"Andrzej Stękała bardzo się rozwinął i ma silną motywację"

Zimowe
"Andrzej Stękała bardzo się rozwinął i ma silną motywację"
Fot. PAP
- Andrzej Stękała bardzo się rozwinął i ma silną motywację - ocenia dziennikarz "Rzeczpospolitej" Krzysztof Rawa.

- Niedzielny konkurs indywidualny Pucharu Świata był konkursem Andrzeja Stękały. Dla niektórych kibiców, rzadziej oglądających skoki narciarskie, być może jest to zaskakujące, ale w rzeczywistości takie nie jest. Ten chłopak rzeczywiście się rozwinął. Ma silną motywację - ocenia dziennikarz sportowy "Rzeczpospolitej" Krzysztof Rawa.

Za nami weekend z Pucharem Świata w skokach narciarskich w Zakopanem. W sobotę Polacy zajęli drugie miejsce w konkursie drużynowym.

 

- Konkursy w Zakopanem nie były takimi, które u polskiego kibica wywoływałyby jakieś wielkie wzruszenie, aczkolwiek my, dziennikarze, doceniamy drugie miejsce w konkursie drużynowym. Drugie miejsce też trzeba umieć zdobyć i zostało ono zdobyte po siedmiu świetnych skokach i jednym fatalnym - Andrzeja Stękały, po którym zresztą cała drużyna mówiła Andrzejowi - bardzo słusznie - że nie stało się nic, czego musiałby się wstydzić. Po prostu taki jest sport - powiedział Krzysztof Rawa w rozmowie z Polsatem Sport.

 

ZOBACZ TAKŻE: Rafał Kot o kolejnych konkursach w Zakopanem: Mamy nadzieję, że uda się wpuścić kibiców

 

W niedzielę wyniki Polaków były gorsze. Najlepszy z polskich skoczków w niedzielnym konkursie okazał się Andrzej Stękała, który zajął piąte miejsce. Słabiej spisały się największe polskie gwiazdy - Kamil Stoch zajął 11. miejsce, a Dawid Kubacki był 15.

 

 

- Konkurs indywidualny znów był konkursem Andrzeja Stękały. Dla niektórych kibiców, rzadziej oglądających skoki narciarskie, być może jest to zaskakujące, ale w rzeczywistości takie nie jest. Ten chłopak rzeczywiście się rozwinął. Ma silną motywację. Pomogła mu sytuacja w kadrze, a jego miejsce jest bardzo dobre. Wyrównał swój rekord życiowy czyli piąte miejsce w Pucharze Świata - zauważył Krzysztof Rawa.

 

- Co do pozostałych wyników, to myślę, że jest to zmęczenie materiału po bardzo udanym Turnieju Czterech Skoczni i po starcie w Titisee-Neustadt, który był zaraz po nim, a adrenalina jeszcze nie zeszła. Teraz zeszła, ale to znaczy tylko tyle, że ciąg dalszy nastąpi i proszę się nie niepokoić. Będą dobre skoki Polaków - nie ma wątpliwości dziennikarz "Rzeczpospolitej".

MB, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze