Polska - Bośnia i Hercegowina. Historia spotkań

Piłka nożna
Polska - Bośnia i Hercegowina. Historia spotkań
Fot. PAP
Polska zmierzy się w środę z Bośnią i Hercegowiną.

W środę o godz. 20:35 reprezentacja Polski zagra rewanżowe spotkanie Ligi Narodów z Bośnią i Hercegowiną. Mecz z Bośniakami może być tym, który zadecyduje o dalszej przyszłości Polaków w Dywizji A europejskich rozgrywek. Jak wyglądały dotychczasowe pojedynki reprezentacji Polski i Bośni i Hercegowiny?

Spoglądając tylko na statystyki reprezentacja Polski nie ma się czego obawiać. Obie kadry narodowe rozegrały między sobą cztery spotkania, z których trzy razy zwycięsko wychodziła Polska, a raz padł remis. Oczywiście wiadomo, że reprezentacja Bośni i Hercegowiny nieprzypadkowo znajduje się z Dywizji A, a ostatnie remisy z Włochami i Holandią pokazują, że Bośniacy są godnym rywalem dla europejskich potęg, ale historia nadal przemawia na korzyść Polaków. Sprawdźmy jak kształtowały się dotychczasowe starcia obu drużyn.

 

Polska - Bośnia i Hercegowina 1:0


15.12.2007


Bramki: Michał Goliński 42'


Pierwszym meczem pomiędzy Polską, a Bośnią było spotkanie towarzyskie w grudniu 2007 roku. Oba zespoły przystępowały do niego w skrajnie różnych humorach. Reprezentacja Polski prowadzona przez Leo Beenhakkera była świeżo po awansie na Euro 2008, a wcześniejszy remis nad Portugalią i dające promocję do europejskiego czempionatu zwycięstwo nad Belgią pokazywało, że przy ograniczonym potencjale kadrowym można zbudować silny zespół. Znacznie gorzej było w Bośni, która nie zdołała awansować na Euro, a kadrze bałkańskiego zespołu próżno było szukać dzisiejszych gwiazd. W czerwcu 2007 roku debiutował co prawda dzisiejszy lider kadry Edin Dżeko, ale podczas towarzyskiego meczu z Polską dopiero zaczynał swoją wielką przygodę w Wolfsburgu i nie znalazł się w kadrze na to spotkanie. Był za to Semir Stilić, o którym kibice Lecha mieli usłyszeć rok później. Ofensywny pomocnik wszedł wtedy z ławki, ale jego występ nie odmienił oblicza spotkania. Po jedynej w tym spotkaniu bramce Michała Golińskiego Polska wygrała skromnie 1:0 i mogła dalej szykować się do Euro 2008.


Polska - Bośnia i Hercegowina 2:2


10.12.2010


Bramki: Paweł Brożek 7', 52' - Muhamed Subasic 21', Zvjezdan Misimovic 55' (k)


Znacznie ciekawiej niż premierowe spotkanie z Bośnią za kadencji Leo Beenhakeera prezentuje się spotkanie z grudnia 2010 roku. Podopieczni Franciszka Smudy znów mierzyli się z Bośniakami w meczu towarzyskim, a w naszej kadrze pojawiła się już część aktualnych gwiazd. Był m.in. autor hat-tricka w niedawnym meczu z Finlandią - Kamil Grosicki, był także Maciej Rybus, a w linii ataku nie brylował jeszcze Robert Lewandowski, ale naczelnym snajperem był Paweł Brożek. Były piłkarz Wisły Kraków odnotował w tym meczu dwie bramki i cieszył się dużym zaufaniem selekcjonera Franciszka Smudy. Warto wspomnieć, że w składzie przeciwników znalazł się aktualny reprezentant kraju Edin Visca.


Polska - Bośnia i Hercegowina 1:0


16.12.2011


Bramki: Waldemar Sobota 26'


Rok później reprezentacja Polski znów miała okazję zmierzyć się z Bośnia i Hercegowiną. Kadrę narodową dalej prowadził Franciszek Smuda, a towarzyski mecz z Bośniakami miał być jednym z wielu sprawdzianów przed nadchodzącym Euro 2012. Tym razem trener Smuda zdecydował się na kilka eksperymentów w składzie, z którego niewielu zawodników pojechało na docelową imprezę. W bramce wystąpił aktualny bramkarz Stali Mielec Michał Gliwa. W linii pomocy zagrali m.in. Tomasz Kupisz, Łukasz Trałka i strzelec bramki - Waldemar Sobota, a najwyżej ustawiono Macieja Jankowskiego, który w tym sezonie strzela gole dla Arki Gdynia w Fortuna 1 Lidze. Podobnie jak w polskim zespole, w bośniackiej kadrze również brakowało gwiazd, które z Polakami zmierzą się dopiero za niecałe dziewięć lat.


Bośnia i Hercegowina - Polska 1:2


07.09.2020


Bramki: Haris Hajradinovic 24' - Kamil Glik 45', Kamil Grosicki 67'


Po raz pierwszy o punkty reprezentacje Bośni i Hercegowiny oraz Polski mierzyły się w 2020 roku. Kibice z pewnością doskonale pamiętają starcie, które odbyło się ponad miesiąc temu na kameralnym obiekcie w Zenicy, ale warto przypomnieć, że dwie bramki dla Polaków padły w tym meczu po strzałach głową. Bośniackich obrońców w powietrznym pojedynku pokonali Kamil Glik i Kamil Grosicki, a trener Jerzy Brzęczek mógł nieco odetchnąć po krytyce jaka spadła na niego po poprzednim spotkaniu Ligi Narodów z Holandią. Tym samym Polacy zdobyli cenne trzy punkty, utrzymali serię bez porażki w meczach z Bośnią i Hercegowiną, a w najbliższą środę ponownie zmierzą się ze znanym im rywalem we Wrocławiu. Śmiało można powiedzieć, że teraz plan jest taki sam, ale tym co może się zmienić to skład, który wyjdzie do gry od pierwszej minuty. Po obiecującym występie w meczu z Włochami w pierwszej jedenastce mogą się zadomowić Jakub Moder i Sebastian Walukiewicz. Czy Jerzy Brzęczek da młodym zawodnikom drugą szansę? Wszystko okaże się już w środę.

PI, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze