Jastrzębski Węgiel nie jedzie do Włoch! Prezes potwierdza stanowisko klubu

Siatkówka

W Polsce pojawił się pierwszy przypadek koronawirusa. We Włoszech sytuacja jest dużo poważniejsza. To właśnie z tego powodu drużyna Jastrzębskiego Węgla nie zamierza wybierać się do Italii na spotkanie Ligi Mistrzów z Trentino Volley.

Koronawirus szaleje w Europie w związku z tym wstrzymywane są różnego rodzaju rozgrywki. 

 

Raport dotyczący koronawirusa TUTAJ

 

Raport dotyczący koronawirusa w sporcie TUTAJ

 

To właśnie śmiercionośna choroba we Włoszech jest powodem niechęci jastrzębian do pojawienia się w Trydencie. Zdaniem CEV ów rejon nie jest objęty kwarantanną i nie wydano zakazu rozgrywania imprez sportowych na tym terenie. A to oznacza, że jeżeli jastrzębianie nie zjawią się w hali rywala, wówczas zostaną ukarani.

 

- Zaproponowaliśmy przełożenie meczu na inny termin i inne miejsce. Jeszcze tego samego dnia CEV wydał komunikat, że w miejscu, w którym ma się odbyć mecz nie ma żadnego zagrożenia. To było 28 lutego. Dzień później, po naszym ligowym meczu spotkałem się z zawodnikami i sztabem. Powiedzieliśmy sobie jasno, że zdrowie jest najważniejsze - powiedział na konferencji prasowej prezes klubu Adam Gorol.

 

- Nie chodzi nam o nasze bezpieczeństwo, tylko o nasze rodziny - dodał zawodnik Jastrzębskiego Węgla Dawid Konarski.

 

Początkowo spotkanie Trentino z Jastrzębskim planowane było na 5 marca. Polski klub w Lidze Mistrzów radzi sobie w tym sezonie bardzo dobrze. W drodze do ćwierćfinału wygrał grupę C, w której rywalizował m.in. z Zenitem Kazań czy Noliko Maaseik. Rewanżowe starcie z Trentino ma się odbyć 12 marca.

IM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze