Kowalski przed finałem: Duet Lukaku - Martinez to znak firmowy Ligi Europy

Piłka nożna
Kowalski przed finałem: Duet Lukaku - Martinez to znak firmowy Ligi Europy
Fot. PAP/EPA
Lautaro Martinez w barwach Interu Mediolan pisze swoją piłkarską historię.

Cezary Kowalski przebywa w Kolonii, gdzie miał okazję z bliska przyjrzeć się grze Interu Mediolan i Sevilli - finalistów Ligi Europy. Nasz komentator przewiduje jak będzie wyglądał ostatni mecz turnieju, a w szczególności gra Interu Mediolan, który w półfinałowym meczu rozgromił Szachtar Donieck 5:0.

Cezary Kowalski nie jest zaskoczony składem finałowego meczu. W przypadku Interu wejście do finału to duża zasługa wyśmienitej gry napastników włoskiego zespołu.


- Turniejowa drabinka wskazywała, że akurat Sevilla i Inter mogą się dostać do finału i nie jest to wielka niespodzianka. Sevilla przyzwyczaiła nas do tego, że świetnie odnajduje się w europejskich pucharach, natomiast Inter Mediolan to drużyna niesamowicie ułożona taktycznie przez trenera Conte. Mówi się, że to defensywny zespół, ale faktem jest, że ma również dużo argumentów w ofensywie. Duet Lukaku - Martinez jest znakiem firmowym obecnych rozgrywek. Znalazłbym drużyny w Lidze Mistrzów, które nie mają tak świetnych napastników, a zaszły bardzo daleko. Mało tego - oni się rozkręcają z meczu na mecz i pewnie żałują, że te rozgrywki już się kończą. W każdym meczu dają z siebie maksa, idą w górę i coraz lepiej ze sobą współpracują - powiedział komentator Polsatu Sport.

 

Lukaku: Wykonaliśmy kawał dobrej roboty


Wszyscy zawodnicy Interu zagrają na maksimum swoich możliwości, ale dwóch z nich będzie podwójnie zmotywowanych. Romelu Lukaku może pobić rekord 34 bramek brazylijskiego Ronaldo w barwach Interu, a Lautaro Martinez będzie miał okazję sięgnąć po pierwsze trofeum w swojej karierze.


- Martinez ma dopiero 22 lata, więc to nie jest zawodnik ugruntowany i ukształtowany. Lukaku to zupełnie inna historia. Mówi się, że belgijski napastnik zawodził w najważniejszych momentach we wcześniejszych drużynach, więc zobaczymy jak teraz zagra w finale. W tym sezonie strzelił już łącznie 33 gole, więc gdy doliczymy do tego bramki Lautaro Martineza wyjdzie nam, że Inter tak dobrego duetu strzeleckiego nie miał od 2005 roku, gdy w barwach "Nerazzurri" występowali Obafemi Martins i Adriano. Wszystko wskazuje na to, że po latach nie do końca przemyślanych ruchów transferowych i wydawania pieniędzy wreszcie ktoś poszedł po rozum do głowy, bo mimo, że nadal mamy do czynienia z ogromnymi kwotami, to zaczęły być wydawane rozsądnie - wskazał Kowalski.

 

ZOBACZ TAKŻE: Romelu Lukaku o krok od wyrównania rekordu Ronaldo


Swoją rolę w finale odegrają nie tylko indywidualności umiejętności zawodników, ale przede wszystkim strategia trenerów obu drużyn. Cezary Kowalski wprost nazywa to starcie "piłkarskimi szachami".


- Na pewno żaden z zespołów nic nie stracił przez okres pandemii. Forma fizyczna jest kapitalna i duża w tym rola trenerów przygotowania fizycznego, co podkreślali szkoleniowcy obu drużyn. Ogromne znaczenie będzie miała także strategia i taktyka. Nie wierzę, że to będzie otwarty mecz, a raczej "piłkarskie szachy", jak się to określa w nieco wyświechtany już sposób. Finał będzie wybornym spotkaniem dla trenerów-strategów i myślę, że także na ławkach trenerskich zmierzą się godni siebie rywale - przewiduje komentator.


Komentator pokusił się także o wytypowanie zwycięzcy piątkowego starcia.


- Stawiam na Sevillę - powiedział krótko Kowalski.

 

PI, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze