Karuzela transferowa w polskim żużlu rozpędzona! Ciekawych roszad nie brakuje

Żużel
Karuzela transferowa w polskim żużlu rozpędzona! Ciekawych roszad nie brakuje
fot. Cyfrasport
Martin Vaculik wraca do Stali Gorzów.

Do Stali Gorzów wraca Martin Vaculik. Dwa poprzednie sezony 30-letni Słowak spędził w Zielonej Górze będąc jednym z liderów tamtejszego Falubazu. Wcześniej przez dwa lata żużlowiec jeździł w Gorzowie. Innych ciekawych transferów w polskim żużlu jednak nie brakuje.

Jak poinformował w piątek KS Stal Gorzów, zakontraktowanie Martina Vaculika to „wielkie wzmocnienie drużyny prowadzonej przez Stanisława Chomskiego”.

 

W tym roku Vaculik był najskuteczniejszym zawodnikiem Falubazu Zielona Góra i należał do czołówki polskiej ekstraligi; w 18 meczach wykręcił średnią 2,178, co dało mu 5. miejsce w klasyfikacji indywidualnej. W barwach gorzowskiej Stali jeździł w latach 2017-18. Teraz podpisał z nią roczny kontrakt.

 

„Uważam, że Martin Vaculik to zawodnik, który wnosi do zespołu nie tylko wartość sportową, ale umie przy tym znaleźć się w kolektywie i w trudnych sytuacjach budować dobrą atmosferę w drużynie” - powiedział PAP trener Moich Bermudów Stali Gorzów Stanisław Chomski.

 

Po zakontraktowaniu Słowaka Stal Gorzów skompletowała formację seniorską na nowy sezon. Po dziewięciu latach spędzonych w Gorzowie do GKM Grudziądz przeszedł Krzysztof Kasprzak, ze Stali odszedł również Duńczyk Niels Kristian Iversen.

 

Vaculik dołączył do dwukrotnego mistrza świata Bartosza Zmarzlika, Szymona Woźniaka, Duńczyka Andersa Thomsena i Rafała Karczmarza. Ten ostatni w 2021 r. będzie jeździł w roli seniora lub zawodnika do 24 lat. Ważny kontrakt z klubem ma utalentowany 17-letni Duńczyk Marcus Birkemose.

 

Trener Stanisław Chomski ma do dyspozycji kilku krajowych juniorów: Wiktora Jasińskiego, Mateusza Bartkowiaka, Alana Szczotkę, Kamila Nowackiego i Kamila Pytlewskiego.

 

Krzysztof Buczkowski i Mateusz Cierniak są nowymi żużlowcami, którzy w przyszłym roku reprezentować będą Motor Lublin w rozgrywkach ekstraligi.

 

Buczkowski w minionym sezonie był zawodnikiem GKM Grudziądz, a 18-letni Cierniak występował w pierwszoligowej Unii Tarnów.

 

W poniedziałek żużlowcem lubelskiego klubu został Dominik Kubera. Pozyskanie Buczkowskiego i juniora Cierniaka Motor ogłosił w czwartkowy wieczór na klubowym portalu prezentując żartobliwy film z udziałem członków kabaretu "Ani Mru Mru" witających na stadionie nowych zawodników, którzy "przylecieli" specjalnym helikopterem.

 

Zobacz także: Kacper Woryna we Włókniarzu

 

Duński żużlowiec Niels Kristian Iversen został nowym zawodnikiem pierwszoligowej Unii Tarnów. Dla utytułowanego zawodnika "Jaskółki" będą szóstym klubem w polskiej lidze. Ostatnio występował w zespole wicemistrza kraju Moje Bermudy Stali Gorzów.

 

Duńczyk rozpoczął karierę w 1999 roku, a do polskiej ligi trafił pięć lat później. W dorobku ma medale indywidualnych mistrzostw świata, Drużynowego Pucharu Świata, mistrzostw Europy i zwycięstwa w rundach Grand Prix. Jest także siedmiokrotnym indywidualnym mistrzem Danii (2012-2018).

 

Wcześniej kontrakty z "Jaskółkami" podpisali Ernest Koza i Paweł Miesiąc. Ważne umowy mają również juniorzy Przemysław Konieczny, Dawid Rempała, Mateusz Gzyl i Piotr Świercz.

 

Wychowanek toruńskiego Apatora Paweł Przedpełski po dwóch sezonach spędzonych w Częstochowie zdecydował się na powrót do macierzystego klubu żużlowego. Plastron „Aniołów” założy wraz z australijskimi braćmi Chrisem i Jackiem Holderami oraz Brytyjczykiem Robertem Lambertem.

 

Wracający po rocznej przerwie do ścigania w najwyższej klasie rozgrywkowej Apator Toruń buduje skład mający pozwolić nie tylko na bezpieczne utrzymanie. Właściciele klubu stawiają na sprawdzonych i dobrze znanych w grodzie Kopernika zawodników. Stąd też decyzja o ponownym zatrudnieniu wychowanka Pawła Przedpełskiego.

 

Powrót do Torunia z pewnością ułatwił fakt zatrudnienia przez częstochowskiego Włókniarza Bartosza Smektały i Kacpra Woryny. Mówiąc wprost, dla Przedpełskiego wśród „Lwów” zabrakło miejsca. Zawodnik kilka dni temu sam poinformował o rozstaniu z Włókniarzem.

 

„Drodzy Kibice, po dwóch latach spędzonych w Częstochowie nadszedł czas rozstania. Czasami tak się dzieje, jednak chce zaznaczyć, że rozstajemy się w zgodzie i wzajemnym szacunku. Chciałbym podkreślić, że Częstochowa była dla mnie domem przez ostatnie dwa sezony. Chce podziękować kibicom, prezesowi, trenerowi, całemu zarządowi za wiarę we mnie, za szanse rozwoju, wsparcie i niesamowitą atmosferę. Jestem bardzo wdzięczny i bardzo doceniam, że miałem szanse reprezentować ten klub. Mam nadzieje, że przyszły sezon będzie równie dobry, a nawet lepszy” – napisał na jednym ze swoich profili społecznościowych zawodnik.

 

Zobacz także: Grzegorz Zengota i Wadim Tarasienko w Abramczyk Polonii Bydgoszcz

 

W swoim macierzystym klubie Przedpełski będzie pełnił ważną rolę, i co najważniejsze ma pewne miejsce w składzie. To z pewnością spore wyzwanie dla 25-latka, ale dobra znajomość toruńskiej Motoareny powinna pomóc w skutecznej realizacji tego zadania. Miniony sezon Przedpełski rozpoczął bardzo dobrze, ale z meczu na mecz jego forma falowała. Wśród zawodników ekstraligi zajął 31. miejsce, osiągając średnią 1,579 punktu na mecz. Wychowanka Apatora z pewnością stać na więcej, potrzebna jest jednak większa stabilizacja formy, którą będzie chciał uzyskać ponownie broniąc barw „Aniołów”.

 

Przemawia za tym łączna historia startów żużlowca w grodzie Kopernika. Przedpełski plastron Apatora zakładał dotąd przez siedem sezonów, zdobywając razem z bonusami 704 punkty. Startując w niemal 400 biegach przekłada się to na średnią 1,773, a więc nieco wyższą, niż ta osiągnięta w minionym sezonie.

 

Dalsza część składu „Aniołów” ma być ujawniana w kolejnych dniach. Uzupełnieniem seniorskiej formacji w Toruniu będą prawdopodobnie Adrian Miedziński i Tobiasz Musielak, ale wszystko wskazuje na to, że tylko jeden z nich ostatecznie będzie miał swoje stałe miejsce w składzie. Trzon formacji juniorów mają stanowić Karol Żupiński i Kamil Marciniec.

 

Krzysztof Kasprzak został nowym zawodnikiem startującego w ekstralidze żużlowej MrGarden GKM Grudziądz. Popularny „Kasper” jest trzecim krajowym seniorem w składzie żółto-niebieskich obok Przemysława Pawlickiego i Norberta Krakowiaka.

 

Grudziądz będzie dla Kasprzaka dopiero czwartym w karierze klubem. Przez ostatnie dziewięć lat reprezentował w lidze barwy gorzowskiej Stali. Wcześniej startował w Tarnowie, a karierę zaczynał w Unii Leszno, gdzie ścigał się przez dziesięć sezonów. Miniony rok nie należał do najlepszych, choć udało się Kasprzakowi awansować do przyszłorocznego cyklu Grand Prix.

 

„Czasami zmiany w życiu są potrzebne. Wiele lat jeździłem w Gorzowie, dużo zrobiłem dla tego klubu. Była tam inna koncepcja na skład. Od razu, gdy dowiedziałem się, że nie ma dla mnie miejsca w Gorzowie, skontaktowaliśmy się z klubem z Grudziądza. Byłem bardzo mile zaskoczony, że mnie chcą. Bardzo cieszę się, że zostałem tutaj dobrze przyjęty. Będę robił wszystko, żeby kibice byli ze mnie zadowoleni i będę chciał dowozić jak najwięcej punktów dla klubu” – powiedział tuż po podpisaniu kontraktu w Grudziądzu Kasprzak.

 

36-latek niezbyt udanie rozpoczął sezon i musiał walczyć o miejsce w składzie gorzowskiej Stali. W indywidualnej klasyfikacji zawodników żużlowej ekstraligi zajął dopiero 39. miejsce, osiągając w 11 spotkaniach średnią 1,244 punktu na bieg. Problemy w ligowych startach nie przekładały się na występy indywidualne, co świadczy o potencjale Kasprzaka. Zwany także „KK” udanie zaprezentował się w zawodach Grand Prix Challenge, uzyskując prawo startu w Grand Prix 2021. Zajął także trzecie miejsce podczas rozegranego w Bydgoszczy finału Złotego Kasku. Zawodnik ma nadzieję, że zmiana ligowego klubu wyjdzie mu na dobre.

 

„W zawodach indywidualnych jechałem lepiej, szybciej trafiałem z ustawieniami sprzętu. Żużel jest dziś bardzo skomplikowanym sportem, te ustawienia grają taką rolę, że jest to aż przerażające. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie w zarówno w lidze, jak i w zawodach indywidualnych oraz Grand Prix będę jechał na dobrym poziomie. Teraz czuję nową energię, mam nowe cele, poznam nowych ludzi, nowy tor, więc wszystko jest na plus. Wróciłem do Grand Prix, z czego się bardzo cieszę. Wiem, że tytuł mistrza świata odebrała mi tylko kontuzja i cały czas dążę do tego, żeby nim być, więc będziemy wszystko robili, żeby był wynik” – dodał pozytywnie nastawiony do nowego sezonu żużlowiec.

 

Poza Kasprzakiem żółto-niebieskich barw bronić będą Przemysław Pawlicki, Norbert Krakowiak, Duńczycy Nicki Pedersen i Kenneth Bjerre oraz juniorzy Damian Lotarski, Kacper Łobodziński i Denis Zieliński.

 

Artiom Łaguta został zawodnikiem startującego w ekstralidze żużlowej Batard Sparty Wrocław. Przez ostatnie sześć lat Rosjanin bronił barw MrGarden GKM Grudziądz. „To kompletny zawodnik, uznana i klasowa żużlowa marka” – powiedział prezes klubu z Dolnego Śląska Andrzej Rusko.

 

Łaguta od kilku sezonów należy do czołowych zawodników ekstraligi, o czym świadczą jego średnie biegowe. W 2020 roku było to 2,479 (2. miejsce na liście klasyfikacyjnej), w 2019 roku 2,286 (5.), w 2018 roku 2,390 (4.), w 2017 roku 2,236 (3.). Rosjanin od czterech lat jest również stałym uczestnikiem cyklu Grand Prix. W minionym sezonie odniósł jak na razie jedyne swoje zwycięstwo w turnieju GP i miało to miejsce we Wrocławiu. W przyszłych rozgrywkach już częściej będzie mógł się ścigać na Stadionie Olimpijskim.

 

„To kompletny zawodnik, uznana i klasowa żużlowa marka. Do tego chyba nie muszę nikogo przekonywać. Jestem pewien, że Artem bardzo szybko zaaklimatyzuje się we Wrocławiu. Większość zawodników z naszej drużyny zna bardzo dobrze. Na Stadionie Olimpijskim też czuje się świetnie. Potwierdzał to w meczach ligowych, czy podczas Speedway Grand Prix i Speedway of Nations. Cieszę się, że do nas dołączył” – skomentował podpisanie umowy z Rosjaninem Rusko.

 

Pewne też jest, że w Sparcie na kolejny sezon pozostanie Maciej Janowski, z którym właśnie został przedłużony kontrakt. Dla popularnego „Magica” będzie to już trzynasty sezon w barwach drużyny z Wrocławia. Poza tym w Betardzie będą jeździć: Brytyjczyk Daniel Bewley, Rosjanin Gleb Czugunow oraz Przemysław Liszka. Oficjalnie w ekipie ze Stadionu Olimpijskiego pozostanie także Brytyjczyk Tai Woffinden.

KN, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze