Polscy tenisiści w półfinałach. Urszula Radwańska w Kazaniu, Kacper Żuk w Sankt Petersburgu

Tenis
Polscy tenisiści w półfinałach. Urszula Radwańska w Kazaniu, Kacper Żuk w Sankt Petersburgu
fot. PAP/EPA
Kacper Żuk w tym sezonie nie wygrał jeszcze zawodów rangi ATP Challenger Tour

Urszula Radwańska awansowała do półfinału halowego turnieju ITF World Tennis Tour w Kazaniu. Polska tenisistka pokonała w piątek Rosjankę Alinę Czarajewą 7:5, 6:4. Z kolei rywalizujący w turnieju cyklu ATP Challenger Tour w Sankt Petersburgu Kacper Żuk ograł w ćwierćfinale Amerykanina Jacka Socka 6:3, 6:2. Grający w Rosji Polacy znają już swoich półfinałowych rywali.

W ćwierćfinale w Kazaniu rywalką zajmującej 231. miejsce w rankingu WTA Radwańskiej była Czarajewa (WTA 540), czyli 18-letnia finalistka juniorskiego French Open 2020. Choć ostatni mecz w Paryżu Rosjanka przegrała, to sukces wyraźnie ją podbudował i w ostatnich tygodniach tenisistka pnie się w światowej hierarchii. Polkę czekało więc spore wyzwanie.

 

Krakowianka przekonała się o tym już na początku spotkania. Choć udawało się jej przełamać serwis rywalki, to przegrywała swoje podania i Rosjanka odrabiała straty. Nie zdeprymowało jej nawet to, że przegrywała 2:5, potrafiła obronić piłkę setową i przedłużyć pierwszą partię. Więcej nerwowości widać było w grze Radwańskiej, która m.in. popełniała podwójne błędy serwisowe. Odrobione przełamanie i zwycięstwo w gemie przy własnym podaniu pozwoliły Czarajewej powrócić do gry. Był bowiem remis 5:5. Polka jednak nie spanikowała, wygrała kolejnego gema, a po przełamaniu w kolejnym, całego seta 7:5. 

 

Druga odsłona bardzo długo była wyrównana. Obie zawodniczki wygrywały przy własnym serwisie, ale przyszedł gem ósmy, w którym  Radwańska wykorzystała break pointy. Polka wyszła na prowadzenie 5:3, jednak jej rywalka nie poddawała się. Odpowiedziała przełamaniem, ale w kolejnym gemie znów dały o sobie znać nerwy. Rosjanka dwa razy popełniła podwójne błędy serwisowe, brakowało jej precyzji przy długich wymianach i po 108 minutach gry Polka cieszyła się ze zwycięstwa. W półfinale zagra z Anastazją Tichonową. 20-letnia Rosjanka jest w rankingu WTA na 570. miejscu. W piątek sprawiła niespodziankę, wygrała 6:2, 4:6, 6:4 z Greczynką Valentini Grammatikopoulou, 274. w zestawieniu najlepszych tenisistek.

 

ZOBACZ TAKŻE: Andy Murray wycofał się z turnieju w Dubaju. Miał ważny powód

 

O finał turnieju cyklu ATP Challenger Tour walczyć będzie Kacper Żuk. W piątek rozstawiony w Sankt Petersburgu z numerem 6. Polak pokonał Amerykanina Jacka Socka, który swego czasu należał do ścisłej światowej czołówki. W 2017 roku zajmował ósme miejsce w rankingu ATP, teraz jest w nim 273., nasz tenisista plasuje się o czterdzieści pozycji wyżej.

 

Żuk zaczął piątkowe spotkanie bardzo agresywnie, bardzo dobrze serwował i radził sobie z zagrywka rywala. Przełamał go już przy pierwszej okazji, bo w drugim gemie, później zrobił to jeszcze w szóstym. Gdy zrobiło się 5:1 i zapachniało szybkim zakończeniem seta, przyszedł mały kryzys. Sock odrobił jedno przełamanie, jednak nie wykorzystał dwóch break pointów w dziewiątym gemie. Polak wykorzystał za to pierwszą piłkę setową i wygrał partię 6:3.

 

W drugiej odsłonie meczu przewaga Żuka była jeszcze bardziej widoczna. Tenisista z Nowego Dworu Mazowieckiego przełamał serwis Amerykanina już w pierwszym gemie, a odpowiedzią rywala była... prośba o interwencję lekarza. Sock miał bowiem problemy z nadgarstkiem. Krótki zabieg nie pomógł, sposobu na powstrzymanie mocno bijącego piłkę Polaka wciąż nie było. Żuk przełamał rywala jeszcze raz, w gemie numer siedem. Wygrał też kolejnego i cały mecz, który po 69 minutach spędzonych na korcie, zakończył asem serwisowym.

 

Przed niespełna dwoma tygodniami Radwańska wygrała turniej ITF w Moskwie, zdobywając siódmy w karierze zawodowy tytuł w singlu, pierwszy od września 2019 roku. Żuk pierwszy raz w obecnym sezonie awansował do półfinału turnieju rangi Challenger Tour. Wcześniej odpadał w ćwierćfinałach we francuskich Quimper i Cherbourgu oraz w Nur-Sułtanie w Kazachstanie. O finał w Sankt Petersburgu zagra w sobotę z Jirim Lehecką. Zajmujący w rankingu ATP 332. miejsce Czech przebił się do głównej drabinki przez kwalifikacje, a w piątek sprawił sporą niespodziankę, pokonując rozstawionego z "dwójką" Kazacha Dmitry'a Popko (ATP 184).

WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze