice mogą oglądać zwykle jeden, maksymalnie dwa razy w roku - reszta gal wypełniana jest zawodnikami, których nazwiska znane są tylko nielicznym. 

 

Sytuacja - z  punktu widzenia pięściarzy idealna, z naszej niekoniecznie - wynika z wojny między stacjami telewizyjnymi i streamingowym. DAZN, PBC, FOX, ESPN robią wszystko, żeby przeciągnąć na swoją stronę zawodników płacąc im tak dużo, że ci ostatni po prostu nie mają potrzeby walczyć częściej.

 

20-30 lat temu sytuacja była prosta - chcesz dobrze zarobić, musisz walczyć często. Przypomnijmy nazwisko znakomitego Jamesa Toney’a. Późniejszy mistrz świata przebił się do czołówki bijąc się SZEŚĆ RAZY w 1991 roku, ale nawet kiedy miał już pas mistrza, nie zwolnił. W 1992 roku walczył PIĘĆ RAZY, w 1993 SIEDEM, 5x w 1994 i 6x w 1995. Podsumujmy te liczby, które dziś muszą szokować: w latach 1991-1995, James Toney, pięściarz z Galerii Sławy, wychodził na ring...29 razy. Coś nieprawdopodobnego.

 

Sprawa małej częstotliwości walk wróciła przy okazji stwierdzenia obecnego mistrza świata IBF Caleba Planta, że "nie ma czasu na przygotowanie się do walki z Canelo", choć w grę wchodzi pełne dziewięć tygodni do ewentualnego pojedynku - za wiele milionów, największą wypłatę życia. Ale jak się zarobiło ponad pół miliona za praktycznie sparing z Vincentem Feigenbutzem, to na chleb z masłem starczy…

 

Najlepsi bez podziału na kategorie wagowe - według Boxreca

 

Zestawienia P4P (najlepszy bez podziału na kategorie) przygotowywane przez dziennikarzy ESPN oraz magazynu "Ring" są najczęściej cytowanymi w mediach, a w jednym i drugim przypadku decydują głosy dziennikarzy. Statystyczny "Boxrec" podchodzi do sprawy inaczej - dając ranking na podstawie matematycznego algorytmu, bez emocji, ale czy na pewno oddając rzeczywistą wartość pięściarzy? Oto najnowsza lista: 1. Saul Alvarez, 2. Terence Crawford, 3. Giennadij Gołowkin, 4. Errol Spence Junior, 5. Wasyl Łomaczenko, 6. Miguel Berchelt, 7. Callum Smith, 8. Anthony Joshua, 9, Manny Pacquiao, 10. Shawn Porter. 

 

Komputer "myśli" zupełnie inaczej niż ludzie - dopiero na 27. pozycji jest Ołeksandr Usyk, który w pozostałych rankingach jest w pierwszej dziesiątce, a Naoya Inoue, który w "Ringu" jest na bardzo wysokiej, trzeciej pozycji, algorytm zepchnął aż na 14 miejsce.

Przemysław Garczarczyk z USA, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze