Krystian Każyszka: Jestem szczęśliwy, że Nikodem Jeżewski zdobył swój pierwszy pas

Sporty walki
Krystian Każyszka: Jestem szczęśliwy, że Nikodem Jeżewski zdobył swój pierwszy pas
Fot. Polsat Sport
Nikodem Jeżewski (19-0-1, 9 KO) pokonał Czecha Marka Prochazkę (9-3-1, 5 KO) w walce o międzynarodowe mistrzostwo Polski w wadze junior ciężkiej.

- Jestem bardzo szczęśliwy, że Nikodem Jeżewski, z którym współpracuję od wielu lat, zdobył swój pierwszy pas mistrzowski. Pomogę też Pawłowi Nowaczyńskiemu. Zależy mi, aby miał dobre warunki treningowe oraz materialne i mógł kiedyś cieszyć się z sukcesów w boksie zawodowym – mówi Krystian Każyszka, organizator gali Kaszubski Gryf Pomorski Rocky Boxing Night w Wielkim Klinczu koło Kościerzyny.

- Bardzo się cieszę, że w tak trudnych czasach – w okresie pandemii koronawirusa - udało się sprawnie przeprowadzić galę bokserską o zasięgu ogólnopolskim. Szczególne podziękowania dla Stowarzyszenia Gryf Pomorski, Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, Urzędu Gminy, Starostwa Powiatowego i Urzędu Miasta w Kościerzynie. Dziękuję wszystkim sponsorom, obchodzącej jubileusz 20-lecia Telewizji Polsat Sport oraz wiernym kibicom. Zapotrzebowanie na bilety było dużo większe, ale niestety ze względu na panujące obostrzenia wielu naszych fanów gali w Wielkim Klinczu nie mogło oglądać na żywo. Ale dostałem wiele sygnałów, że są z nami i mam nadzieję jeszcze wiele razy spotkamy się w halach sportowych – powiedział Krystian Każyszka.

 

W walce wieczoru, o Międzynarodowe Mistrzostwo Polski w wadze junior ciężkiej, pochodzący z Kościerzyny Nikodem Jeżewski (19-0-1, 9 KO) pokonał Czecha Marka Prochazkę (9-3-1, 5 KO). Sędziowie punktowali: 99:91, 99:91, 97:93.

 

ZOBACZ TAKŻE: Kaszubski Gryf Pomorski Rocky Boxing Night w Wielkim Klinczu. Wyniki gali

 

Zanim doszło do pojedynku o tytuł, dr Karol Nawrocki, dyrektor Muzeum II Wojny Światowej, wręczył Krystianowi Każyszce replikę Polskiego Orła Wojskowego za przygotowanie i realizację wydarzenia upamiętniającego Tajną Organizację Wojskową "Gryf Pomorski". Piątkowa gala zapoczątkowała współpracę Rocky Boxing Promotion z Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

 

- Jest mi niezmiernie miło, że pięściarze Rocky Boxing Promotion mogli wziąć udział i zwyciężać w swoich pojedynkach na prestiżowej gali z wielu względów. Nikodem Jeżewski, mimo że boksował z kontuzją ręki, dopiął swego i wywalczył pierwsze trofeum w karierze. Ciężką pracą zasłużył na pas Międzynarodowego Mistrza Polski. Wierzymy jednak, że to dopiero początek jego sukcesów rangi międzynarodowej. Czech Prochazka postawił dość trudne warunki, a momentami starał się zaskakiwać Nikodema. Na razie czekamy na opinie lekarzy, mając nadzieję, że to tylko mocne stłuczenie, a nie złamanie – przyznał promotor z Kościerzyny.

 

W Wielkim Klinczu rozpoczął się Turniej Wagi Junior Ciężkiej, organizowany przez Krystiana Każyszkę, z nagrodą główną w wysokości 50 tys. zł i kontraktem z Rocky Boxing Promotion. W piątkowy wieczór do półfinałów awansowali Igor Jakubowski i Kajetan Kalinowski. Obaj znokautowali swych przeciwników w 2. rundzie – Igor Jakubowski Pawła Nowaczyńskiego, a Kajetan Kalinowski Alana Jachimowskiego.

 

- Pierwszy efektownie walkę wygrał Kajetan Kalinowski, a po nim zwyciężył Olimpijczyk z Rio i wicemistrz Europy Igor Jakubowski. W losowaniu debiutujący ambitny Paweł Nowaczyński trafił na bardzo mocnego Igora, ale młodziutki lublinianin podjął rękawicę i za to ogromny szacunek dla niego. Paweł pokazał się z bardzo dobrej strony, udowodnił, że jest odważny i ma serce do walki. Podszedł do tego pojedynku niezwykle ambitnie, niesamowicie parł do przodu i atakował, bo chciał pokonać Jakubowskiego. Wielka ambicja i chęć wykorzystania przysłowiowych pięciu minut sprawiły, że za mocno wszedł i nadział się na potworny cios Igora. Ale nie zostawię Nowaczyńskiego. Obiecałem mu już pomoc. Zresztą rozmawiałem z kilkoma kolegami prowadzącymi firmy, którzy również zaoferowali wsparcie. Ze swej strony deklaruję, że Paweł znajdzie się w mojej grupie, że będzie miał dobre warunki do treningów i życia. Chciałbym aby mógł spokojnie zdobywać umiejętności bokserskie i kiedyś doszedł do wielkich sukcesów – zaznaczył Krystian Każyszka.

 

W Wielkim Klinczu finalista Turnieju Wagi Ciężkiej Kacper Meyna (5-0, 2 KO) nie dał żadnych szans Zoltanowi Csali (12-23, 10 KO), wygrywając z Węgrem w 2 rundzie.

 

- Przed walką Zoltan Csala, nr 2 na Węgrzech w kategorii ciężkiej, był znacznie wyżej od Kacpra w rankingu boxrec. W ringu okazało się, że jest tylko tłem dla Meyny, który bardzo poważnie podchodzi do boksu. Cieszą kolejne wygrane wracających po kontuzjach Kewina Gruchały (7-0, 2 KO) i Adriana Szczypiora (4-0, 2 KO). Miano niepokonanego zachował kolejny bokser Hubert Benkowski (7-0-1, 1 KO). Natomiast Dominik Harwankowski (1-0, 1 KO), 5-krotny Mistrz Polski, debiutancką walkę wygrał w 20 sek. Mocno postawił stopę na profesjonalnym ringu i z pewnością będzie o nim głośno. I na koniec wspomnę o polskim debiucie Kamila Sokołowskiego (10-19-2, 4 KO), który przez lata zapracował na miano solidnego boksera na Wyspach Brytyjskich. Liczymy, że uda się doprowadzić do jego walk z aktualną czołówką Polski – powiedział Krystian Każyszka.

inf. prasowa

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze