Alpejski PŚ: Doskonały występ Maryny Gąsienicy-Daniel w gigancie w Courchevel

Zimowe
Alpejski PŚ: Doskonały występ Maryny Gąsienicy-Daniel w gigancie w Courchevel
fot. PAP/EPA
Maryna Gąsienica-Daniel jest w życiowej formie

Maryna Gąsienica-Daniel zajęła 11. miejsce w slalomie gigancie alpejskiego Pucharu Świata w Courchevel. Polka doskonale spisała się w drugim przejeździe, w którym miała drugi wynik. Nasza alpejka awansowała na 20. miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ oraz na 18. pozycję w klasyfikacji PŚ w slalomie gigancie. W Courchevel zwyciężyła Amerykanka Mikaela Shiffrin, przed Włoszką Federicą Brignone i Francuzką Tessą Worley.

Gąsienica-Daniel na półmetku plasowała się na 19. pozycji, a po finałowym przejeździe awansowała o osiem lokat. Pomógł jej w tym m.in. fakt, że druga w połowie zawodów Włoszka Marta Bassino, zwyciężczyni sobotniego giganta, wypadła z trasy.

 

Pierwotnie zmagania te miały się odbyć w niedzielę, ale z powodu obfitych opadów śniegu zostały przełożone na kolejny dzień.

 

Znajdująca się w życiowej formie Polka niedawno zajęła dziewiąte, najwyższe w pucharowej karierze miejsce w slalomie równoległym, który jednak nie jest rozgrywany w najważniejszych światowych imprezach. W tym sezonie wróciła do rywalizacji po wielomiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją nogi. Jej koronną konkurencją jest właśnie slalom gigant.

 

ZOBACZ TAKŻE: Trzecie miejsce polskiej sztafety saneczkarzy w Pucharze Świata

 

W sobotę alpejki również rywalizowały w tej konkurencji. Gąsienica-Daniel została wówczas sklasyfikowana na 21. miejscu (po pierwszym przejeździe była 12.), notując jeden z najlepszych występów w karierze.

 

Shiffrin odniosła 67. zwycięstwo w zawodach PŚ, a pierwsze w tym sezonie. Czekała na nie niespełna rok - poprzednio triumfowała 26 stycznia w supergigancie. W międzyczasie miała długą przerwę w startach. Utytułowana Amerykanka startami w Courchevel wróciła do rywalizacji w cyklu po kilku tygodniach poświęconych na treningi.

 

ZOBACZ TAKŻE: Heller po skokach: Z karczmy na podium

 

Pierwszego przejazdu nie ukończyła liderka klasyfikacji generalnej Słowaczka Petra Vlhova. Mistrzyni świata w tej konkurencji z 2019 roku była jedną z trzech zawodniczek, które ruszyły wówczas na trasę na początku stawki (były wśród pierwszych sześciu startujących) i nie dotarły do mety.

PAP, WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze