Piotr Świerczewski: Moje miejsce nie jest w klatce, ale...

Sporty walki
Piotr Świerczewski: Moje miejsce nie jest w klatce, ale...
fot. Polsat Sport
Piotr Świerczewski

Piotr Świerczewski opowiedział o tym, czy zamierza jeszcze raz wejść do klatki i stoczyć walkę w formule MMA. Były reprezentant Polski w piłce nożnej ma za sobą jeden pojedynek, w grudniu ubiegłego roku pokonał Grega Collinsa w walce wieczoru na gali Free Fight Federation 2 w Zielonej Górze.

Marta Ćwiertniewicz: Na jakim etapie sportowej kariery jest teraz Piotr Świerczewski?

 

Piotr Świerczewski: To jest historia niesamowita. To taka przygoda z telewizją, Ninja Warrior, potem coś, jeszcze nie wiadomo co. Wiadomo, że nie jestem już aktywnym sportowcem, lat przybywa, siła już nie tak. Ale sprawdzałem się już jako reporter podczas mistrzostw Europy we Francji, bo mówię po francusku, może w przyszłym roku też będzie mi dane mistrzostwa Europy dla Polsatu też "zrobić". Trochę walczyłem, ale nie wiem, czy to jest sport, który mi się bardzo podoba. Po prostu chciałem spróbować, chciałem zobaczyć przygotowania zawodników, poczuć tę adrenalinę. Widziałem, dotknąłem. A siatkarzem nie będę, choć w siatkówkę gram amatorsko. Ogólnie uwielbiam sport i chcę przekazać wszystkim, że nie ma co siedzieć w domu, przed komputerem. Trzeba się ruszać, trzeba jeździć na rowerze, grać w siatkówkę... Dla własnego zdrowia. To jest fajne, przyjemne. Jak wracam do domu po rowerze, tenisie czy bieganiu taki zmęczony, to jestem szczęśliwy, że się ruszałem, że się spociłem, że się zmęczyłem.

 

Czy wróci Pan do klatki?

 

A co? Chcą mnie zamknąć w klatce? (śmiech). Nie, mówiłem, że to jest bardzo trudny sport. Nie porównuję się nawet do tych prawdziwych wojowników, to jest niesamowite, jak oni ciężko trenują. Spróbowałem przez trzy miesiące, nie było to łatwe, tym bardziej, że mam swoje lata. Ale gdybym miał powalczyć z celebrytą, z kimś z mojego poziomu, to tak, to mogę jeszcze spróbować. Natomiast z prawdziwymi wojownikami nawet nie próbowałbym wyjść do walki. To są bardzo mocni i przygotowani zawodnicy, poświęcili temu całe życie, oni to kochają. To nie do końca jest mój "fun", by bić się w klatce. Ale gdybym jeszcze miał się sprawdzić z jakimś celebrytą, to o.k. Ale znam swoje miejsce w szeregu, to raczej stadion i piłka, trenerka, menadżerka. Ale jak będzie jakaś okazja jeszcze poruszać się w klatce, to bardzo fajnie. Bo to zawsze jest wyzwanie i doświadczenie. Fajne doświadczenie.

 

Marta Ćwiertniewicz, WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze