"Jesteśmy gotowi na przyjęcie sportowców"

Inne
"Jesteśmy gotowi na przyjęcie sportowców"
fot. Cyfrasport

- Jesteśmy w stałym kontakcie z Ministerstwem Sportu, przedstawicielami Centralnego Ośrodka Medycyny Sportowej, z prezesami największych związków sportowych. Jest to wszystko na bieżąco konsultowane i uzgadniane - powiedział Dyrektor Centralnego Ośrodka Sportu Mateusz Grzybowski, który był gościem "Poranka z Polsatem Sport". Na maj planowane jest otwarcie dla zawodników i zawodniczek obiektów COS-u.

Przemysław Iwańczyk: Rozumiem, że Pan był gotowy na to, że 4 maja zostaną „odmrożone” obiekty sportowe. Jak długo przygotowywał Pan obiekty, którymi zarządza, do tego, aby rzeczywiście zaczęły już niebawem służyć sportowcom.

 

Mateusz Grzybowski: Praktycznie od początku. Od momentu, kiedy zamknęliśmy ośrodki, czyli od 14 marca, trwały prace związane z przygotowaniem do ponownego ich otwarcia. W związku z czym jesteśmy gotowi na przyjęcie sportowców. Zakupiliśmy i zamontowaliśmy dozowniki z płynem dezynfekcyjnym w miejscach ogólnodostępnych. Wyposażyliśmy naszych pracowników w środki ochrony indywidualnej, takie jak maseczki, rękawiczki, przyłbice, jednorazowe fartuchy. Dla uczestników zgrupowań w każdym pokoju będą dostępne indywidualne dozowniki do dezynfekcji rąk. Zamontowaliśmy w miejscach ogólnodostępnych, gdzie ten kontakt z naszymi pracownikami może być, płyty z plexi. Takim miejscem może być jadalnia, gdzie są wydawane posiłki. Takie płyty zamontowano również w recepcjach. Wszystko po to, aby zminimalizować kontakt naszych pracowników z uczestnikami zgrupowań.

 

To jest kwestia, która budzi najwięcej wątpliwości, bo nawet jeśli zastosujemy ten wariant „wyzerowania” uczestników takiego zgrupowania, nawet gdy trenerzy i zawodnicy zostaną przebadani na obecność koronawirusa, to przecież istnieje ryzyko, że choćby pracownicy COS-u, którzy po pracy wracają do domu, będą w stanie skądś „zawlec” ten wirus właśnie do ośrodka. W jaki sposób tutaj próbujecie ustrzec się takiej sytuacji?

 

Tutaj jest bardzo ważna dyscyplina pracowników i tak naprawdę od samego początku, kiedy został ogłoszony stan epidemii, pracownicy kontaktowali się ze swoimi rodzinami, chodzili na zakupy, przychodzili do naszych ośrodków do pracy. Dzięki temu, że była ta dyscyplina, na dziś w żadnym ośrodku nie mamy przypadku, że któryś z pracowników został zarażony koronawirusem.

 

Daty zniesienia obostrzeń dotyczących sportu

 

Rozumiem, że państwo też będziecie etapowo uruchamiać poszczególne ośrodki? Na pierwszy ogień idzie Spała, czyli Mekka polskich siatkarzy, którzy tam wykuwają zwykle formę przed kolejnymi wielkimi imprezami. Do tego też Wałcz, który jest tym ośrodkiem gdzie formę szlifują wioślarze czy kajakarze. Jak wygląda ta dalsza kolejność?

 

W kolejnym etapie byśmy chcieli uruchomić ośrodki w Zakopanem, Szczyrku oraz Cetniewie.

 

Rozumiem, że jesteście też państwo w porozumieniu z władzami poszczególnych federacji tak, by były one gotowe, przy zachowaniu wszelkich procedur, wprowadzić tam swoich sportowców?

 

Oczywiście. Jesteśmy w stałym kontakcie z Ministerstwem Sportu, przedstawicielami Centralnego Ośrodka Medycyny Sportowej, z prezesami największych związków sportowych. Jest to wszystko na bieżąco konsultowane i uzgadniane.

 

Ile osób pracuje w obiektach COS? Dla ilu z nich jest to codzienna praca?

 

Jeżeli byśmy mieli wziąć wszystkie ośrodki, to jest to niecałe siedemset osób.

 

To jest duża liczba, biorąc pod uwagę skalę sportu, ale też ludzi którzy w tych ośrodkach, dzięki pracownikom COS, mogą ćwiczyć.

 

Dokładnie tak. I mało tego - nasi pracownicy są tak zżyci ze sportowcami i tworzą z nimi tak naprawdę wielkie sportowe rodziny. Więc zarówno sportowcy jak i nasi pracownicy już nie mogą doczekać się tego powrotu.

 

 

Raport dotyczący koronawirusa TUTAJ

 

Raport dotyczący koronawirusa w sporcie TUTAJ

GM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze