Stoch nie powiedział ostatniego słowa. Czy wygra trzeci raz z rzędu w Lahti?

Zimowe
Stoch nie powiedział ostatniego słowa. Czy wygra trzeci raz z rzędu w Lahti?
fot. PAP

Sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich wkracza w decyzująca fazę! Najlepsi zawodnicy globu najbliższy weekend spędzą w Lahti, gdzie odbędą się aż trzy konkursy. Wśród faworytów wymienia się lidera klasyfikacji generalnej Stefana Krafta. Ostatniego słowa nie powiedział jednak Kamil Stoch, który zna smak zwycięstwa na Salpausselce.

Nie jest tajemnicą, że skoczek z Zębu lubi obiekt mieszczący się nieopodal jeziora Vesijärvi. Triumfował na nim do tej pory trzykrotnie. Po raz pierwszy ta sztuka udała mu się w 2014 roku. Świeżo upieczony dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi wyprzedził wówczas na podium Severina Freunda i Gregora Schlierenzauera.


Drugą wiktorię w Lahti zanotował już jako posiadacz trzech złotych krążków imprezy czterolecia. Dwa tygodnie po obronie tytułu na skoczni dużej w Pjongczang, okazał się bezkonkurencyjny w zawodach nocnych. Będący w życiowej formie Stoch wyprzedził drugiego Niemca Markusa Eisenbichlera aż o 28,2 punkty. Podium uzupełnił wówczas Austriak Stefan Kraft.


To, że dwukrotny zwycięzca Kryształowej Kuli lubi skakać na dużej skoczni w Lahti udowodnił także przed rokiem. Tydzień po wygraniu lotów w Oberstdorie pojechał do Finlandii w roli głównego rywala Ryoyu Kobayashiego. I nie zawiódł. Ku ucieszcze polskich fanów zwyciężył przed Japończykiem i trzecim Norwegiem Robertem Johanssonem.


W obecnym sezonie forma mistrza świata z Val di Fiemme mówiąc delikatnie faluje. Słabsze występy przeplata świetnymi, co udowodnił m.in. podczas zawodów w Engelbergu i Zakopanem. Nie da się jednak ukryć, że zarówno Gross-Titlis-Schanze jak i Wielka Krokiew to szczególne skocznie na mapie Polaka w Pucharze Świata. Podobnie miejsce w hierarchii ma Salpausselkä. Czy sentyment Stocha do dużego obiektu w Lahti wystarczy, aby po raz trzeci z rzędu mógł wznieść ręce w geście triumfu?

 

Na piątkowy wieczór organiatorzy zaplanowali kwalifikacje oraz pierwszy konkurs. Dzień później najlepsi skoczkowie świata będą rywalizować drużynowo. Puentą weekendu PŚ w Lahti będą jubileuszowe 1000. zawody indywidualne. Te zaplanowano na niedzielne popołudnie. 

Przemysław Nowak, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze