PKO Ekstraklasa: Lechia Gdańsk uratowała remis z Piastem Gliwice w doliczonym czasie gry

Piłka nożna
PKO Ekstraklasa: Lechia Gdańsk uratowała remis z Piastem Gliwice w doliczonym czasie gry
fot. PAP
Lechia Gdańsk i Piast Gliwice podzieliły się punktami.

W pierwszym sobotnim meczu 25. kolejki piłkarskiej ekstraklasy Lechia po niesamowicie emocjonującym i dramatycznym widowisku zremisowała na własnym stadionie 2:2 (0:1) z Piastem, który przyjechał do Gdańska po trzech wygranych z rzędu.

Gliwiczanie byli bardzo bliscy zwycięstwa, bowiem do 87. minuty prowadzili 2:0, a w dodatku rzutu karnego, przy stanie 2:1, nie wykorzystał Tomasz Jodłowiec. W końcówce gospodarze zdołali odrobić straty. Bramkę na wagę jednego punktu zdobył w piątej minucie doliczonego czasu z rzutu karnego Flavio Paixao.

 

ZOBACZ TAKŻE: Zbigniew Boniek gościem Cafe Futbol

 

Od początku obie drużyny nastawione były na ofensywną grę. Już w szóstej minucie ładną akcję przeprowadził Michał Chrapek, ale były pomocnik Lechii wywalczył tylko rzut rożny. Za chwilę boisko, z powodu urazu kolana, musiał opuścić prawy obrońca Piasta Bartosz Rymaniak, którego zastąpił Martin Konczkowski.

 

Tym samym trener przyjezdnych Waldemar Fornalik stracił drugiego podstawowego defensora, bowiem z powodu kontuzji nad morze nie przyjechał stoper Jakub Czerwiński.

 

W 14. minucie uderzenie Macieja Gajosa obronił Frantisek Plach, a cztery minut później świetną interwencją po strzale zza pola karnego Gerarda Bidii popisał drugi słowacki golkiper Dusan Kuciak.

 

W 29. minucie gliwiczanie objęli prowadzenie, a spory udział przy tej bramce miał Bartosz Kopacz, który przy próbie dryblingu stracił piłkę na rzecz Badii. Po zagraniu Hiszpana pierwszy przed szansą stanął Jakub Świerczok, ale działa dopełnił Dominik Steczyk. Co prawda jego pierwsze uderzenie obronił Kusiak, jdnak dobitka znalazła już drogę do siatki.

 

120 sekund później mogło być 2:0 dla gości. Po kolejnej stracie i przechwycie Badii Świerczok trafił z 22 metrów w słupek.

 

Końcówka pierwszej połowy należała do Lechii. W 33. minucie po podaniu z prawej flanki Karola Fili Flavio Paixao posłał piłkę w poprzeczkę, natomiast w 41. minucie po dośrodkowaniu Gajosa Plach w świetnym stylu obronił główkę Łukasza Zwolińskiego.

 

Druga połowa rozpoczęła się od kolejnego strzału głową Zwolińskiego i skutecznej interwencji bramkarza Piasta. W 48. minucie nie popisał się natomiast jego vis-a-vis. Po banalnym i niezbyt silnym uderzeniu z blisko 30 metrów Patryka Sokołowskiego Kuciak przepuścił piłkę pomiędzy nogami.

 

Słowak zrehabilitował się za ten fatalny błąd w 66. i 67. minucie. Najpierw obronił groźny strzał Świerczoka, a za chwilę wygrał pojedynek sam na sam z napastnikiem rywali.

 

Gliwiczanie cały czas groźnie atakowali, ale to gospodarze zdobyli kontaktową bramkę. W 87. minucie Piotr Malarczyk nie zdołał wybić piłki i najpierw w zamieszaniu Jakub Kałuziński trafił w słupek, ale aktywny Zwoliński popisał się skuteczną dobitką. Tym samym Plach skapitulował w lidze po 529 minutach bez puszczonego gola.

 

Losy meczu powinien rozstrzygnąć w drugiej minucie doliczonego czasu Jodłowiec, który po zdjęciu z boiska w 79. minucie etatowego egzekutora Świerczoka, wykonywał rzut karny po nieprzepisowym zagraniu Mykoły Musolitina na Michale Żyro. Pomocnik Piasta uderzył fatalnie – słabo oraz w sam środek bramki i Kuciak w trochę hokejowym stylu odbił piłkę udami.

 

Zmarnowana "11" zemściła się 180 sekund później. W polu karnym gości Tomas Huk sfaulował Paixao, a kapitan Lechii i najskuteczniejszy obcokrajowiec historii polskiej ekstraklasy precyzyjnym strzałem w dolny róg doprowadził do remisu.

 

Lechia Gdańsk - Piast Gliwice 2:2 (0:1)

Bramki: Zwoliński 87, Paixao 90+5 (k) - Steczyk 29, Sokołowski 48

 

Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak - Karol Fila (78. Mykoła Musolitin), Mario Maloca, Bartosz Kopacz, Conrado (73. Mateusz Żukowski) - Łukasz Zwoliński, Jan Biegański (46. Jakub Kałuziński), Jarosław Kubicki, Maciej Gajos (64. Joseph Ceesay), Zarko Udovicic (64. Rafał Pietrzak) - Flavio Paixao.

 

Piast Gliwice: Frantisek Plach - Bartosz Rymaniak (10. Martin Konczkowski), Tomas Huk, Piotr Malarczyk, Jakub Holubek - Gerard Badia (57. Kristopher Vida), Patryk Sokołowski, Patryk Lipski, Michał Chrapek (57. Tomasz Jodłowiec), Dominik Steczyk - Jakub Świerczok (79. Michał Żyro)

 

Żółte kartki: Kopacz - Lipski

MC, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze