Liga Mistrzów: Twarde lądowanie "Nietoperzy" na San Siro. Atalanta o krok od ćwierćfinału

Piłka nożna

W środowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów Atalanta BC sprawiła tęgie lanie Valencii na Stadionie Giuseppe Meazzy. Piłkarze Gian Piero Gasperiniego wbili Hiszpanom cztery gole, samemu tracąc tylko jednego i wykonali tym samym istotny krok w kierunku awansu do ćwierćfinału. Dwukrotnie po stronie drużyny z Włoch na listę strzelców wpisał się Hans Hateboer.

W fazie grupowej Atalanta zaliczyła podróż z piekła do nieba, gdy po trzech porażkach z rzędu, najpierw wywalczyła punkt z Manchesterem City, a następnie zwyciężyła nad Dinamem Zagrzeb (2:0) i Szachtarem Donieck (3:0), zapewniając sobie awans do fazy play-off z drugiego miejsca w grupie.

 

Valencia zdominowała z kolei grupę H, zostawiając w pokonanym polu nie tylko OSC Lille, ale również faworyzowane Chelsea FC oraz półfinalistę minionej edycji Ajax Amsterdam, który ostatecznie musi się zadowolić kontynuacją europejskich pucharów w mniej prestiżowej Lidze Europy.

 

Wydawało się, że "Nietoperze" będzie stać na wywalczenie na San Siro korzystnego wyniku przed rewanżem na Estadio Mestalla. Rzeczywistość okazała się jednak zdecydowanie bardziej okrutna dla podopiecznych Alberta Celadesa. Wynik już w 16. minucie otworzył Hans Hateboer, który wykorzystał podanie Alejandro Gómeza między obrońców a bramkarza.

 

Jeszcze przed zmianą stron prowadzenie Włochów podwyższył Josip Ilicić, uderzając na bramkę strzeżoną przez Jaume'a Domenecha słabszą prawą nogą. Strzał był jednak fenomenalny i piłka wleciała tuż obok lewego słupka.

 

W 57. minucie było już 3:0, gdy Remo Freuler przejął piłkę tuż przed polem karnym Valencii, zszedł do środka i precyzyjnym technicznym uderzeniem wkręcił ją obok prawego słupka bramki gości.

 

Pięć minut później koszmar Valencii się dopełnił, a na listę strzelców po raz kolejny wpisał się ten, który rozpoczął strzelanie na Stadionie Giuseppe Meazzy, a więc Hateboer. Holender pomknął prawą stronę boiska wykorzystując mijankę obrońców i z ostrego kąta podwyższył na 4:0.

 

Valencię stać było na strzelenie gola honorowego, a konkretnie zrobił to Denis Czeryszew, wykorzystując błąd Jose Palomino i posyłając piłkę zza pola karnego tuż obok bezradnego bramkarza ekipy z Bergamo.

 

Przed spotkaniem jedynie najbardziej optymistycznie nastawieni do życia kibice zespołu z Bergamo mogli obstawiać taki wynik. Stawia on Atalantę w niezwykle uprzywilejowanej sytuacji przed rewanżem w Hiszpanii i trudno wyobrazić sobie scenariusz, w którym Włochów zabraknie w ćwierćfinale najbardziej prestiżowych rozgrywek klubowych na świecie.

 

Atalanta BC - Valencia CF 4:1 (2:0)
Bramki: Hateboer 16', 63', Ilicić 42', Freuler 57' - Czeryszew 66'.

 

Atalanta BC: Pierluigi Gollini - Rafael Tolói, Jose Palomino, Mattia Caldara (75' Duvan Zapata) - Hans Hateboer, Marten de Roon, Remo Freuler, Robin Gosens - Mario Pasalić (90+2' Adrien Tameze) - Josip Ilicić, Alejandro Gómez (81' Rusłan Malinowski).

 

Valencia CF: Jaume Domenech - Daniel Wass, Eliaquim Mangala, Mouctar Diakhaby, Jose Gaya - Ferran Torres, Daniel Parejo, Geoffrey Kondogbia, Carlos Soler - Goncalo Guedes (64' Denis Czeryszew), Maxi Gomez (73' Kevin Gameiro).

 

Żółta kartka: Hateboer.

 

Sędzia: Michael Oliver (Anglia)

AŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze