Kolejna porażka Arki. Gol w końcówce nie pomógł

Piłka nożna
Kolejna porażka Arki. Gol w końcówce nie pomógł
fot. PAP

W pierwszym sobotnim meczu 26. kolejki piłkarskiej ekstraklasy Arka Gdynia przegrała na własnym stadionie z Wisłą Płock 1:2 (0:1). Było to pierwsze zwycięstwo zespołu z Mazowsza w rundzie wiosennej. Całą drugą połowę, po czerwonej kartce, którą został ukarany Adam Deja, gospodarze musieli sobie radzić w dziesiątkę.

W ekipie gości nie wystąpił pozyskany w piątek środkowy pomocnik Rafał Wolski, który w czwartek rozwiązał kontrakt z Lechią z winy gdańskiego klubu.

 

Z kolei w Arce zabrakło wypożyczonego z Wisły Płock napastnika Oskara Zawady. Zamiast niego na „szpicy” zagrał, co było sporą niespodzianką, Rafał Siemaszko. W tym sezonie 33-letni zawodnik zaliczył tylko sześć ligowych spotkań, ale żadnego w pełnym wymiarze i zawsze jako zmiennik. Po raz ostatni pojawił się na boisku na początku grudnia.

 

Pierwsi groźną sytuację stworzyli goście, ale w ósmej minucie Dominik Furman uderzył z 25 metrów z rzutu wolnego obok słupka. Pięć minut później także minimalnie niecelnie strzelił z dystansu Marko Vejinovic.

 

W 18. minucie goście objęli prowadzenie po wyjątkowo prostej akcji składającej się z dwóch podań - wychowanek Arki Michał Marcjanik posłał długą piłkę spod własnego pola karnego do Cilliana Sheridana, irlandzki napastnik zgrał ją głową do Torgila Gjertsena, który znalazł się sam przed golkiperem rywali i strzałem po ziemi pokonał Pavelsa Steinborsa.

 

Po zdobyciu bramki zaznaczyła się przewaga przyjezdnych i w 23. minucie mogło być 2:0 dla Wisły. W tej sytuacji doszło jednak do nieporozumienia pomiędzy Giorgim Merebaszwilim oraz Furmanem i dogodna okazja została zaprzepaszczona. Z kolei w 25. minucie po uderzeniu Furmana zza pola karnego udaną paradą popisał się Steinbors.

 

W 33. minucie niewiele brakowało, aby gdynianie doprowadzili do remisu. Po wrzutce z wolnego Vejinovica główkował Maciej Jankowski, ale bramkarz gości Thomas Daehne odbił piłkę, która trafiła jeszcze w poprzeczkę.

 

Tuż przed przerwą gospodarze ponieśli drugą stratę. W 41. minucie po złym przyjęciu Deja wszedł wyprostowaną nogą w Furmana i za ten brutalny faul został ukarany czerwoną kartką.

 

Po przerwie na boisko wyszła odmieniona Arka, która w pierwszej połowie grała wolno, schematycznie i głównie w poprzek. Żółto-niebiescy zdominowali przeciwnika i to oni sprawiali wrażenie jakby grali z przewagą jednego zawodnika. I w 55. minucie mogli wyrównać stan rywalizacji, jednak po uderzeniu Mateusza Młyńskiego piłka przeszła tuż obok słupka.

 

Zepchnięci do defensywy płocczanie zdołali jednak wyprowadzić skuteczną kontrę i w 62. minucie po dośrodkowaniu byłego zawodnika Arki Mateusza Szwocha piłkę strzałem głową umieścił w siatce Alan Uryga.

 

Od tego momentu gra się wyrównała, ale gospodarze zdołali zmniejszyć rozmiary porażki. W siódmej minucie doliczonego czasu Vejinovic uderzeniem po ziemi z rzutu wolnego pokonał bramkarza rywali, który nie popisał się zbyt pewną interwencją. Tym samym Wisła po raz drugi w tym sezonie wygrała z Arką, bo 4 października triumfowała na własnym stadionie 4:1.

 

Po tej porażce sytuacja broniących się przed spadkiem gdynian stała się bardzo trudna, natomiast płocczanie zwiększyli swoje szanse na awans do górnej ósemki.

 

Według nieoficjalnych informacji był to ostatni mecz w roli trenera gdyńskiego zespołu Aleksandara Rogica. Serba ma zastąpić były szkoleniowiec Arki i Wisły Leszek Ojrzyński.

Arka Gdynia - Wisła Płock 1:2 (0:1)
Bramki: Vejinović 90 - Gjertsen 18, Uryga 62

Arka: Pavels Steinbors - Damian Zbozień, Christian Maghoma, Luka Marić, Adam Marciniak - Mateusz Młyński, Adam Deja, Marko Vejinović, Michał Nalepa (71, Adam Danch), Maciej Jankowski (76, Dawit Schirtladze) - Rafał Siemaszko (55, Nemanja Mihajlović).

Wisła: Thomas Dahne - Damian Michalski, Michał Marcjanik, Alan Uryga, Angel Garcia - Torgil Gjertsen (71, Suad Sahiti), Damian Rasak, 9. Mateusz Szwoch (88, Jarosław Fojut), Dominik Furman, Giorgi Merebaszwili - Cillian Sheridan (76, Grzegorz Kuświk).

Żółte kartki: Zbozień, Nalepa - Szwoch, Rasak, Gjertsen.
Czerwona kartka: Adam Deja (41. minuta, Arka, za brutalny faul).

MM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze