Natalia Maliszewska: Cieszę się, że wywalczyłam medal w Polsce

Zimowe
Natalia Maliszewska: Cieszę się, że wywalczyłam medal w Polsce
Fot. PAP
Natalia Maliszewska zajęła drugie miejsce w finale mistrzostw Europy w short tracku na 500 m. W Gdańsku najlepsza okazała się Holenderka Suzanne Schulting, a trzecia była rodaczka zwyciężczyni Xandra Velzeboer.

- Cieszę się, że mogłam tu być i że tu, w Polsce, udało mi się zdobyć srebrny medal mistrzostw Europy. Nie miałam jeszcze srebrnego medalu, więc będzie to kolejny piękny krążek do mojej kolekcji - powiedziała w rozmowie z Polsatem Sport Natalia Maliszewska, która w sobotę zajęła drugie miejsce w finale mistrzostw Europy w short tracku na 500 m. W Gdańsku najlepsza okazała się Holenderka Suzanne Schulting, a trzecia była rodaczka zwyciężczyni Xandra Velzeboer.

Tomasz Lach: Pani Natalio, gratulacje z powodu srebrnego medalu mistrzostw Europy. To był medal i tytuł, którego pani nie miała. Dwa lata temu było złoto, a przed rokiem brąz w Debreczynie. Chciałem pytać, czy bardziej szczęście czy niedosyt, ale widziałem, jak pani zakładała medal na podium. To była chyba pełnia szczęścia?

 

Natalia Maliszewska: Jak najbardziej szczęście. Cieszę się, że mogłam tu być i że w Polsce udało mi się zdobyć medal mistrzostw Europy. I fakt - rzeczywiście. Nie miałam jeszcze srebrnego medalu, więc będzie to kolejny piękny krążek do mojej kolekcji.

 

 

Bieg o ten medal - finał A - wyglądał w ten sposób, że od początku prowadziła Suzanne Schulting. Pani była tuż za nią i tak już zostało. Jest szansa ugryźć choćby na mistrzostwach świata tą królową numer jeden sprintu w Europie - Holenderkę?

 

Myślę, że z czasem znajdę na to odpowiedni tor, moment i wyjście z tej sytuacji, jednak na ten moment muszę powiedzieć, że to jest po prostu short track. Czasami znajdujemy się w sytuacjach, w których po prostu nie mamy innego wyjścia. Nie da się wyprzedzić, bo ktoś bardzo mocno blokuje. Wiadomo, że za mną tez są zawodniczki, które czekają na to, żeby wykorzystać jakikolwiek mój błąd. Jest trochę niedosytu, ale wiem, że mam na szyi cos bardzo ważnego, co jest medalem mistrzostw Europy. Tego za darmo się po prostu nie rozdaje.

 

ZOBACZ TAKŻE: Zbigniew Bródka: Natalia Maliszewska potwierdziła swoją pozycję i dominację w Europie

 

A może uda się ją trochę postraszyć w niedzielę na dystansie 1000 metrów, gdzie znajduje się pani na razie w ćwierćfinale?

 

Tak. Jak najbardziej. Ja o tym dystansie nie zapominam. To bardzo mocne paliwo, żeby w niedzielę jechać po finał, którego wyczekuję już od roku.

Tomasz Lach, MB, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze