Kołtoń: EURO 2020 przełożone! Wirus rozbił bank...

Piłka nożna

Turniej EURO 2020 miał przynieść nawet 3 miliardy euro. To bank piłkarskiej Europy. Jeden z banków, bo inne to Liga Mistrzów, czy Liga Europy, a także niedawno powołana do życia Liga Narodów. Same premie dla uczestników EURO 2020 to 371 milionów euro, o 23 procent więcej niż w 2016 roku. Budżet turnieju we Francji sięgnął 1,93 miliarda euro, z czego jedną czwartą przyniosły bilety i hospitality. EURO 2020 - turniej finałowy, na który cieszyłem się całym sercem – został odłożony w czasie.

To konieczny – choć jeszcze niedawno – zupełnie niespodziewany rozwój wypadków. Żyjąc pół wieku, nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem. Zawsze odliczałem życie kolejnymi Mundialami i EURO. Świadomie po raz pierwszy śledziłem Mundial 1978, później EURO 80, Mundial 1982 (najwspanialsze piłkarskie przeżycie dzieciństwa!), EURO 84, Mundial 1986...

 

Zobacz: Pierwsza śmiertelna ofiara koronawirusa w świecie futbolu. 21-latek chorował na raka

 

EURO 2020 odbędzie się za rok. Jak to skomentuję? Jeszcze tydzień wcześniej szef UEFA, Aleksander Ceferin mówił, że rozegranie finałów nie jest zagrożone, choć start turnieju zaplanowany został na 12 czerwca w Rzymie... Słoweniec kompletnie rozminął się z rzeczywistością, która dopiero rozwijała się w Europie, ale z którą dorośli ludzie – wydawałoby się odpowiedzialni! - już musieli się zmierzyć. To pokazuje, że Ceferin zamknął się w bańce – władzy i pieniędzy. UEFA chciała grać za wszelką cenę. Byliśmy tego świadkami 10 i 11 marca, gdy rozgrywano mecze Ligi Mistrzów (dwa z publicznością, a dwa bez kibiców). Byliśmy tego świadkami 12 marca, gdy rozpoczęto 1/8 finału Ligi Europy. Sytuacja stała się dramatyczna, a jednak UEFA upierała się przy meczach Sevilla – Roma i Inter – Getafe. Roma do Hiszpanii nie mogła dolecieć. Getafe odmówiło wylotu do Włoch. Ostatecznie UEFA odwołała mecze, ale cztery inne spotkania Ligi Europy odbyły się bez publiczności, a tylko dwa z kibicami. Pytam się po co?

 

Gdzieś szukam pozytywnych przykładów w tej chwili prawdy dla świata w wielu wymiarach. I znajduję w osobie Jurgena Kloppa. Menedżer Liverpool FC napisał: „Rzecz jasna nie chcemy grać przy pustych trybunach, oczywistym jest, że nie chcemy zatrzymania rozgrywek. Jednak jeśli tylko jednego człowieka ma to uchronić – tylko jednego – to warto podjąć takie działania. Jeśli jest wybór między futbolem a dobrem społecznym, to nie ma wyboru. Po prostu”. Klopp sam list zaczął w swoim stylu: „Nie sądzę, żeby w tym momencie ważne było, co myśli piłkarski menedżer”. Jednak zaraz dodał: „Rozumiem, że kibice chcą wiedzieć, co dzieje się z ich drużyną. Najważniejsze jest teraz – mam na myśli życie społeczne – abyśmy się wzajemnie chronili. Tak powinno być zawsze, ale teraz to przesłanie jest ważniejsze niż kiedykolwiek”.

 

Mądrego dobrze posłuchać – nawet menedżera piłkarskiego. A może właśnie menedżera piłkarskiego, który wyróżnia się nieprzeciętną inteligencją i pełni funkcję lidera. Co ciekawe polscy piłkarze też zabierali głos. Kuba Błaszczykowski w czwartek zaapelował, żeby nie grać. Kapitan Górnika Zabrze, Szymon Matuszek przyznał: „Myślę, że Kuba zabrał głos nas wszystkich. Jest ikoną Ekstraklasy. Jestem przekonany, że prawie każdy piłkarz podpisałby się po jego słowami. 90 procent drużyn nie chciało grać i czekało na decyzję o odwołaniu meczów”. W Niemczech też długo się ważyło – grać czy nie grać w ostatni weekend. 40 milionów euro płaci telewizja za każdą kolejkę! Rafał Gikiewicz, polski bramkarz Union Berlin, nie wahał się napisać na Twitterze: „Traktują nas jak małpy w cyrku”. Trafił w sedno. Władze niemieckiej ligi chciały grać, bo cyrk miał trwać.

 

UEFA też chciała grać. I Ligę Mistrzów, i Ligę Europy i rzecz jasna EURO. Jednak straszny wirus doścignął świat piłki, który miał właśnie celebrować 60-lecie turnieju. Michal Platini, ówczesny prezydent UEFA, zakomunikował ten pomysł 30 czerwca 2012 roku. Już 6 grudnia 2012 roku Komitet Wykonawczy Europejskiej Unii Piłkarskiej podjął decyzję - absurdalną w wielu wymiarach. Jak łączyć 12 miast w 12 krajach kontynentu, aby turniej miał wymiar przychylny dla kibiców? To karkołomne wyzwanie od początku. Grupa zaplanowana w Rzymie i w Baku to piramidalna bzdura, na który godzono się w imię interesów (kasy!). Do tego doszły rozgrywki Ligi Narodów (kolejna kura mająca znosić złote jaja). I z tych rozgrywek miało się kwalifikować czterech uczestników 24-zespołowego turnieju. I co teraz? Zamknięte zostały całe eliminacje grupowe, ale 12 zespołów z Ligi Narodów jeszcze wiosną 2020 roku miało powalczyć o 4 miejsca w finałach EURO. Jeszcze nigdy nie wyłaniano składu turnieju finałowego w ten sposób, że nie znano uczestników imprezy przy okazji losowania! UEFA zapędziła się kozi róg. Zanim rozegra finały EURO musi przeprowadzić jeszcze baraże... Pewnie do 2021 roku zdąży na czas.

 

Zobacz także: Szczęsny prosi o odpowiedzialność w walce z koronawirusem. "Nie lekceważcie go" 

 

Pytanie, czy przemyśli wiele innych kwestii. Pycha kroczy przed upadkiem. W futbolu było ostatnio coraz więcej arogancji, blichtru, gwiazdorzenia. Prawda telewizyjne ciągle i wciąż napędzały wszystko. Bańka musiała kiedyś pęknąć. Koronawirus doprowadził do tego tu i teraz – Anno Domini 2020. Pytanie, czy środowisko jest zdolne do jakiejkolwiek refleksji? Czy dalej symbolem będą gigantyczne sumy odstępnego i horrendalne płace nijak mające się do rzeczywistości w innych zawodach? Prezes PZPN, Zbigniew Boniek po gali FIFA w 2017 roku zauważył: „Nie ma na świecie większych celebrytów, niż piłkarze”... Ktoś im za to wszystko płacił...

 

Kocham futbol – wiem, że podniesie się, tak jak wszystko. Już dziś cieszę się na myśl o finałach EURO – szesnastych w historii. Turniej znowu dostarczy niezwykłych emocji. Pytanie, czy po tej tragedii – która dzieje się na naszych oczach – będzie w futbolu choć trochę więcej normalności? Cieszy, że egzamin zdali nasi czołowi zawodnicy, Robert Lewandowski, Wojciech Szczęsny, Kamil Glik, czy Grzegorz Krychowiak, którzy zgodnie stanęli do apelu #zostańwdomu. Polska potrzebuje odpowiedzialności i właśnie taką wykazali się reprezentanci Polski. Im powagi życia nie przesłoniły miliony, które wpływają na ich konta. Niezwykłe, dające nadzieję!

 

Raport dotyczący koronawirusa TUTAJ

 

Raport dotyczący koronawirusa w sporcie TUTAJ

Roman Kołtoń, Prawda Futbolu

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze