Kontuzjowany Krzysztof Jotko nie zawalczy z Makhmudem Muradovem

Sporty walki
Kontuzjowany Krzysztof Jotko nie zawalczy z Makhmudem Muradovem
fot. Polsat Sport
Krzysztof Jotko kontuzjowany. Walka z Makhmudem Muradovem nie odbędzie się.

Krzysztof Jotko (22-2-0, 6 KO, 1 Sub) nie zawalczy podczas październikowej gali UFC. Planowana walka z Makhmudem Muradovem (24-6-0, 16 KO, 3 Sub) miała odbyć się 31 października, ale Polak musiał się z niej wycofać z powodu kontuzji.

Jotko to jeden z topowych polskich zawodników walczących w UFC. Na swoim koncie ma 13 pojedynków (w tym 9 wygranych) stoczonych pod szyldem największej organizacji na świecie. W swojej karierze zwyciężył między innymi ze Scottem Askhamem, Thalesem Leitesem czy Erykiem Andersem.

31 października podczas gali UFC miał zmierzyć się z Muradowem. Niestety podczas sparingów Polak nabawił się kontuzji, o czym poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych. 

 

"Niestety, moja następna walka z Makhmudem Muradovem się nie wydarzy. Ten obóz od początku nie był łatwy. Najpierw problemy z żołądkiem, ale robiłem wszystko co w mojej mocy, żeby ta walka się wydarzyła. Kilka dni temu na sparingach złamałem sobie palec u nogi, więc nie mam jak walczyć. Tak mi przykro Makhmud Muradov, że wypadłem z walki z dwutygodniowym wyprzedzeniem. Słyszałem, że masz nowego przeciwnika. Powodzenia i do zobaczenia wkrótce w oktagonie!" - napisał Jotko na swoim instagramowym profilu.

 


ZOBACZ TAKŻE: UFC Fight Night 180. Szczere słowa Gurama Kutateladze: To Gamrot powinien wygrać


30-letni Muradov w UFC walczy od września 2019 roku. Do tej pory stoczył dwie walki, a każdą z nich wygrał. Trenujący na co dzień w poznańskim klubie Ankos MMA w swoim debiucie zmierzył się z Alessio Di Chirico, a następnie stawił czoła Trevori Smithowi. Walczący niegdyś dla organizacji tj. XFN czy Oktagon MMA w swojej karierze odniósł 19 z 24 zwycięstw przed czasem. 

PeZet, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze