Tomasz Lorek: Iga Świątek po niemrawym początku pokazała wielką klasę

Tenis
Tomasz Lorek: Iga Świątek po niemrawym początku pokazała wielką klasę
Fot. PAP
Iga Świątek w półfinale French Open.

Iga Świątek odniosła historyczne zwycięstwo i awansowała do półfinału Roland Garros. W 1/4 finału pokonała Martinę Trevisan 6:3, 6:1. O prestiżowy finał wielkoszlemowego turnieju Polka powalczy z Nadią Podoroską. Kto jest faworytem tego meczu oraz jak gra najbliższa rywalka Igi Świątek? Swoją wiedzą podzielił się z nami ekspert Polsatu Sport - Tomasz Lorek.

Iga Świątek we wtorek awansowała do półfinału Roland Garros pokonując leworęczną Martinę Trevisan. Pojedynek rozpoczął się na korzyść Włoszki, ale w dalszej części spotkania inicjatywę przejęła Świątek, która tym samym kontynuuje swoją wyśmienitą serię.

 

Martina Trevisan: Przegrałam, ale przeżyłam niesamowity czas


- Znakomity mecz, chociaż zaczął się niewesoło dla tenisistki, która pokazała lwi pazur w poprzedniej rundzie. Wtedy Świątek oddała zaledwie trzy gemy byłej mistrzyni Roland Garros i Wimbledonu - Simonie Halep. Z pewnością leworęczna Martina Trevisan była niewdzięcznym rywalem dla Polki. Gra lewą ręką to inna rotacja, inne kierunki. Bardzo agresywna gra Włoszki w początkowej fazie zaowocowała tym, że Świątek przegrywała 1:3. Wiemy jednak jak ważny jest czas spędzony na korcie. Do momentu ćwierćfinału Polka spędziła 4 godziny 32 minuty, dla porówania Martina Trevisan, która musiała przebijać się przez kwalifikacje spędziła na korcie 7 godzin 26 minut. To są prawie trzy godziny na korzyść Świątek. Do tego dochodzi oczywiście dużo luźnej ręki oraz bardzo mądrej, taktycznej gry. Szczególnie gra przy siatce w pierwszej partii, Iga zgarniała smeczami nawet pasywne loby Włoszki. Polka po niemrawym początku pokazała wielką klasę - powiedział Tomasz Lorek.


W poprzedniej fazie polska tenisistka wyeliminowała rozstawioną z numerem jeden Simonę Halep. Tak wielkie osiągnięcie pozwalało na obawy, że Świątek osiągnęła szczyt formy właśnie podczas starcia z Rumunką i w meczu z Trevisan może zagrać nieco słabiej, tym bardziej, że warunki nie sprzyjały zawodniczkom.

 

- To był mecz, którego należało się obawiać. Przeważnie po wybitnym osiągnięciu, jakim jest wyeliminowanie rozstawionej z jedynką Simony Halep, przychodzi dołek formy. Trudno się wtedy skoncentrować na kolejnej rywalce tym bardziej, że wcześniej panowie zaserwowali nam pięć godzin osiem minut gry. Do tego dochodziła niska temperatura oraz niepewność jak się rozgrzać i przygotować do tego pojedynku. Iga Świątek przerwała sen Włoszki, a Martina Trevisan była przecież pierwszą Włoszką w tej fazie paryskiego turnieju od czasów Sary Errani. W Paryżu wygrywała także Francesca Schiavone w 2010 roku, więc Włochy mają zapisaną złotą kartę w historii tego turnieju - dodał Lorek.

 

Iga Świątek: Jeszcze to do mnie do końca nie dociera


Następnym rywalem w walce o finał turnieju French Open będzie Nadia Podorska. Argentyńska tenisistka jest wymagającą rywalką, ale jak powiedział Tomasz Lorek, faworytem tego starcia nadal pozostaje Iga Świątek.


- Nadia Podoroska to bardzo ciekawa zawodniczka. 23-letnia Argentynka pochodzenia ukraińskiego powiedziała, że nie boi się maratonów. Tuż przed przyjazdem do Paryża wygrała turniej ITF. Jest świetnie przygotowana na kortach ziemnych, a sukecsów gratulowała jej już Gabriela Sabatini. To pierwsza Argentynka od sukcesów Paoli Suarez w 2004 roku, która tak daleko zabrnęła w wielkoszlemowym turnieju. Zresztą Argentynki mają ten przywilej, że dorastają na kortach ziemnych, gdzie trzeba grać przy wietrze. Argentynka ma dużo do powiedzenia, natomiast Polka przy formie którą prezentuje rozgrywa mecze poniżej dwóch godzin. Jej mecze są bardzo krótkie, Świątek wciąż magazynuje energię. Dodatkowo Daria Abramowicz świetnie sprawdza się w roli psychologa, Piotr Sierzputowski wymyśla dobre strategie, których Iga się trzyma. Nie powiem, że półfinał będzie łatwym meczem. Nadia Podorska będzie szaprała, gra typowo latynoski tenis, będzie trudnym przeciwnikiem, ale bezsprzecznie Świątek jest faworytką tego starcia - powiedział ekspert Polsatu Sport.


Cała rozmowa z Tomaszem Lorkiem dostępna poniżej w materiale wideo.

 

PI, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze