Aleksander Śliwka pod wrażeniem Mateusza Bieńka: Nie widziałem czegoś takiego nigdy wcześniej

Siatkówka
Aleksander Śliwka pod wrażeniem Mateusza Bieńka: Nie widziałem czegoś takiego nigdy wcześniej
fot. Cyfrasport

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonała 3:2 PGE Skrę Bełchatów w inauguracyjnym meczu drugiego turnieju grupy A Ligi Mistrzów CEV. Gospodarze postawili zacięty opór mistrzom Polski, a jednym z bohaterów w Hali Energia był Mateusz Bieniek. - Serwował fenomenalnie, nie widziałem czegoś takiego nigdy wcześniej - przyznał z uznaniem Aleksander Śliwka.

Marcin Lepa: Żeby nawiązać z wami równorzędną walkę trzeba bić mocno. Skra swoją zagrywką przeciwstawiła wam się niesamowicie, ale wytrzymaliście ten napór. 39 proc. przyjęcia na przestrzeni pięciu setów robi wrażenie, bo jednak wygraliście mecz i mieliście bardzo dobrą skuteczność w ataku.


Aleksander Śliwka: Procent przyjęcia wynika z pełnego ryzyka, jakie podjęła Skra. Nie było wielu wariacji, zmian, wychodzili i mocno uderzali, tylko dwóch zawodników grało taktycznie. Mateusz Bieniek serwował fenomenalnie, nigdy nie widziałem nikogo, kto grałby hybrydę z prędkością 117 km/h, a ja akurat byłem tym, który ją przyjmował i wielkie brawa dla niego, tak samo, jak jego kolegów z ekipy. My potrafiliśmy rywalizować mądrze i cierpliwie, dzięki czemu mogliśmy zagrać kombinacyjnie, co było bardzo ważne.

 

ZOBACZ TAKŻE: Liga Mistrzów: Fenerbahce HDI Stambuł - Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Gdzie obejrzeć?


To trudny turniej bo gra się trzy dni z rzędu. Trener mówił, że musicie zagrać go całym składem. Myślałem ze po drugim secie będzie może trochę roszad.


Przyjechaliśmy zmotywowani i nasze nastawienie było takie, aby wygrać dwa sety, aby kalkulować. Generalnie, wyszliśmy na boisko po to, żeby wygrać. Mecz ze Skrą na jej terenie to dla nas święto. Jeśli będą roszady, to myślę, że w kolejnych meczach. Dodając, myślę, że to spotkanie stało na bardzo wysokim poziomie. Uważam, że była to świetna reklama PlusLigi w Europie.

 

Widać, że złapałeś luz i niesamowitą pewność.


Staram się grać niekonwencjonalnie, szukam nowych rozwiązań. Przy moich warunkach jest to ważne, aby pracować w inny sposób, bo nie jestem w stanie grać fizycznie, jak na przykład Kamil Semeniuk czy Taylor Sander. Myślę, że cała nasza drużyna jest świetna techniczna i doskonale się uzupełniamy.

 

Całość w załączonym materiale wideo.

 

Marcin Lepa, agb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze