Hubert Hurkacz: Grałem woleje o szybę, ale na tym się skończyło

Tenis
Hubert Hurkacz: Grałem woleje o szybę, ale na tym się skończyło
fot. Cyfrasport
Hubert Hurkacz we wtorek odbył pierwszy trening na korcie po pięciodniowym zamknięciu w hotelowym pokoju.

Hubert Hurkacz jest od kilku dni w Melbourne, gdzie 8 lutego rozpocznie się wielkoszlemowy turniej Australian Open. Polski tenisista dopiero we wtorek rozpoczął treningi na korcie, a wcześniej był "uwięziony" w pokoju hotelowym, gdzie starał się trenować w inny sposób. - Nie ćwiczyłem zbyt wiele z rakietą. Grałem jakieś woleje o szybę, ale na tym się skończyło - powiedział 29. zawodnik rankingu ATP.

Kibice tenisa na świecie z pewnością cieszą się, że mimo panującej sytuacji turniej Australian Open zostanie rozegrany. Zanim jednak zawodnicy rozpoczną rywalizację na kortach, muszą poradzić sobie z niecodziennymi realiami. Hurkacz i Iga Świątek po przylocie do Australii spędzili pięć dni w pokoju hotelowym, a we wtorek odbyli pierwsze treningi

 

- Pomimo tego, że byłem bardzo aktywny, ćwiczyłem dwa lub trzy razy dziennie, to wracając na kort i świeże powietrze po tylu dniach w pokoju człowiek czuje się trochę inaczej. Potrzebuję kilku dni, by wrócić do normalności - powiedział.

 

 

- Jestem w kontakcie z moim trenerem przygotowania fizycznego. On planuje mi zajęcia i wspólnie ustalamy sensowny plan dnia, żebym mógł wzmacniać się w niektórych aspektach - poinformował Hurkacz. - Nie ćwiczyłem zbyt wiele z rakietą. Grałem jakieś woleje o szybę, ale na tym się skończyło. Nie serwowałem, ani nie grałem z materacem - dodał.

 

ZOBACZ TAKŻE: Dwóch zawodników Australian Open zakażonych koronawirusem

 

Polski tenisista przyznał, że taka sytuacja będzie miała ogromny wpływ na formę zawodników podczas turnieju.

 

- To że możemy być poza pokojem tylko przez kilka godzin, nie jest sytuacją, do której przywykliśmy. Nie jest to dla nas najłatwiejsze. Niektórzy będą musieli spędzić w pokojach hotelowych około dwóch tygodni, a po takim czasie naprawdę trudno jest wrócić do formy tenisowej i mentalnej na korcie. Nawet trenując po kilka godzin dziennie w pokoju to nie jest to samo - powiedział.

 

29. zawodnik rankingu ATP nie był w pełni świadomy tego, jak będzie wyglądał czas przed rozpoczęciem turnieju. Zdradził jednak, że marzy o tym, by w końcu wrócić do normalnego funkcjonowania. - Nie mogę się doczekać aż zacznie się luty, bo będzie można opuścić pokój i grać w tenisa tyle ile się chce - powiedział.

 

CM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze