Fortuna 1 Liga: Kapitalna sobota gości. Chrobry pogrążył Zagłębie

Piłka nożna
Fortuna 1 Liga: Kapitalna sobota gości. Chrobry pogrążył Zagłębie
fot. PAP
Piłkarze Chrobrego Głogów pokonali Zagłębie Sosnowiec 2:1. Dla tych drugich to już szósty mecz z rzędu bez ligowego triumfu.

Za nami sobotnie mecze 13. kolejki Fortuna 1 Ligi. W pięciu konfrontacjach za każdym razem lepsi byli przyjezdni. Warto odnotować m.in. triumf GKS-u Jastrzębie - dopiero drugi w tym sezonie. Kolejną porażkę poniosła natomiast ekipa Zagłębia Sosnowiec, która tym razem musiała uznać wyższość Chrobrego Głogów.

Podopieczni Pawła Ściebury wybrali się w długą podróż do Olsztyna na starcie z tamtejszym Stomilem. Gospodarze przed tym meczem mieli dziewięć punktów przewagi nad GKS-em, ale to właśnie goście już na początku rywalizacji objęli prowadzenie dzięki trafieniu Ali Farida. Jak się później okazało, był to decydujący moment w tym spotkaniu. Jastrzębianie odnieśli drugie zwycięstwo w tym sezonie i po fatalnym początku rozgrywek, powoli wracają na właściwe tory.

 

W Rzeszowie beniaminek Fortuna 1 Ligi, ekipa Resovii podejmowała jednego z kandydatów do awansu do PKO BP Ekstraklasy - Arkę Gdynia. Goście strzelili gola do szatni. Na listę strzelców wpisał się Adam Deja. Tuż po przerwie gdynianie podwyższyli prowadzenie za sprawą Juliusza Letniowskiego, który wykorzystał rzut karny. Rzeszowian było stać jedynie na bramkę kontaktową w doliczonym czasie gry autorstwa Maksymiliana Hebela. Resovii zabrakło jednak czasu na sprawienie niespodzianki i wywalczenie remisu.

 

W Bełchatowie drużyna GKS-u "skrzyżowała rękawice" z Koroną Kielce. Była to konfrontacja dwóch ekip środka tabeli, które w tym sezonie przeplatają dobre mecze słabszymi. W sobotniej rywalizacji kielczanie grali bez pardonu. W efekcie arbiter pokazał im aż pięć żółtych kartek, z czego aż cztery w pierwszej połowie. Dodatkowo czerwonym kartonikiem ukarany został szkoleniowiec Korony, Maciej Bartoszek. W drugiej połowie przyjezdni mieli dwa rzuty karne. O ile w 55. minucie pomylił się Jacek Kiełb, o tyle w 85. minucie celnie uderzył z "wapna" Jacek Podgórski. Dzięki temu Korona wyszarpała triumf w centralnej Polsce i zbliżyła się do czołowych lokat Fortuna 1 Ligi.

 

Zobacz także: Fortuna 1 Liga: Niespodziewane zwycięstwo GKS-u Jastrzębie. Stomil Olsztyn pokonany

 

Po kilku meczach bez wygranej, na zwycięską ścieżkę wróciła Miedź Legnica, która pokonała w Tychach zespół GKS-u 2:0. Gospodarze również liczyli na przełamanie - passy remisów z ostatnich trzech kolejek. Ów pasmo zostało przerwane, ale niekoniecznie w zadowalający sposób. Legniczanie, którzy w poprzedniej serii gier w niesamowitych okolicznościach przegrali u siebie z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza 2:3, tym razem kontrolowali przebieg wydarzeń. W 34. minucie trafił Kamil Zapolnik, a w 54. minucie wynik ustalił Szymon Matuszek.

 

Goli nie brakowało w Sosnowcu, gdzie Zagłębie rywalizowało z Chrobrym Głogów. Gospodarze czekają na ligowe zwycięstwo od 3 października. Od tego momentu sosnowiczanie przegrali cztery kolejne mecze i tylko raz zremisowali. W efekcie Zagłębie plasuje się w dolnych rejonach tabeli. Do przełamania fatalnej passy jednak nie doszło. Głogowianie już w 9. minucie wyszli na prowadzenie za sprawą Słoweńca, Jaka Kolenca. Co prawda, w 27. minucie do wyrównania doprowadził Filip Karbowy, ale decydujący cios w drugiej połowie zadał w 65. minucie Mikołaj Lebedyński.

 

W piątkowym meczu Bruk-Bet Termalica Nieciecza zwyciężyła Widzew Łódź 2:0.

 

Wyniki sobotnich meczów 13. kolejki Fortuna 1 Ligi:

 

Resovia Rzeszów - Arka Gdynia 1:2 (0:1)
Bramki: Hebel 94 - Deja 43, Letniowski 48k.

 

Stomil Olsztyn - GKS Jastrzębie 0:1 (0:1)
Bramka: Farid 9

 

GKS Bełchatów - Korona Kielce 0:1 (0:0)
Bramka: Podgórski 85k.

 

GKS Tychy - Miedź Legnica 0:2 (0:1)
Bramki: Zapolnik 34, Matuszek 54

 

Zagłębie Sosnowiec - Chrobry Głogów 1:2 (1:1)
Bramki: Karbowy 27 - Kolenc 9, Lebedyński 65

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze