Legia lepsza od Lechii! Przewaga nad Cracovią to już dziewięć punktów

Piłka nożna
Legia lepsza od Lechii! Przewaga nad Cracovią to już dziewięć punktów
fot. PAP

W środowym meczu 25. kolejki piłkarskiej ekstraklasy Lechia Gdańsk przegrała na własnym stadionie z Legią 0:2 (0:0). Po tym zwycięstwie przewaga warszawian nad drugą w tabeli Cracovią wzrosła do dziewięciu punktów.

Pierwsza połowa całkowicie bez wyrazu. Lechia nie kwapiła się do zaatakowania Legii, od początku oddała pole liderowi i gra toczyła się głównie na połowie gospodarzy. Akcjom przyjezdnych brakowało jednak polotu oraz zdecydowania, przez co mieli problemy ze sforsowaniem skomasowanej defensywy rywala. A ich anemiczne strzały nie były w stanie zagrozić Dusanowi Kuciakowi.

 

Emocjonująca była tylko końcówka pierwszej odsłony. W 43. minucie po centrze z prawej strony Marko Vesovica minimalnie niecelnie główkował Paweł Wszołek. Z kolei w drugiej minucie doliczonego czasu po zagraniu Arvydasa Novikovasa Jose Kante trafił z bliska w słupek.

 

Na początku drugiej połowy obraz gry nie zmienił się. Gdańszczanie nadal ograniczali się do przeszkadzania gościom, ale ich defensywa nie była już monolitem, bowiem stołeczni piłkarze zdecydowanie łatwiej dochodzili do dogodnych sytuacji.

 

W 51. minucie od straty gola uchronił Lechię Kuciak, który popisał się świetną interwencją po uderzeniu Kante. Z kolei 120 sekund później piłka po strzale Novikovasa nieznacznie przeszła nad poprzeczką.

 

Podopieczni trenera Aleksandara Vukovica dopięli swego w 57. minucie. Po banalnej stracie Lechii w środku pola i znakomitym prostopadłym podaniu Luquinhasa sam przed gdańskim golkiperem znalazł się Wszołek, który strzałem po ziemi zapewnił swojej drużynie prowadzenie.

 

W 65. minucie powinno być 2:0 dla warszawian. W pole karne gospodarzy dynamicznie wbiegł Vesovic, idealnie wyłożył piłkę Kante, ale napastnik Legii zmarnował znakomitą okazję i z ośmiu metrów trafił w słupek.

 

W 70. min szczęście dopisało z kolei liderowi, bowiem po uderzeniu z dystansu Filipa Mladenovica piłka zatrzymała się na poprzeczce. Po stracie gola gdańszczanie zagrali odważniej, ale nie zdołali doprowadzić do wyrównania.

 

Tymczasem w szóstej minucie doliczonego czasu po akcji rezerwowych Legia zdobyła drugą bramkę. Strzał Tomasa Pekharta obronił co prawda Kuciak, ale przy dobitce Mateusza Cholewiaka nie miał już szans. Tym samym goście zrewanżowali się biało-zielonym za porażkę 1:2, poniesioną 28 września na własnym stadionie.

 

W drugiej połowie w warszawskim zespole zadebiutował pozyskany pod koniec lutego z KGHM Zagłębia Lubin pomocnik Bartosz Slisz. 

 

Lechia Gdańsk - Legia Warszawa 0:2 (0:0)

 

Bramki: 0:1 Paweł Wszołek (57), 0:2 Mateusz Cholewiak (90+6).

 

Żółte kartki: Omran Haydary, Filip Mladenovic - Paweł Wszołek, Radosław Cierzniak, Artur Jędrzejczyk, Marko Vesovic.

 

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków). Widzów: 13 055.

 

Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak - Karol Fila (76. Ze Gomes), Rafał Kobryń, Mario Maloca, Filip Mladenovic - Omran Haydary, Kristers Tobers, Jarosław Kubicki (58. Tomasz Makowski), Maciej Gajos, Rafał Pietrzak (63. Kenny Saief) - Flavio Paixao.

 

Legia Warszawa: Radosław Majecki - Marko Vesovic, Mateusz Wieteska, Artur Jędrzejczyk, Michał Karbownik - Paweł Wszołek, Domagoj Antolic, Walerian Gwilia, Luquinhas (89. Mateusz Cholewiak), Arvydas Novikovas (70. Bartosz Slisz) - Jose Kante (80. Tomas Pekhart).

jb, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze