Santilli chciał przyjechać na play-offy PlusLigi, ale na razie utknął w Australii

Siatkówka
Santilli chciał przyjechać na play-offy PlusLigi, ale na razie utknął w Australii
fot. CyfraSport
Roberto Santilli prowadził Jastrzębski Węgiel do listopada 2019 roku

Były trener siatkarzy Jastrzębskiego Węgla Roberto Santilli powiedział, że planował przyjazd na play off PlusLigi, ale w obecnej sytuacji trudno wyrokować, co będzie z dokończeniem sezonu. "Inna sprawa, czy w ogóle zostałbym wpuszczony do Polski” – zastanawiał się Włoch.

Szkoleniowiec przed wybuchem pandemii koronawirusa w swojej ojczyźnie poleciał do Australii, gdzie ma przyjaciółkę. "Ten wyjazd był zaplanowany dużo wcześniej i nie miał związku z koronawirusem. Chciałem tu po prostu przyjechać, by cieszyć się latem, świetną pogodą" – dodał.

 

Przedolimpijski turniej siatkarzy odwołany!

 

Podkreślił, że martwi się epidemiologiczną sytuacją w Europie. "Jestem w stałym kontakcie z rodziną i przyjaciółmi we Włoszech oraz Polsce. Wiem, co się dzieje w Europie. Wszyscy się tym niepokoimy, bo koronawirus to problem globalny, a nie regionalny" – zauważył.

 

Zaznaczył, że w Australii życie toczy się na razie "mniej więcej normalnie", choć pojawiają się pierwsze ograniczenia, np. przybysze z Europy są poddawani kwarantannie.

 

"Nie wiem, jak długo tu zostanę, bo nikt nie wie, jak rozwinie się sytuacja epidemiologiczna. Chciałem przyjechać na mecze play off PlusLigi, jednak rozgrywki są zawieszone i nie wiadomo, jak będzie z ich dokończeniem. Nie wiem też, czy zostałbym wpuszczony do Polski. Sytuacja jest niejasna. Czekam – jak wszyscy – na dobre wieści" – zakończył szkoleniowiec, który w listopadzie 2019 stracił pracę w Jastrzębskim Węglu.

 

ZOBACZ TEŻ: Turniej siatkarzy na IO Tokio 2020: Trzy zmiany w porównaniu z Rio

 

W poprzednim sezonie przejął zespół w grudniu po odejściu Ferdinando de Giorgiego i doprowadził jastrzębian do trzeciego miejsca w lidze.

 

Santilli pracował już w Jastrzębiu w latach 2007-10. Pod jego kierunkiem zespół z roku na rok zajmował coraz wyższe miejsca w ekstraklasie. Na koniec współpracy wywalczył srebrny medal i pierwszy w historii klubu Puchar Polski, a Włoch przeniósł się do rosyjskiej Iskry Odincowo.

psl, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze