PlusLiga: Zwycięstwo PGE Skry Bełchatów w Katowicach

Siatkówka
PlusLiga: Zwycięstwo PGE Skry Bełchatów w Katowicach
fot. PAP
PGE Skra Bełchatów wygrała w Katowicach z GKS-em 3:0.

W zaległym meczu 9. kolejki PlusLigi ekipa PGE Skry Bełchatów wygrała na wyjeździe z GKS-em Katowice 3:0 i tym samym zrównała się punktami z zespołem z Górnego Śląska. MVP spotkania został wybrany Milad Ebadipour.

Dla obu drużyn był to pierwszy mecz w 2021 roku. Bełchatowianie stary rok zakończyli zwycięstwem z Cerrad Czarnymi Radom 3:0, podczas gdy katowiczanie zwyciężyli MKS Będzin 3:1. Obie ekipy chciały zatem kontynuować dobrą passę. Przed tym meczem GKS wyprzedzał PGE Skrę o trzy punkty.

 

Bełchatowianie efektownie rozpoczęli to spotkanie, ponieważ już po pierwszych akcjach premierowego seta prowadzili wyraźnie 6:2. Z upływem czasu przewaga podopiecznych Michała Gogola wzrastała i wynosiła już osiem "oczek" przewagi (20:12). W końcówce GKS odrobił dwa punkty, ostatecznie przegrywając do 19.

 

Początek drugiego seta mógł sugerować powtórkę z pierwszej odsłony, bowiem bełchatowianie znowu odskoczyli od katowiczan na kilka punktów, prowadząc 8:4. Tym razem jednak gospodarze wyciągnęli wnioski i dogonili adwersarzy. Wynik oscylował wokół remisu. Decydujący moment tej partii to ten przy rezultacie 20:19 dla PGE Skry. Wówczas przyjezdni wygrali trzy akcje z rzędu. Mimo usilnych prób GKS-u, kolejny set należał do gości.

 

Zobacz także: SuperLega: Lube z hukiem zaczęło nowy rok! Drużyna Włodarczyka bez szans

 

Najwięcej emocji dostarczyła trzecia odsłona niedzielnej rywalizacji. PGE Skra rozpoczęła tę partię od prowadzenia 3:0 i wydawało się, że w dalszej fazie konfrontacji bełchatowianie będą jedynie powiększać przewagę. Do pewnego momentu tak faktycznie było, ponieważ ekipa Gogola prowadziła nawet 11:6, a następnie 13:8. Katowiczanie jednak nie poddali się i mozolnie zaczęli odrabiać straty. Skra długo prowadziła, ale im bliżej końca tej partii, tym GKS mocniej napierał. Efekt? Od stanu 20:22, gospodarze wygrali trzy akcje i nie tylko doprowadzili do remisu, ale sami wyszli na minimalne prowadzenie 23:22!

 

Ostatecznie o losach tego seta, a jak później okazało - także meczu, zadecydowała gra na przewagi. W niej GKS miał aż trzy piłki na wagę przedłużenia tego spotkania. Za każdym razem bełchatowianie wychodzili obronną ręką. W myśl powiedzenia, że niewykorzystane akcje lubią się mścić, drużyna z centralnej Polski wywalczyła piłkę meczową, a w kolejnej akcji zapewniła sobie cenne zwycięstwo.

 

MVP spotkania został wybrany Milad Ebadipour, który dla PGE Skry zdobył 17 punktów (16 w ataku, jeden blokiem). Z dobrej strony zaprezentowali się także Dusan Petković (10 pkt.) oraz Mateusz Bieniek (11 pkt.). Liderami w ataku gospodarzy byli Kamil Kwasowski (10 pkt.) oraz Adrian Buchowski (9 pkt.).

 

 

GKS Katowice - PGE Skra Bełchatów 0:3 (19:25,22:25,31:33)

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze