To nie jest wojna polsko-ruska! Alekno zależy na dobrej grze Bednorza

Siatkówka
To nie jest wojna polsko-ruska! Alekno zależy na dobrej grze Bednorza
fot. You Tube

– Zupełnie odrzucam temat, że Rosjanin skrytykował Polaka... Pojawia się pytanie: co zmusiło trenera do takiej wypowiedzi? Czy zostały wykorzystane szanse do rozwiązania tej sytuacji na boisku, w szatni czy w zaciszu klubowych gabinetów? Jeżeli tak nie dało rady i Alekno użył takiej metody, to znaczy, że bardzo mu zależy, by Bartosz zaczął lepiej grać – powiedział w magazynie #7strefa Maciej Jarosz.

Głośnym echem w środowisku siatkarskim odbiły się słowa trenera Władimira Alekno, który publicznie skrytykował postawę Bartosza Bednorza. Na temat kontrowersyjnej wypowiedzi słynnego szkoleniowca i sytuacji w Zenicie Kazań dyskutowano w magazynie #7strefa.

 

Zobacz także: Ostre słowa Alekno: Bednorz gra obrzydliwie! Z takim zawodnikiem niczego nie wygramy

 

Zawodnik, na którego się bardzo mocno liczy, który jest pozyskiwany do zespołu, by stać się jego liderem, zawsze jest mocniej oceniany. Jeśli gra bardzo dobrze, jest głośno chwalony. Usłyszeć publicznie takie słowa to jednak bardzo przykra sytuacja dla siatkarza – powiedziała Joanna Mirek.

 

Alekno nigdy wcześniej nie zdecydował się na tak ostrą publiczną krytykę swojego zawodnika. Nawet wówczas, gdy słabe momenty mieli tacy siatkarze jak Matthew Anderson czy Earvin N’Gapeth.

 

Sytuacja jest trudna i nie można jej rozpatrywać wyłącznie z pozycji zawodnika, ale trzeba na nią spojrzeć również z pozycji trenera. Zupełnie odrzucam temat, że Rosjanin skrytykował Polaka. Alekno jest jednym z najlepszych, najbardziej utytułowanych trenerów na świecie. Bartosz jest - mam nadzieję - na początku wielkiej kariery. Pojawia się pytanie: co zmusiło trenera do takiej wypowiedzi? Czy zostały wykorzystane szanse do rozwiązania tej sytuacji na boisku, w szatni czy w zaciszu klubowych gabinetów? Jeżeli to nie przyniosło efektów i Alekno użył takiej metody, to znaczy, że bardzo mu zależy, by Bartosz zaczął lepiej grać – stwierdził Maciej Jarosz.

 

Jeżeli za jakiś czas będzie miał złoty medal mistrzostw Rosji, wygra Ligę Mistrzów i będzie kontynuował dobrą grę w reprezentacji, oznaczać to będzie, że trudna decyzja trenera przyniosła rezultat. W tym fachu właśnie o to chodzi. Używa się różnych metod, by zawodnik lub cały zespół zaczął lepiej grać. Jeżeli trener prowadzi zespół stojąc z boku, a na jego twarzy widać rezygnację, to oznacza, że się poddał. To oznacza koniec trenera i całej drużyny. W moim odczuciu, w tej sytuacji Alekno użył bardzo brutalnej metody, ale może ona przynieść powrót do dobrej gry – zaznaczył.

 

Trzeba oceniać całą drużynę, a nie tylko jednego zawodnika. Tam się źle dzieje, jest seria przegranych meczów, poprzedził ją niespodziewany wyjazd N’Gapetha, który zostawił kolegów. Sam trener stwierdził, że przed Berlinem to był inny zespół. Dlatego nie można zwalać winy na jednego zawodnika – zaznaczyła Mirek.

 

Siatkarze ze stolicy Tatarstanu, którzy przegrali sześć z siedmiu ostatnich spotkań. Po 0:3 z Jugrą-Samołtor Niżniewartowsk w Superlidze, 2:3 z Zenitem Petersburg w półfinale Pucharu Rosji i ligowym 1:3 z Lokomotiwem Nowosybirsk, drużyna ze stolicy Tatarstanu przełamała się, wygrywając 3:1 konfrontację z Neftianikiem Orienburg. Kolejne mecze przyniosły jednak porażki 0:3 z Kuzbassem Kemerowo (po której Zenit stracił pozycję lidera) oraz 1:3 i 0:3 z Dinamo Moskwa. To najsłabszy okres gry tego klubu od 2008 roku, czyli od czasu gdy rozpoczęto współpracę z trenerem Alekno.

 

Nie oceniałbym gry zawodników, tylko zastanowiłbym się, dlaczego Alekno użył takiej metody. Po tej wypowiedzi Bartek zagrał lepsze spotkanie... Takie zachowania czasem prowadzą do sukcesu. Gdy drużyna zdobywa złoty medal, wówczas to wszystko idzie do kosza, a zawodnicy zapominają o takich sytuacjach. Jaki cel miał Alekno? Poprawić grę Bartka, być może jest to klucz do tego, by cały zespół lepiej zagrał. Nie zapominajmy też o jednym: Bartek nie jest łatwym zawodnikiem. Były przecież problemy na linii Heynen – Bednorz. Ten problem może więc nie być czysto sportowy, ale też mentalny. Trener jest od tego, by to rozwiązać. Jeśli Bartosz zagra lepiej, a zespół będzie wygrywał, uznam że ta metoda zdała egzamin – dodał Jarosz.

 

Czy Zenit Kazań wróci do dobrej gry? Kolejne ligowe starcie już w sobotę. Bartosza Bednorza i jego kolegów czeka niezwykle trudne zadanie – wyjazdowe starcie z Zenitem Petersburg. Cała dyskusja z magazynu #7strefa w załączonym materiale wideo:

 

RM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze