Jacek Kasprzyk: Wygrana Jastrzębskiego Węgla to niespodzianka, ale jak najbardziej zasłużona

Siatkówka
Jacek Kasprzyk: Wygrana Jastrzębskiego Węgla to niespodzianka, ale jak najbardziej zasłużona
Fot. Cyfrasport
- Wygrana Jastrzębskiego Wegla to niespodzianka, ale jak najbardziej zasłużona - uważa prezes PZPS Jacek Kasprzyk.

W drugim spotkaniu o złoty medal PlusLigi Jastrzębski Węgiel wygrał z Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1 i zdobył mistrzostwo Polski. To drugi tytuł jastrzębian w historii. - Porównując cały sezon myślę, że była to niespodzianka, ale jak najbardziej zasłużona. Jastrzębie w dwumeczu było drużyną zdecydowanie lepszą - ocenił prezes PZPS Jacek Kasprzyk.

Bożena Pieczko: Panie prezesie, mówiąc o wyniku tego finału "niespodzianka" to wystarczające określenie?

 

Jacek Kasprzyk: Myślę, że tak. Porównując cały sezon myślę, że tak, ale była to niespodzianka jak najbardziej zasłużona. Jastrzębie w dwumeczu było zdecydowanie lepszą drużyną. Na pewno szereg zdarzeń w ZAKSIE m.in. kontuzja Pawła Zatorskiego i ten ciężki sezon europejski spowodował, że "fizyka" trochę zawiodła, a zawodnicy nie wytrzymali tych meczów.

 

ZOBACZ TAKŻE: Jakub Bucki: Kluczem do sukcesu była zespołowość

 

Ale mimo to, może pomijając pierwszy set, gdzie rywalizacja toczyła się w cieniu błędów po obu stronach, to była znakomita reklama polskiej siatkówki.

 

Tak, to był super mecz. Jeden i drugi. Czarnym koniem finałów był chyba Jakub Bucki, który w jednym i drugim meczu finałowym wszedł z ławki i pociągnął grę w tym drugim secie. To on go wygrał, bo miał chyba 7 czy 8 zagrywek. To było fajne. Myślę, że Jastrzębie wygrało ławką, która była zdecydowanie mocniejsza. Szkoda ZAKSY-y, ale cieszymy się bardzo, że mistrzem Polski po 17 latach zostało Jastrzębie. ZAKSA była mistrzem Polski niedawno, bo w zeszłym roku, a Jastrzębie czekało na to od 17 lat.

 

 

Mamy nadzieję, że ZAKSA sprawi nam jeszcze wiele powodów do radości. Już niedługo, bo w ten majówkowy weekend.

 

Tak. Pocieszając chłopaków z ZAKSY mówiłem, że dla nich zwieńczeniem tego sezonu jest 1 maja i Werona. Myślę, że tam ZAKSA wynagrodzi sobie straty, które poniosła w finale PlusLigi i zdobędzie złoto Ligi Mistrzów. Jest trochę czasu, żeby odpocząć, zresetować się i przystąpić do meczu w Weronie jako gwarantowany faworyt.

Bożena Pieczko, MB, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze