Cracovia z Pucharem Polski! Szalony mecz w Lublinie

Piłka nożna
Cracovia z Pucharem Polski! Szalony mecz w Lublinie
fot. Polsat Sport
Cracovia z Totolotek Pucharem Polski

Cracovia pokonała po dogrywce Lechię Gdańsk w finale Totolotek Pucharu Polski! Krakowianie dwukrotnie wracali do gry, po tym jak Lechia wychodziła na prowadzenie. Od 80. minuty grali jednak w liczebnej przewadze, którą wykorzystali w 117. minucie gry. Bramkę na wagę pucharu strzelił właśnie wtedy Mateusz Wdowiak!

Finał Totolotek Pucharu Polski odbył się po raz pierwszy od dawna poza Warszawą, nie było więc święta na PGE Narodowym, a na mniejszym stadionie w Lublinie. W zakończonym w niedzielę sezonie PKO Ekstraklasy Cracovia trzy razy pokonała Lechię, a sięgając jeszcze dalej, wygrała pięć poprzednich meczów.

 

Michał Probierz w meczu finałowym postawił aż na trzech Polaków. Kapitanem był jednak najbardziej wysunięty piłkarz Cracovii - Rafael Lopes. Większych zaskoczeń w pierwszej jedenastce jednak nie było. Piotr Stokowiec delikatnie zadziwił obecnością na skrzydłach Żarko Udovicicia i Omrana Haydary'ego. W bramce gdańszczan szkoleniowiec postawił na Zlatana Alomerovicia.

 

Gola na 1:0 dla Lechii dała właśnie akcja Udovicić - Haydary. Ten pierwszy dośrodkował idealnie na środek pola karnego, a wbiegający Afgańczyk pięknym, kontrującym strzałem pokonał Hrosso. Był to dopiero trzeci gol Haydary'ego dla Lechii. Udovicić do asysty mógł dołożyć bramkę, ale jego indywidualna akcja zakończyła się blokiem rywali w polu karnym.

 

Cracovia, która miała inicjatywę w początkowych fragmentach spotkania, w pierwszej połowie oddała więcej strzałów, ale każde z trzech uderzeń było niecelne. Lechia tylko raz trafiła w światło bramki i prowadziła 1:0. Prowadzenie mogło być jeszcze wyższe, ale po zamieszaniu po rzucie rożnym piłka wpadła w ręce Hrosso.

 

Krakowianie po przerwie zaatakowali jednak ze zdwojoną siłą. Ich przewaga uwidoczniła się już po kilku minutach, ale Lechia miała doskonałą okazję na bramkę w 60. minucie. Conrado został jednak zatrzymany w kontrze przez Hrosso. W odpowiedzi główkował Florian Loshaj, ale wolno lecąca piłka wylądowała tylko na słupku.

 

Zobacz też: Zbigniew Smółka wraca do Mielca. W dwa lata zmieniło się wszystko

 

Piłkarze Michała Probierza dopięli swego w 65. minucie. Kamil Pestka posłał dośrodkowanie, które minęło w polu karnym dwóch obrońców z Gdańska. Do piłki dopadł Pelle van Amersfoort, którzy przyjął ją i z wielkim spokojem podeszwą skierował ją do bramki. Cracovia wróciła do gry i zamierzała pójść za ciosem.

 

Już w 75. minucie krakowianie strzelili kolejnego gola, który został jednak anulowany po analizie VAR. Cornel Rapa przy dobitce zagrał bowiem piłkę ręką, co potwierdziły powtórki. Cracovia mimo to chwilę później znalazła się bliżej triumfu. Pelle van Amersfoort został brutalnie zaatakowany przez Mario Malocę, a wyleciał z boiska z czerwoną kartką. Osłabiona Lechia musiała utrzymać remis.

 

Gdańszczanie nie zamierzali jednak kalkulować. Stokowiec wprowadził na murawę Patryka Lipskiego, który w pierwszym kontakcie z piłką trafił do siatki!Dośrodkowanie z lewej strony boiska i główka Lipskiego sprawiły, że cały gdański klub wpadł w ekstazę! A napastnik Lechii strzelił pierwszego gola od 25 lipca 2019 roku, kiedy trafił do siatki w meczu z Broendby w eliminacjach LE.

 

Radość Lechii nie trwała zbyt długo. David Jablonsky pozostał kompletnie bez krycia w polu karnym i z zimną krwią wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego. Wynik 2:2 utrzymał się do ostatniego gwizdka Pawła Raczkowskiego i mimo wysiłków obu drużyn obejrzeliśmy dogrywkę!

 

W niej Cracovia miała momentami wręcz przygniatającą przewagę. Liczne sytuacje nie przekładały się jednak na bramki. Wszystko zmieniło się w 117. minucie. Kolejne doskonałe dośrodkowanie Pestki spadło na nogę Wdowiaka, a ten mocnym strzałem przy bliższym słupku pokonał Alomerovicia! Puchar trafił w ręce Cracovii!

 

Cracovia - Lechia Gdańsk 3:2 (0:1)

Bramki: Pelle van Amersfoort 65, David Jablonský 88, Mateusz Wdowiak 117 - Omran Haydary 21, Patryk Lipski 85

 

Cracovia: Lukáš Hroššo - Cornel Râpă, Michał Helik, David Jablonský, Kamil Pestka - Mateusz Wdowiak, Pelle van Amersfoort, Florian Loshaj (113 Milan Dimun), Ivan Fiolić (120 Ołeksij Dytiatjew), Sergiu Hanca (119 Michal Sipľak) - Rafael Lopes (82 Tomáš Vestenický).

Lechia: Zlatan Alomerović - Karol Fila, Michał Nalepa, Mario Maloča, Rafał Pietrzak (53 Conrado) - Omran Haydary (83 Patryk Lipski), Jarosław Kubicki, Tomasz Makowski, Maciej Gajos (71 Łukasz Zwoliński), Žarko Udovičić - Flávio Paixão (107 Egzon Kryeziu).

 

Żółte kartki: Wdowiak, Pestka - Kubicki, Nalepa, Alomerović, Lipski, Conrado.
Czerwona kartka: Mario Maloča.

Sędzia: Paweł Raczkowski.

psl, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze