PŚ w biegach: Skandal! Bolszunow znokautował rywala, dyskwalifikacja Rosji (WIDEO)

Zimowe
PŚ w biegach: Skandal! Bolszunow znokautował rywala, dyskwalifikacja Rosji (WIDEO)
fot. PAP/EPA
Skandaliczne zachowanie Bolszunowa spowodowało dyskwalifikację rosyjskiej sztafety

Skandalem zakończył się niedzielny bieg sztafet 4x7,5 km podczas zawodów Pucharu Świata w Lahti. Reprezentant Rosji Aleksander Bolszunow postanowił ukarać rywala, bo uznał, że Joni Maeki na finiszu zajechał mu drogę. Wściekły i rozpędzony, z potężnym impetem i premedytacją wpadł na Fina, który za linią mety cieszył się z kolegami z zajęcia drugiego miejsca. Maeki padł jak rażony piorunem, a sztafeta Rosji... została zdyskwalifikowana.

Niedzielny wyścig sztafet wygrali Norwegowie, za ich plecami toczyła się zacięta rywalizacja o drugie miejsce. W rolach głównych Finlandia i Rosja. Na ostatnich metrach Maeki zdobył małą przewagę nad Bolszunowem, w telewizyjnym przekazie widać jednak wyraźnie, że nie do końca zgodnie z przepisami. Czując, że Rosjanin jest coraz bliżej, Fin zmienił tor jazdy i zablokował go. Wściekły lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata jeszcze przed metą chciał wymierzyć karę. Próbował uderzyć rywala kijkiem, ale nie trafił. Irytacja jeszcze wzrosła.

 

Mijając metę Bolszunow wcale nie próbował się zatrzymać. Wręcz przeciwnie, jeszcze jedno odepchnięcie pozwoliło mu zachować prędkość, a cel ataku był jeden - Joni Maeki. Rosjanin wjechał w Fina, który wylądował na ziemi. Na szczęście nie doszło do większego zamieszania, a mogło dojść, bo w jednym miejscu stało kilku zawodników z rywalizujących tak zacięcie sztafet.

 

ZOBACZ TAKŻE: 52. w karierze zwycięstwo Johannesa Thingnesa Boe

 

Zachowanie Bolszunowa miało jednak konsekwencje. Kilkadziesiąt minut po zajściu poinformowano, że Rosja została zdyskwalifikowana, jednak nie wszystkich to satysfakcjonuje. Według przedstawicieli kilku ekip, szczególnie Finów, wymiar kary jest nieproporcjonalny do skandalicznego czynu, jakiego dopuścił się Rosjanin. Bardziej dotkliwego werdyktu spodziewali się m.in. trener gospodarzy Teemu Pasanen i prowadzący ekipę Norwegii Eirik Myhr Nossum.

 

- Jestem w szoku. To nie jest MMA, to narciarstwo. Liczę na to, że FIS jeszcze zareaguje i wyciągnie surowsze konsekwencje - mówił ten drugi w wywiadzie dla norweskiej telewizji NRK.

 

Zobaczcie, jak na mecie biegu w Lahti zachował się Bolszunow. (wideo: Youtube)

 

 

WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze