Wiedział czy zgadł? Marcin Lepa jako pierwszy mówił o Paulo Sousie

Piłka nożna
Wiedział czy zgadł? Marcin Lepa jako pierwszy mówił o Paulo Sousie
fot. Polsat Sport
Marcin Lepa jako pierwszy polski dziennikarz mówił o możliwości zatrudnienia Paulo Sousy przez PZPN

Marcin Lepa jako pierwszy polski dziennikarz mówił o tym, że na stanowisku selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski Jerzego Brzęczka może zastąpić Paulo Sousa. W czwartek ta informacja została oficjalnie podana przez prezesa PZPN Zbigniewa Bońka. Lepa wiedział, czy zgadł? Dziennikarz Polsatu Sport wyjaśnił to w rozmowie z Robertem Małolepszym.

Robert Małolepszy: Jako pierwszy polski dziennikarz " wymyśliłeś" Paulo Sousę. Jak wpadłeś na to, że to właśnie on będzie selekcjonerem  piłkarskiej reprezentacji Polski? Absolutnie nikt wcześniej o nim nie mówił.

 

Marcin Lepa: Rzeczywiście na to wpadłem, to był przypadek. Na "karuzeli" kręciło się kilka wolnych nazwisk, a wszyscy skoncentrowaliśmy się na początku na Włochach. To wydawało się naturalne, że to Italia jest tym szlakiem, którym powinien podążać prezes Zbigniew Boniek szukając zagranicznego trenera. A byliśmy niemal przekonani, że to będzie trener zagraniczny. W związku z tym, niemal na pewno Włoch. Jednak w moich rozmowach ze znajomymi dziennikarzami z Italii zaczęły pojawiać się nazwiska holenderskie i właśnie portugalskie. Były sugestie, że to wcale nie musi być trener z Półwyspu Apenińskiego, ale Portugalczyk lub Holender, który ma rys pracy we Włoszech. I w tym właśnie momencie zaświtało mi nazwisko byłego szkoleniowca Fiorentiny. Takim decydującym tropem był Daniele Prade, były dyrektor sportowy Romy. Później odszedł do Fiorentiny i to on wymyślił ściągnięcie do tego klubu Paulo Sousy. I to mi "zagrało", że Prade, którego Boniek zna bardzo dobrze, mógł zasugerować trenera, który ma wspaniałą wiedzę taktyczną i lubi pracować nad taktyką ze swoimi piłkarzami. Który jest maniakiem taktyki jeszcze od czasów piłkarskich. Wielu graczy, z którymi występował i wielu trenerów, którzy go szkolili podkreślało, że Sousa na boisku myślał jak trener, że potrafił przewidywać pewne sytuacje. A rzadkością jest, by piłkarz będący na boisku widział więcej, niż jakiś obserwator. Kimś takim był Didier Deschamps, z którym Sousa grał w Juventusie. I takim kimś był też ponoć Sousa, a patrząc na jego grę, można uwierzyć, że tak było. I jako trenerowi zostało mu to zamiłowanie do taktyki, do zmian systemu gry, do dostosowywania się do piłkarzy, z którymi pracuje. I wydawało mi się, że to jest to, czego prezes Boniek poszukuje. Plus charyzma i bardzo silny charakter. Charakter nieznoszący sprzeciwu, który autorytarnie rządzi szatnią. To tez piłkarz, a później trener wręcz maniakalnie przywiązany do zasad zdrowia, higieny fizycznej i treningu. To człowiek, który już sporo zwiedził podczas swojej kariery, mówiący pięcioma językami, a to bardzo ważne w przypadku zagranicznego szkoleniowca. To wszystko utworzyło taki rys, który oczywiście spełniało jeszcze kilku innych trenerów, ale później zaczął być jeszcze bardziej wiarygodny, bo to nazwisko zaczęło być weryfikowane przez włoskich dziennikarzy i ekspertów. A później przez Portugalczyków.

 

Jak będzie grała reprezentacja Polski Paulo Sousy?

 

Mam nadzieję, że Sousa ma pomysł na wykorzystanie potencjału tej kadry, o czym mówił prezes Boniek. Że nie będzie wymuszał na naszych piłkarzach skomplikowanych systemów gry, tylko będzie się starał wykorzystać tych piłkarzy, których kibice widzą jako liderów drużyny. Czyli będzie organizował naszą grę wokół Roberta Lewandowskiego, Piotra Zielińskiego, Mateusza Klicha... Plus wykorzysta tych, którzy będą się "rodzili". Do niedawna drugą opcją ofensywną był przecież Kamil Grosicki, ale nie wiemy, czy on jeszcze będzie do dyspozycji, czy będzie w odpowiedniej formie. Nie wiadomo, czy do wysokiej formy wróci Arkadiusz Milik. Są więc te znaki zapytania, które mają wpływ na to, co wymyśli Paulo Sousa, jak będzie chciał ustawić naszą reprezentację. Wierzę też, że to będzie trener, który będzie umiał jednoznacznie ustawić hierarchię w szatni, bo to też może mieć wpływ na późniejsze wydarzenia boiskowe. 

 

Cała rozmowa z Marcinem Lepą w załączonym materiale wideo.

 

Robert Małolepszy, WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze