Trener Jagiellonii: Mecz z Lechem to ostatni moment na przełamanie

Piłka nożna
Trener Jagiellonii: Mecz z Lechem to ostatni moment na przełamanie
fot. PAP

W ocenie trenera Jagiellonii Iwajło Petewa, mecz u siebie z Lechem Poznań to ostatni moment, by jego piłkarze przełamali niemoc i pokazali się z dobrej strony. "To idealny mecz na przełamanie" - dodał były piłkarz Lecha, obecnie jagiellończyk Maciej Makuszewski.

Jagiellonia fatalnie zaczęła drugą część sezonu piłkarskiej ekstraklasy. Zdobyła w trzech meczach tylko punkt, nie strzeliła żadnej bramki tracąc siedem. Lech w tym czasie odniósł dwa zwycięstwa i jeden mecz przegrał; po 23 kolejkach jest piąty w tabeli. Białostoczanie otwierają grupę drużyn, które po rundzie zasadniczej będą walczyć o utrzymanie.

 

Bułgarski szkoleniowiec Jagiellonii ocenił na czwartkowej konferencji prasowej, że Lech jest jedną z lepszych drużyn w ekstraklasie. - Wiem, że nie będzie łatwo ale myślę, że to ostatni moment by pokazać w grze więcej ducha, pewności czy dynamiki. Potrzebujemy też dobrej gry obronnej, bo tracimy bramki w sposób, który trudno wyjaśnić. W piątek nie może tak być - mówił Petew. Powtarzał, że zespół potrzebuje większej pewności i wiary w siebie.

 

O dużej mobilizacji piłkarzy zapewniał Maciej Makuszewski. 30-letni skrzydłowy trafił od Jagiellonii dwa tygodnie temu właśnie z Lecha. - Pewność siebie buduje wynik, gra (...). Ja mam dwieście spotkań w ekstraklasie, ale też to przeżywam. Cały tydzień gadamy ze sobą w szatni, motywujemy się, a potem wychodzisz na mecz i boisko wszystko weryfikuje - mówił b. reprezentant Polski.

 

- Czy Lech jutro będzie słaby? Będzie bardzo silny, oni wysiądą z autokaru i będą naładowani. Ale to jest idealny mecz dla nas. Chciałbym, żeby jutro przyszło 20 tys. ludzi i żeby nikt nawet przez minutę nie dał nam szansy, byśmy w to zwątpili. Że nawet jak będziemy 0:1, 0:2 przegrywali, to na 3:2 mamy wynik wyciągnąć. Tak trzeba teraz myśleć - mówił Makuszewski. - Przyjdźcie jutro na mecz i zobaczycie jak będzie grała Jagiellonia - apelował do kibiców.

 

- Wszyscy mają w głowach wyniki w ostatnim czasie. U nas nie ma problemu w nogach, tylko w głowach, a głowa w piłce daje 60-70 procent. Wiemy, że tracimy dużo bramek, przegrywamy, nie mamy punktów - z tego ten brak pewności wynika. Jesteśmy doświadczeni i wiem, że czasami taki okres przychodzi. Potrzebujemy zwycięstwa i myślę, że później już będzie lepiej - dodał czeski pomocnik Martin Pospisil.

 

Z powodu kontuzji przeciwko poznaniakom nie zagra na pewno macedoński bramkarz Dejan Iliev, który do tej pory bronił we wszystkich trzech meczach Jagiellonii po zimowej przerwie; jego absencja potrwa 3-4 tygodnie. Zastąpi go Damian Węglarz. O innych, ewentualnych zmianach kadrowych Petew nie chciał mówić.

 

Początek meczu Jagiellonia - Lech, w piątek o godz. 20.30 na stadionie miejskim w Białymstoku.

A.J., PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie