Kołtoń: Lewandowski nie wykorzystał dwóch sytuacji, ale i tak został bohaterem

Piłka nożna
Kołtoń: Lewandowski nie wykorzystał dwóch sytuacji, ale i tak został bohaterem
Fot. PAP

Półfinał był kłopotliwy dla Bayernu. Nie wykorzystali mnóstwa sytuacji, sam Robert miał dwie okazje. Było już 1:1 i było trochę napięcia. Ale później kto, jak nie Lewandowski, miał strzelić bramkę - powiedział Roman Kołtoń z Prawdy Futbolu, który podsumował występ Roberta Lewandowskiego w półfinałowym meczu Pucharu Niemiec.

Bayern Monachium zagra w finale Pucharu Niemiec! Drużyna Roberta Lewandowskiego po wyrównanym meczu półfinałowym pokonała Eintracht Frankfurt 2:1. Bohaterem spotkania został "Lewy", który zdobył decydującą o awansie bramkę i został współliderem klasyfikacji strzelców DFB-Pokal. Między innymi o tym mówił w "Poranku z Polsatem Sport" Roman Kołtoń, dziennikarz Prawdy Futbolu, który podsumował występ Polaka. 

 

"Robert świetnie się czuje. Strzelił już 30 bramek ligowych. Świetna jest też forma Thomasa Mullera, który ma już 20 asyst. Teraz obaj będą pauzować zgodnie. Wczorajszy mecz był trudniejszy, kłopotliwy dla Bayernu. Nie wykorzystali mnóstwa sytuacji, sam Robert miał dwie okazje. Było już 1:1 i było trochę napięcia. Ale później kto, jak nie Robert, miał strzelić bramkę. Teraz kolejny finał Lewandowskiego w Berlinie. I 4 lipca będziemy śledzić ten finał z wielkimi emocjami" - stwierdził. 

 

Kołtoń opowiedział także o Hansim Flicku, trenerze Bayernu, który z asystenta Niko Kovaca przeobraził się w szkoleniowca, który prowadzi monachijczyków do mistrzostwa Niemiec (są liderami Bundesligi i mają 7 punktów przewagi nad Borussią Dortmund) oraz zdobycia Pucharu Niemiec.

 

"To jest takie wywoływanie duchów. Wiadomo, że nawiązuje się do rywalizacji z 2018 roku. To było efektowne zwycięstwo Eintrachtu w finale w Berlinie, ale to był inny Eintracht, jeśli chodzi o personalia. Trenerem był wtedy Niko Kovac. Na tej bazie, na bazie dobrej pracy w Eintrachcie, on został później trenerem Bayernu Monachium. Ale tam nie znajdował chemii z zawodnikami. Taka jest prawda. Na tej podstawie został zwolniony jesienią tamtego roku. Trenerem został wtedy jego asystent, ale to nie był przypadkowy asystent. Kierownictwo Bayernu miało przekonanie do Hansiego Flicka. On miał pomóc Kovacowi, ale wydaje mi się, że był też alternatywą. Dziś to się sprawdza" - stwierdził Kołtoń. 

 

seb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze