Mariusz Pudzianowski przed KSW 59: Nie lekceważę Bombardiera, bo nie chciałbym dostać "liścia" od chłopa ważącego ponad 140 kg

Sporty walki
Mariusz Pudzianowski przed KSW 59: Nie lekceważę Bombardiera, bo nie chciałbym dostać "liścia" od chłopa ważącego ponad 140 kg
fot. PAP/PA
Serigne Ousmane Dia (2-0, 2 KO), czyli popularny "Bombardier", w sobotę zmierzy się z Mariuszem Pudzianowskim.

Serigne Ousmane Dia (2-0, 2 KO), czyli popularny "Bombardier", w sobotę zmierzy się z Mariuszem Pudzianowskim (13-7-1NC, 8 KO) w walce wieczoru KSW 59. Przed naszą kamerą "Pudzian" podsumował przygotowania do walki z Senegalczykiem. - Przez trzy miesiące nie leżałem, tylko robiłem swoje. Moje przygotowania były naprawdę ciężkie - powiedział.

Igor Marczak: Ile obecnie ważysz? Twój rywal waży pod 140 kg, więc różnica wagowa będzie znaczna.

 

Mariusz Pudzianowski: Różnica będzie zdecydowana, bo ważę około 120 kg i więcej nie chcę. Oczywiście, że mógłbym ważyć ponad 120 kg, czy nawet 130 kg, ale nie chcę robić takiej wagi. W MMA jestem już 12 lat i wiem z czym to się wiąże. Każdy dodatkowy kilogram więcej oznacza łapanie powietrza rękoma i nogami. Dlatego wolę tego uniknąć.

 

ZOBACZ TAKŻE: Pudzianowski - Bombardier w Koloseum! Transmisja w Polsacie Sport Extra i na Polsatsport.pl

 

Widziałeś na nagraniu jak twój rywal wygląda podczas walki?

 

Oczywiście! Lekcje trzeba było dobrze odrobić. Obejrzałem jego walki w senegalskich zapasach oraz w MMA. Nie zamierzam lekceważyć rywala. Senegalskie zapasy są bardzo specyficzne, ale na pewno są wymagające. Do tego dostać liścia od chłopa ważącego ponad 140 kg byłoby czymś bolesnym. Nigdy nikogo nie lekceważę, nawet amatorów. Waga ciężka, to waga ciężka. Nawet normalny człowiek, który trochę potrenuje może kogoś znokautować. Ta kategoria wagowa rządzi się swoimi prawami.

 

Z tymi zapasami jest tak, że jak już ktoś go położy, wtedy on raczej nie będzie w stanie wstać. Może to jest sposób na niego?

 

Po prostu trzeba wejść do klatki i zrobić swoje. Przez trzy miesiące nie leżałem, tylko robiłem swoje. Moje przygotowania były naprawdę ciężkie. Przygotowywałem się jakbym miał walczyć z mistrzem świata. Jeżeli nadarzy się okazja to będę chciał to szybko skończyć. Jeśli, zaś nie będzie szło mi gładko, będę walczył przez dłuższy czas. Tym razem kondycja powinna być moją dobrą stroną.

 

Migawki z treningu z workiem w wykonaniu twojego rywala wrażenie na tobie na pewno nie mogły zrobić.

 

Nie chwalmy dnia przed zachodem słońca. Jeżeli jest to zawodnik, który ma 44 lata i głupi nie jest, to śmiem sądzić, że zastosował zasłonę dymną. Na jego miejscu i gdy ja też coś nagrywam, to też wszystkiego nie pokazuję. Dla mnie ten filmik nic nie znaczy. To żaden odpowiednik.

 

A.J., Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze