Kamila Żuk: Podczas MŚ w Pokljuce wystartuję we wszystkich biegach indywidualnych

Zimowe
Kamila Żuk: Podczas MŚ w Pokljuce wystartuję we wszystkich biegach indywidualnych
fot. Cyfrasport
Kamila Żuk reprezentantka Polski w biathlonie.

W styczniu biathlonistka Kamila Żuk została w Dusznikach-Zdroju mistrzynią Europy w biegu na dochodzenie na 10 km. Teraz na mistrzostwach świata w słoweńskiej Pokljuce walczy o kolejne trofea. - Mam nadzieję, że wystartuję we wszystkich biegach indywidualnych. Przynajmniej takie jest założenie. I oczywiście w sztafecie kobiecej - powiedziała w rozmowie z Polsatem Sport Kamila Żuk, reprezentantka Polski w biathlonie.

Adam Łuczka: Najpierw muszę się odnieść do mistrzostw Europy w Dusznikach. Udało ci się już oswoić ze złotym medalem? Jakie emocje teraz ci towarzyszą?

 

Kamila Żuk: Po części tak, udało mi się trochę uwierzyć w to, co się tam wydarzyło. Dla mnie to był niesamowity pełen wrażeń dzień. Emocje już opadły i teraz skupiam się na mistrzostwach świata.

 

Po Dusznikach- Zdroju miałyście obóz przygotowawczy w Obertilliach. Jak udało ci się go przepracować?

 

Pogodę mieliśmy piękną i cały tydzień udało nam się solidnie przepracować. Wykonaliśmy sporo pracy. Na mistrzostwach sprawdzimy, czy ten wysiłek zaowocuje.

 

Widziałem, że Anna Mąka występowała nawet w roli saneczkarki, może szykuje się jakaś zmiana na inną zimową konkurencję?

 

Nie planujemy aż takiego przeskoku - zaśmiała się Żuk. Był to dla nas aktywny wypoczynek, żeby odciągnąć głowę od biathlonu i nart. Fajnie było wrócić do czasów dzieciństwa i pozjeżdżać na sankach.

 

Zobacz także: Monika Hojnisz-Staręga: Trasa w Pokljuce jest bardzo wymagająca i techniczna

 

Jak się czujesz motorycznie?

 

Przyznam szczerze, że do pierwszego startu, czyli sztafety mieszanej wszystko wyglądało dobrze. Czwartek był dla mnie bardzo ciężki pod względem fizycznym. Warunki były trudne. Wymazuję ten dzień i czekam na biegi sprinterskie. Mam nadzieję, że podczas mistrzostw świata w Pokljuce wystartuję we wszystkich biegach indywidualnych. Przynajmniej takie jest założenie. I oczywiście w sztafecie kobiecej. Trasa jest bardzo wymagająca i ma bardzo ciężkie podbiegi, przeplatane krótkimi i szybkimi zjazdami. Do tego dochodzi wysokość, więc wszystko kumuluje się na duży wysiłek fizyczny - powiedziała Żuk.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

 

Adam Łuczka, NP, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze