Czy speedrower ma szansę na zaistnienie w dużym sporcie? Potencjał jest olbrzymi

Inne
Czy speedrower ma szansę na zaistnienie w dużym sporcie? Potencjał jest olbrzymi
fot. Materiały prasowe
Speedrower to sport widowiskowy, ale wciąż dociera do małej rzeszy kibiców.

Jest wiele dyscyplin sportowych, w których Polacy rywalizują z powodzeniem na najwyższym szczeblu i regularnie sięgają po medale najcenniejszego kruszcu w imprezach rangi mistrzostw świata oraz Europy. W tychże dyscyplinach uchodzimy często za hegemonów, ale nie zawsze jesteśmy w stanie usłyszeć o nich ze względu na zbyt małą popularność i przebicie medialne. Takim sportem jest m.in. speedrower.

"Cycle speedway" - tak brzmi angielskojęzyczna nazwa sportu, niesamowicie widowiskowego i emocjonującego. Wielu kibiców z pewnością nie słyszało o tej dyscyplinie, choć w sposób nieświadomy... mogło ją uprawiać. Kto z nas bowiem w czasach młodości nie ścigał się na podwórku/osiedlu na rowerach? A na tym właśnie polega speedrower i jak sama nazwa raczy sugerować - jest w tym sporcie dużo prędkości oraz pięknej rywalizacji.

 

Z pewnością fanom żużla o wiele łatwiej jest przyswoić tematykę speedrowera, wszak obie dyscypliny są bliźniaczo do siebie podobne, z wiadomą różnicą - tu zamiast motocykli możemy dostrzec rowery. Nie brakuje jednak wspólnych mianowników pomiędzy jednym i drugim "sprzętem", jako że w obu przypadkach zawodnicy muszą radzić sobie bez hamulców. Podobieństw między speedwayem, a cycle speedwayem jest co nie miara, a różnice jedynie detaliczne.

 

Zobacz także: Speedrower, czyli młodszy brat żużla

 

I to właśnie w speedrowerze osiągamy wiele sukcesów, o których moglibyśmy pomarzyć nawet w żużlu, w którym i tak należymy do ścisłej czołówki. W rowerowej odmianie speedwaya mamy jednak szerokie grono mistrzów świata - indywidualnych, drużynowych oraz przyciągającą uwagę najlepszych - CS Superligę. Nieprzypadkowo występują w niej drużyny z miast, w których istnieją ośrodki żużlowe. Mowa tutaj m.in. o Częstochowie, Lesznie, Toruniu i Ostrowie Wielkopolskim. Ale co piękne, są też mniejsze miejscowości, znane właśnie z tego, że jest tam speedrower - Żołędowo, Kalety.

 

Obserwując zawodników uprawiających speedrower, można dostrzec pasję w ich oczach i pełne zaangażowanie. I tak też powinno być zawsze - w pierwszej kolejności zamiłowanie, w dalszej profity. Problem w tym, że w speedrowerze trudno o korzyści finansowe, które pozwoliłyby wznieść ten sport na znacznie wyższy pułap. Śmiało zatem można użyć stwierdzenia, że obecni zawodnicy to "zawodowi amatorzy".

 

Można jedynie ubolewać, że speedrower nie dostał swojej szansy na imprezie World Games, która w 2017 roku odbyła się na polskiej ziemi - we Wrocławiu. To była ogromna szansa, aby szersza widownia mogła przekonać się do sportu, który nie powinien czuć się gorszy od tchoukballa, ultimate frisbee czy korfballa. Na pojawienie się speedrowera na Igrzyskach Olimpijskich nie ma szans ze względu na zbyt małą liczbę federacji. Takowe mogłyby powstać w wielu krajach, które być może nawet nie wiedzą o istnieniu tego sportu. Speedrower to sport relatywnie niedrogi, a jednocześnie widowiskowy, przy którym można się świetnie bawić. A przecież nie trzeba specjalnie przekonywać i zachęcać do jazdy na rowerze. Dodać do tego szczyptę rywalizacji i gotowe. Duża w tym rola działaczy, klubów oraz ich prezesów, aby propagować ten sport gdzie tylko to możliwe i otwierać się na szeroką współpracę na każdym polu - marketingowym, sponsorskim oraz medialnym. Potencjał jest bowiem spory i niewykluczone, że w dalszej perspektywie speedrower ze sportu czysto amatorskiego przejdzie na pełne zawodowstwo. To istotne, ponieważ każda dyscyplina, która przyciąga zainteresowanie dzieci i młodzieży, w której Polacy odnoszą sukcesy, jest godna uwagi. Tyle i aż tyle.

Krystian Natoński, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze