LE piłkarzy ręcznych: Porażka Azotów Puławy. Ucieka awans do fazy grupowej

Piłka ręczna
LE piłkarzy ręcznych: Porażka Azotów Puławy. Ucieka awans do fazy grupowej
fot. PAP
Awans do fazy grupowej Ligi Europy nieco się oddalił, ale jeszcze nie wszystko stracone

W meczu drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europejskiej piłkarze ręczni Azotów Puławy przegrali we własnej hali ze szwedzkim IFK Kristianstad 24:25 (12:11). Rewanż za tydzień w Szwecji. Lepsza drużyna w dwumeczu awansuje do fazy grupowej. polska drużyna jest w trudnej sytuacji, ale jeszcze nie wszystko stracone.

W drugiej rundzie kwalifikacji Ligi Europejskiej los przydzielił puławianom bardzo mocnego rywala, ostatnio częściej grającego w Lidze Mistrzów. Przez początkowe 25 minut wydawało się, że polskiej drużynie uda się przed rewanżem uzyskać w miarę wyraźną przewagę, bo po trafieniu Łukasza Rogulskiego Azoty wygrywały 11:7. Dobrą skutecznością wykazywał się Michał Szyba, który do tego momentu czterokrotnie pokonał znakomicie w tym dniu dysponowanego reprezentacyjnego bramkarza Norwegii Espena Christensena. Mogło być jeszcze lepiej, ale golkiper IFK w 21. minucie obronił dwa rzuty karne, najpierw wykonywany przez Andria Akimenkę, a chwilę później trafiony został w głowę przy rzucie Wojciecha Gumińskiego, za co skrzydłowy Azotów ukarany został czerwoną kartką. Końcówka pierwszej połowy należała do gości, którzy doprowadzili do remisu 11:11. Tuż przed przerwą rzut karny wykorzystał Rogulski.

 

ZOBACZ TAKŻE: Xavi Sabate narzeka na brak zawodników

 

Po zmianie stron lepiej zaczął zespół szwedzki, zdobywając trzy bramki z rzędu, a ich bramkarz nie dawał się pokonać. Do 50. minuty goście prowadzili dwoma-trzema golami i dopiero celne rzuty Rogulskiego, Dawida Dawydzika i Michała Jureckiego sprawiły, że na tablicy pojawił się remis 20:20.

 

Kiedy kolejne bramki zdobyli Aliaksandr Bachko i Paweł Podsiadło, Azoty ponownie objęły prowadzenie (22:20), którego jednak nie potrafiły utrzymać do końca, przegrywając ostatecznie 24:25. Bohaterem spotkania był wręcz rewelacyjny bramkarz Christensen i przed meczem rewanżowym w przyszłym tygodniu to jego drużyna będzie faworytem. W puławskim zespole dobrze funkcjonowała defensywa, ale znacznie gorzej było ze skutecznością, bo z pięćdziesięciu oddanych rzutów tylko 24 trafiły do bramki IFK.

 

 

Azoty: Wadim Bogdanow, Mateusz Zembrzycki - Michał Jurecki 5, Michał Szyba 6, Andrii Akimenko 2, Aliaksandr Bachko 3, Łukasz Rogulski 3, Bartosz Kowalczyk, Wojciech Gumiński 1, Kacper Adamczuk, Dawid Dawydzik 1, Mateusz Seroka, Paweł Podsiadło 3.

 

Bramki dla IFK zdobyli: Adam Nyfjall 7, Emil Frend-Ofors 5, Anton Halen 4, Olafur Gudmundsson 3, Markus Olsson 3, Johan Nilsson 2, Gregor Ocvirk 1.

PAP, WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze