Czeskie (i nie tylko) media składają hołd swoim piłkarzom!

Piłka nożna
Czeskie (i nie tylko) media składają hołd swoim piłkarzom!
fot. PAP/EPA
Jakub Pesek

Nie milkną echa znakomitego występu piłkarzy reprezentacji Czech. Odważna gra „improwizowanej” drużyny narodowej naszych południowych sąsiadów nie wystarczyła do zdobycia choćby punktu. Czesi po zaciętym spotkaniu ulegli Szkotom 1:2. - Czesi wykonali niesamowitą pracę w tak krótkim czasie. Byli zorganizowani i energiczni, mieliśmy z tym problem - chwalił po meczu swojego rywala trener Szkotów, Steve Clarke.

Przypomnijmy, w piątek w pierwszej kolejce Dywizji B, reprezentacja Czech pokonała na wyjeździe Słowację 3:1. Zespół Jaroslava Silhavy’ego rozegrał bardzo dobre spotkanie w Bratysławie i trzy dni później - będąc gospodarzem - był zdecydowanym faworytem starcia ze Szkocją. Był, po tuż po meczu ze Słowacją okazało się, że dwie osoby ze sztabu miało pozytywny wynik na obecność wirusa COVID-19.

 

Początkowo rozważano decyzję o odwołaniu meczu, ale ostatecznie po negocjacjach z władzami UEFA zadecydowano, że mecz zostanie rozegrany w pierwotnym terminie. Wprawdzie kolejne test dał wynik negatywny u pozostałych osób, to jednak istniało ryzyko, że wirus może się rozprzestrzenić. W bardzo krótkim czasie zadecydowano, że zostanie powołana zupełnie nowa personalnie kadra. Tymczasowym selekcjonerem został David Holoubek, trener reprezentacji Czech do lat 18-stu. W konsultacji z przebywającym na kwarantannie trenerem Silhavym powołał kadrę, opartą na piłkarzach grających w lidze czeskiej. W gronie 23 zawodników jedynie obrońca Roman Hubnik i napastnik Stanislav Tecl mieli doświadczenie reprezentacyjne. Dla pozostałych była to szansa debiutu w drużynie narodowej, w dodatku w meczu o punkty!

 

W trybie pilnym do Ołomuńca przyjechali piłkarze. Po pięciu ze Slavii Praga (jedynie Tecl był graczem pierwszego składu) i miejscowej Sigmy, czterech było z Banika Ostrava, po dwóch ze Slovana Liberec i Mladej Boleslav a po jednym z Jablonca, Slovacko, Sparty i obu beniaminków z Brna oraz Pardubic.

 

Przed meczem uczczono pamięć Jiriego Menzla. Jeden z najbardziej znanych czeskich reżyserów, aktor i zdobywca Oscara za film "Pociągi pod specjalnym nadzorem" zmarł w sobotę w wieku 82 lat.

 

Czesi wyszli na prowadzenie po golu strzelonym przez Jakuba Peška, który, po świetnej asyście Tecla, technicznym uderzeniem pokonał doświadczonego Davida Marshalla. Przed przerwą wyrównał Lyndon Dykes, który sprytnie dostawił stopę po podaniu Liama Palmera. Siedem minut po przerwie po faulu Tomaša Malinsky’ego na Andym Robertsonie z Liverpoolu arbiter podyktował rzut karny. Wprawdzie bramkarz Aleš Mandous wyczuł intencje Ryana Christie, ale piłka po strzale gracza Celticu wpadła do bramki. Czesi do samego końca walczyli o doprowadzenie do remisu. Sam Tecl nie wykorzystał dwóch znakomitych okazji, a w końcówce Vaclav Jemelka trafił w słupek, a Antonin Rusek w poprzeczkę.

 

ZOBACZ TAKŻE: Jerzy Brzęczek: Cieszymy się ze zwycięstwa, bo w układzie tabeli to bardzo ważne. 

 

- Muszę złożyć wielki hołd czeskiej drużynie i jej trenerowi. Stworzenie tak dobrego zespołu w tak krótkim czasie było fantastyczną pracą. Weszli do meczu bardzo energicznie, co mogło być planem przedmeczowym. Wiedzieliśmy, że to będzie dla nas ciężki mecz i tak też było - mówił na pomeczowej konferencji trener reprezentacji Szkocji. - To mogło przytrafić się każdej drużynie, dlatego jestem dla nich pełen podziwu, że w tak krótkim czasie udało im się skompletować zupełnie nowy zespół - kompletował Czechów Steve Clarke.

 

„Wiedzieliśmy, że mecz musi się wydarzyć. Jesteśmy w bezprecedensowej sytuacji. Mamy pewną dozę współczucia i empatii dla czeskiej drużyny, ponieważ w tej chwili może się to przytrafić każdej drużynie. Moim zdaniem ze strony Czechów było to bardzo godne podziwu, że udało im się skompletować zupełnie nowy zespół w tak krótkim czasie ”- powiedział Clarke na internetowej konferencji prasowej.

 

- Bardzo mi przykro, że chłopcy, którzy tutaj byli i stworzyli niezwykle pozytywną i świetną atmosferę, nie otrzymali nagrody. Przynajmniej zasłużyli na remis - podkreślał po meczu tymczasowy trener, David Holoubek.

 

Gazeta Lidove Noviny podkreśla, że „improwizowana” czeska reprezentacja pokazała charakter i serce. A jej niespodziewany trener potrafił zbudować zespół. „Wskoczył na ławkę, biegł, krzyczał, wiwatował” napisano w pomeczowej relacji. - Dla mnie największym przeżyciem był widok pracujących zawodników na murawie. Chociaż nie było tutaj kibiców, to poczuli wsparcie i zostawili maksimum na boisku. Po prostu strasznie im przykro - i muszę to powtórzyć - że nie zostali nagrodzeni lepszym wynikiem - mówił po meczu Holoubek.

 

Brytyjska prasa określiła poniedziałkowe zwycięstwo szkockich piłkarzy nad „improwizowaną” reprezentacją Czech w Lidze Narodów jako bardzo szczęśliwe. Według mediów w normalnych okolicznościach wygrana z Ołomuńca byłaby powodem do świętowania, ale teraz przed zbliżającymi się play-offami budziła raczej duże wątpliwości co do awansu do mistrzostw Europy.

 

- W normalnych okolicznościach wygrana na wyjeździe z tak renomowaną drużyną jak reprezentacja Czech, to byłby powód do radości. Ale to nieprzekonujące i radosne zwycięstwo nad znacznie osłabionym przeciwnikiem, który swój zespół stworzył pośpiesznie i w niecodziennych warunkach przyniosły odwrotny skutek - pisze , które zostało pospiesznie zestawione w niecodziennych warunkach, przyniosło odwrotny skutek - ocenił wczorajszy występ Szkotów dziennik Herald.


- Odważna walka o punkty nie wystarczyła. Szkotów uratował karny” - pisze czeski Denik. Zabrakło naprawdę niewiele, aby ta zbudowana na prędce drużyna zdobyła punkt. Było bardzo blisko. Nie udało się, ale nasi piłkarze zasłużyli na brawa za dzielną walkę - napisano w pomeczowym komentarzu.


- Po konfrontacji ze Szkotami z pewnością widać i zdajemy sobie sprawę, że czeski futbol zdecydowanie nie jest tak zły, jak go postrzegają kibice. publiczność. Przecież jedyne czego brakowało zespołowi Holoubka to trochę szczęścia - napisał po meczu znany publicysta czeskiego Sportu, Zdenek Pavlis.

Grzegorz Michalewski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze