Puchar Niemiec: Holstein Kiel po raz pierwszy w historii w półfinale. "Sen trwa nadal"

Piłka nożna
Puchar Niemiec: Holstein Kiel po raz pierwszy w historii w półfinale. "Sen trwa nadal"
fot. PAP
Piłkarze Holstein Kiel zagrają w półfinale Pucharu Niemiec

Występujący na zapleczu niemieckiej ekstraklasy piłkarskiej Holstein Kiel po raz pierwszy w historii awansował do półfinału Pucharu Niemiec. W decydującym o awansie meczu pokonał na wyjeździe Rot-Weiss Essen 3:0. O finał zagra także RB Lipsk, który wygrał z VfL Wolfsburg 2:0.

Już to, że Holstein i grający na dzień w lidze regionalnej (czwarty poziom rozgrywek) Essen zagrali w ćwierćfinale było niemałą niespodzianką. Ekipa z Kilonii po drodze wyeliminowała po rzutach karnych m.in. obrońców tytułu Bayern Monachium.

 

ZOBACZ TAKŻE: Co za gol Piotra Zielińskiego! (WIDEO)

 

- Ten sen trwa nadal - skomentował wzruszony trener Ole Werner. - Jeszcze cztery kuleczki są w grze, a my jesteśmy wśród nich. Nikt by nie przypuszczał przed sezonem, że coś takiego jest w ogóle możliwe - dodał.

 

O zwycięstwie wicelidera tabeli 2. Bundesligi zadecydowało 113 sekund, w ciągu których zdobyli dwa gole oraz... dyskusyjny rzut karny. I to właśnie od niego się wszystko zaczęło. W 26. minucie spotkania "jedenastkę" wykorzystał Alexander Muehling, dwie minuty później podwyższył Janni Serra, a wynik spotkania ustalił w 90. minucie Joshua Mees.

 

- To jeden wielki skandal, że sędzia podyktował rzut karny. Czy wszyscy spali i nie widzieli tej sytuacji? Gdyby nie ta błędnie podyktowana jedenastka, nie byłoby też bramki na 0:2. Jestem tego pewien - mówił wyraźnie zdenerwowany prezes zarząd RW Essen Marcus Uhlig w wywiadzie dla telewizji Sky.

 

Również trener Christian Neidhart nie rozumie, czemu sędzia nie zdecydował się na wideoweryfikację. - Ale i tak możemy być dumni z tego, jak daleko dotarliśmy - ocenił.

 

- W tej chwili trudno mi cokolwiek powiedzieć. Czuję się wypompowany. Teraz czas, żeby usiąść i napić się wspólnie piwa - skomentował piłkarz z Kilonii Fin Bartes.

 

W drugim środowym ćwierćfinale wicelider niemieckiej ekstraklasy RB Lipsk pokonał VfL Wolsburg 2:0. To spotkanie było określane jako szlagier tego etapu rozgrywek, bo "Wilki" są w tabeli Bundesligi tuż za Lipskiem. W środę bramki zdobyli Duńczyk Yussuf Poulsen (63) i Koreańczyk Hee-Chan Hwang (88). Została tym samym przerwana znakomita seria Wolfsburga, którzy w ośmiu z rzędu meczach nie stracił bramki.

 

Dzień wcześniej awans do półfinału zapewniła sobie Borussia Dortmund, która na wyjeździe pokonała Borussię Moenchengladbach 1:0. Z kolei mecz Werderu Brema z Jahnem Regensburg został odwołany z powodu kilku przypadków zakażenia koronawirusem w tej drugiej ekipie. Na razie nowego terminu spotkania nie ustalono.

MC, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze