Jak wygląda obecnie życie zawodnika MMA? "Przez koronawirusa sale są puste"

Sporty walki
Jak wygląda obecnie życie zawodnika MMA? "Przez koronawirusa sale są puste"
fot. KSW
Zawodnicy nie wiedzą, kiedy zawalczą, w związku z czym motywacja do treningów spada. Poza tym sale są puste, najczęściej pozamykane - powiedział Artur Sowiński, były mistrz KSW.

- Zawodnicy nie wiedzą, kiedy zawalczą, w związku z czym motywacja do treningów spada. Poza tym sale są puste, najczęściej pozamykane. Każdy ćwiczy na własną rękę, ewentualnie w bardzo wąskim gronie - przyznał Artur "Kornik" Sowiński (20-11-2NC, 7 KO, 7 SUB). Były mistrz KSW w wadze piórkowej zdradził, jak w trakcie pandemii koronawirusa radzą sobie zawodnicy MMA.

Bartek Szulga: Jak wygląda obecnie życie zawodnika MMA?

 

Artur Sowiński: Sytuacja na pewno jest mocno skomplikowana. Zawodnicy nie wiedzą, kiedy zawalczą, w związku z czym motywacja do treningów spada. Poza tym sale są puste, najczęściej pozamykane. Każdy ćwiczy na własną rękę, ewentualnie w bardzo wąskim gronie. Gdyby ktoś miał się przygotowywać do walki, jest to bardzo skomplikowane. Zawodnicy nie chcą przyjmować ofert na pojedynki za granicą, bo nie wiedzą, czy aby za chwilę gala nie zostanie odwołana. Wówczas przygotowania, które by zrobili, poszłyby na marne.

 

Kiedy pana zdaniem można spodziewać się powrotu do normalności?

 

Nie wiadomo, kiedy to wszystko ruszy. Nawet gdyby za dwa tygodnie pojawiła się z powrotem możliwość organizacji imprez masowych, trzeba wziąć pod uwagę fakt, że organizacja gali to szereg różnego rodzaju ruchów organizacyjnych. Poza tym zawodnik musi przygotować się do walki. Podejrzewam, że większość zawodników jest w minimalnym gazie i trzyma formę. Wielu z pewnością zrobiło sobie wakacje i okres roztrenowania. Gdyby pojawiła się możliwość zorganizowania gali w najbliższej przyszłości, organizator będzie musiał zadać sobie pytanie, czy ludzie będą już chętni, aby wykupować bilety i uczestniczyć w tego typu imprezach. Obawiam się, że przed wakacjami nic się nie ruszy. W wakacje raczej nie organizuje się gal, bo ludzie wyjeżdżają. Zostaje więc wrzesień, październik, listopad, grudzień.

 

Wygląda na to, że wielu zawodników stoczy w tym roku jedną walkę.

 

Średnio zawodnik walczy dwie walki w roku, a w 2020 roku będzie z tym problem. Roczny budżet zawodnika trzeba więc będzie podzielić przez dwa. Jeśli któremuś z zawodników przytrafi się kontuzja w trakcie przygotowań do walki po wakacjach, to w jego przypadku będzie tragedia.

 

ZOBACZ TEŻ: Ciocia McGregora zmarła z powodu koronawirusa? Wzruszający wpis zawodnika

 

Co ze sponsorami? Wielu z nich płaci za to, żeby zaprezentować swój produkt czy markę w telewizji.

 

Aktualna sytuacja nie dotyka tylko zawodników MMA czy organizatorów gal. Dotyka finansowo każdą branżę, w tym przeciętnego sponsora. Na pewno każdy dostanie po portfelu, jeśli chodzi o koronawirusa. Odbije się to na pewno na sponsorach, którzy albo płacą za to, żeby pokazać się w telewizji, albo miesięcznie za reklamy w mediach społecznościowych. Jeden z moich sponsorów już zawiesił sponsoring na najbliższe dwa tygodnie, żeby zobaczyć, jak sytuacja się rozwinie. Całkowicie to rozumiem, bo każdy musi patrzeć na swoje finanse.

 

Występy na galach i sponsorzy to nie jedyne źródła dochodów zawodników MMA. Często trenują innych czy biorą udział w seminariach.

 

Miałem zaplanowane seminaria, które też są częścią mojego zarobku. Z przyczyn kwarantanny zostało to odwołane. Mimo że to wszystko dotyka zawodników MMA, musimy pamiętać, że to w mniejszym lub większym wymiarze dotknie tak naprawdę każdego Polaka.

 

W jakim stopniu domowy trening może zastąpić normalny trening czy to na siłowni, czy na macie?

 

W większości przypadków na pewno nie zastąpi w 100%. Jeśli ktoś jest bardzo zmotywowany i zawzięty, jest w stanie zrobić dobry trening w domu. Większość ludzi motywuje jednak element rywalizacji, fakt, że może konfrontować się na macie z zawodnikami o różnych stylach. Sytuacja jest jednak jaka jest i trzeba przyzwyczaić się do aktualnych warunków. Bez sensu byłoby przesiedzieć ten czas na kanapie. W zaciszu domowym można rozwijać swoje hobby, ale też formę.

 

 

Niedawna gala UFC w Brazylii odbyła się przy pustych trybunach. Co pan sądzi o takim rozwiązaniu?

 

Dla zawodników jest to korzystne ze względu na fakt, że mogą zawalczyć. Organizacja studyjnych gal bez publiczności jest moim zdaniem bardzo dobrym pomysłem w aktualnej sytuacji. Kibice nie mogą w nich uczestniczyć, ale mogą oglądać poczynania swoich ulubieńców w telewizji. Przygotowania zawodników nie idą wówczas na marne i mają okazję do zarobku.

 

Gdyby miał pan zaapelować do fanów MMA, co by pan im powiedział?

 

Jeśli jest możliwość oglądania gal studyjnych, apeluję o to, żeby to robić. Nie pozostaje nic innego jak czekanie na rozwój wydarzeń. A następnie nie bać się chodzenia na gale, gdy sytuacja wróci do normy. Jeżeli zostanie wydana zgoda na organizację imprez masowych, będzie to znaczyło, że całość jest opanowana. Na pewno pomoże to odbudować rynek MMA.

 

Raport dotyczący koronawirusa TUTAJ

 

Raport dotyczący koronawirusa w sporcie TUTAJ

Bartek Szulga, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze